Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Opis bezczelnych przekrętów sędziów w jednej sprawie – w dwóch instancjach. Część 1.

komentarzy 28

Jesteś jednym / jedną z tych którzy jeszcze naiwnie wierzą w to, że pomyłki sędziów sądów powszechnych nie są umyślnymi czyli celowymi? No, to przede wszystkim Tobie dedykuję serię wpisów dotyczących kilku przekrętów w jednej sprawie popełnionych (w sądzie rejonowym i w apelacji od „wyroku” – w sądzie okręgowym); każdy wpis to osobny przekręt. „Bohaterowie” tej serii wpisów to „sędziowie”: Lidia Świerdza z Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej V Wydział Gospodarczy (sygn. akt V GC 846/12) oraz trzech „sędziów” Sądu Okręgowego w Katowicach XIX Wydział Gospodarczy Odwoławczy: Jacek Gęsiak (wciąż jeszcze prezes tego sądu), Dariusz Chrapoński, Grzegorz Misina (sygn. akt XIX Ga 329/14). „Bohaterem” jest też powód – hochsztapler Przemysław Grabowski firma ochroniarska Global Protection Group (GPG) który (reprezentowany przez radcę prawnego) w tym procesie „wygrał” sprawę o zapłatę ze mną, jego klientem. Gdyby choć w jednej kwestii opisywanej tutaj i w przyszłych wpisach sąd nie zrobił przekrętu, to powództwo hochsztaplera musiałby w znacznej części oddalić. Rozumiesz? A dodatkowo miałbym możliwość dochodzić zapłaty wysokiej kary umownej. Uważam, że takich celowych przekrętów, takiej kumulacji nie robi się za darmo… No to zaczynamy.

Przeczytaj też: Dlaczego poziom korupcji wśród sędziów jest „niski”

W umowie o ochronę zawartej z powodem napisano między innymi: „W celu należytego wykonania Usług, po zawarciu Umowy, GPG podpisze również umowę leasingu, na podstawie której GPG będzie dysponował odpowiednim samochodem („Samochód interwencyjny”).” A zgodnie z umową, jeżeli którekolwiek z oświadczeń GPG okaże się nieprawdziwe lub niekompletne, ja mogę rozwiązać umowę w trybie natychmiastowym – bez zachowania okresu wypowiedzenia.

Fraza „umowę leasingu” podkreślona wyżej jest też podkreślona w umowie. Powód nie wywiązał się z tego zobowiązania. Okazało się po wypowiedzeniu mu umowy, że to nie był żaden leasing tylko prywatny samochód jednego z ochroniarzy który kierował nim. Podniosłem ten argument przed sądem będąc pewnym swego (ja i mój radca prawny) no bo przecież jest czarno na białym że nie było leasingu co i sam powód przyznał a zatem powództwo podlega choćby w części oddaleniu. No jest nieprawdzie oświadczenie? Jest. Aliści „sędzia” Lidia Świerdza „wybroniła” naciągacza – powoda z tego oczywistego uchybienia (i oszustwa, bo okantował mnie też na kasie w tej kwestii ale o tym kiedy indziej). Dokonała niemożliwego pisząc, że podnoszenie przez nas zarzutu braku leasingu jest uwaga… nadużyciem prawa podmiotowego bo według niej wskazanie w umowie, że pojazd użytkowany będzie w formie leasingu, miało jedynie to znaczenie, że powód nie będzie musiał ponosić kosztów zakupu pojazdu, specjalnie na potrzeby realizacji umowy z konkretnym klientem… (co by mnie to miało obchodzić w takim przypadku, po co zapis o leasingu z podkreśleniem???)

Żeby tak stwierdzić (coś takiego wymyślić) jak Lidia Świerdza wyżej, to trzeba być debilem albo przestępcą (celowe niedopełnienie obowiązków / przekroczenie uprawnień osądzając), czyż nie? Albowiem w procesie dwukrotnie, tzn. pisemnie a następnie zeznając wskazałem, że celem zawarcia umowy leasingu była anonimowość – niemożność zidentyfikowania firmy ochroniarskiej jako właściciela pojazdu, niemożność zidentyfikowania ochroniarza jako właściciela pojazdu, dotarcia do niego, do jego rodziny przez potencjalnego wroga. Tylko taka jest praktyczna różnica – samochód w leasingu jest zarejestrowany na (dużą) firmę leasingową!

Mamy zatem „sędziowski” przekręt „na chama”, maksymalnie bezczelny. Debilką „sędzia” Lidia Świerdza na pewno nie jest a więc…

Wnieśliśmy zatem apelację, także ze względu na inne przekręty w tej sprawie o których w przyszłości napiszę, w tym wpisie mowa tylko o tej leasingowej kwestii. Widząc, co zrobiła „sędzia” Lidia Świerdza niemal nie miałem złudzeń, że apelacja nic nie da, bo nie po to prawnik łapówkę sędziemu w I instancji przekazuje, żeby sąd II instancji zmienił wyrok… Nie złapałem za rękę, ale czy takie przekręty robi się za darmo?

Może z 13 lat temu jeden adwokat po pijanemu powiedział mi, że sędziowie polscy są tak skorumpowani, że potrafią zrobić wszystko. Pomyślałem sobie: jak to wszystko? Pieprzy głupoty adwokacina. Jak coś jest czarno na białym, to przecież nie da się tego przekręcić, tym bardziej że strona może przecież wnieść apelację. Ty też jeszcze myślisz tak, jak ja wtedy myślałem? No to powyżej już dałem Ci do myślenia ale to pikuś, czytaj niżej…

Po tym, jak prawnik mój w apelacji dał do zrozumienia ile jest warte „rozumowanie” „sędzi” Lidii Świerdzy a ja w osobnym piśmie uczyniłem to jeszcze dosadniej, to tych trzech bydlaków – „sędziów” w II instancji już nie śmiało podtrzymać jej toku „rozumowania”, musieli wymyślić coś innego… Ba, napisali nawet w początku uzasadnienia wyroku o jej dokonaniach: „Pozostałe z poczynionych rozważań prawnych były jednak chaotyczne, nie przystające do zarzutów stron i analizowanego stanu faktycznego, nie znajdowały również potwierdzenia w treści umowy łączącej strony czy treści zarzutów. Z tego też powodu nie podzielono ich, a Sąd II instancji postanowił dokonać w całości własnej analizy prawnej sytuacji stron i zasadności zarzutów zgłaszanych przez pozwanego w trakcie procesu.

Czyż nie brzmi to jak nieprzymierzając: A to debilka, ale brednie, musieliśmy to my, sędziowie II instancji na nowo ogarnąć”? No to czytaj poniżej, jak „ogarnęli” omawianą kwestię braku samochodu w leasingu… oczywiście uznając, że mój zarzut nie zasługuje na uwzględnienie. Zauważ, że w związku z tym poniżej bezczelnie obrażają inteligencję moją tak, jak obraziliby inteligencję przeciętnego człowieka znajdującego się na mym miejscu.

Przypomnijmy już cytowany w tym wpisie zapis z umowy, czyli: „W celu należytego wykonania Usług, po zawarciu Umowy, GPG podpisze również umowę leasingu, na podstawie której GPG będzie dysponował odpowiednim samochodem („Samochód interwencyjny”).

Zanim zapodam, co te bydlaki wymyśliły, mam do Ciebie Czytelniku, pytanie. Czy dostrzegasz w powyższym zacytowanym zapisie jakiś warunek zawieszający czyli że niby nie musi być samochodu interwencyjnego (oczywiście w leasingu) jeżeli nie będzie takiej potrzeby czy w ogóle „jeżeli coś tam”? Ja nie dostrzegam i nikt z tych którym to pokazałem, też nie dostrzega żadnego warunku zawieszającego. No przecież KURWA jednoznacznie napisano:W celu należytego wykonania Usług, po zawarciu Umowy, GPG podpisze również umowę leasingu, na podstawie której GPG będzie dysponował odpowiednim samochodem („Samochód interwencyjny”).” No nie da się zaprzeczyć temu, że w umowie stoi że od początku ma być samochód, prawda? I to w leasingu. No to czytaj dalej.

„Sędziowie” – bydlaki w II instancji napisali w uzasadnieniu „wyroku” że „ten punkt (czyli wyżej zacytowany – przyp. admina) także nie zawierał oświadczenia powoda (czyli hochsztaplera Przemysława Grabowskiego GPG) co do faktu posiadania odpowiedniego samochodu już w chwili zawarcia umowy, czy też dysponowania możliwością zawarcia określonej umowy. Nie zakreślał on czasu, (HAHAHAHAHAHA!!!!! – przyp. admina) w jakim pozwany (powód a nie pozwany – przyp. admina) winien umowę leasingu zawrzeć, a jedynie zobowiązywał do podjęcia takiego działania (??? – przyp. admina)„.

I dalej (zanim skontruję faktami dodatkowymi) te gnoje w togach (trzech – „gwarancja” skorygowania „błędów” I instancji; każdy z bydlaków sowite wynagrodzenie pobiera z naszych podatków i współdziałają) piszą: „Ponadto, w ocenie sądu II instancji, wskazywał on (czyli ten zapis o konieczności posiadania samochodu w leasingu; przyp. admina) że samochód miał zostać zapewniony „w celu należytego wykonania usług”. Brak zwrotów takich jak „niezwłocznie”, czy też wyznaczających termin dzienny, co w przypadku umowy formułowanej przez osoby profesjonalnie zajmujące się działalnością prawniczą, pozwala domniemywać, na podstawie użytego sformułowania oraz braku położenia nacisku na termin zawarcia umowy, że samochód nie był niezbędny w każdej sytuacji (…)” Spuśćmy zasłonę niemiłosierdzia, może na koniec panowie „sędziowie” zażyli coś (w prezencie od prokuratora mającego to z kolei od „zaufanego” policjanta po akcji antynarkotykowej). No ale żeby tak zgodnie pierdolić głupoty, nawet na narkotycznym haju???!!!

Albowiem nawet jeżeli irracjonalnie te chamskie (na chama) bzdety o rzekomo niedookreślonym terminie do podstawienia samochodu w leasingu wstępnie uwzględnimy, to założenie to idzie się jebać, ponieważ sam

powód kilkakrotnie (w pismach procesowych i zeznając) oświadczył w procesie, że od początku samochód interwencyjny był tylko że ZAMIAST leasingu był to prywatny samochód ochroniarza!!! Co więcej, powód – hochsztapler w procesie nigdy i nigdzie nie kwestionował tego, że samochód interwencyjny miał być od początku trwania umowy! Bydlaki w sędziowskich togach wyszli więc przed szereg z idiotycznymi wygibasami!!! Udają, że nie rozumieją słowa „zamiast” albo że kolektywny oczopląs mają.

Gdyby powód kwestionował to że samochód interwencyjny w leasingu ma być od samego początku i nie oświadczył tego co oświadczył czyli tego co wyżej, to pozwany czyli ja przedstawiłby dodatkowy dowód – mail od powoda w którym wylicza koszt leasingu do ceny ochrony już od pierwszego miesiąca! Nie było jednak takiej potrzeby, żeby ten mail przedłożyć, bo jak wyżej.

I teraz prawie najlepsze –

gnoje w sędziowskich togach sami piszą w uzasadnieniu „wyroku” (przy innej „okazji”) o tym, że samochód interwencyjny był! Tylko że nie w leasingu.

Dlaczego napisałem wyżej „prawie najlepsze”? A dlatego że najlepsze macie poniżej, co gnoje w togach sędziowskich napisały – zmyśliły, jakobym ja zeznał. No sami patrzcie:

Podkreślić też należało, że w pierwszych miesiącach wykonania usługi, mimo posiadania wiedzy o tym, że ochraniający go ludzie poruszają się własnymi samochodami, nie zgłaszał on zarzutów co do kwot umieszczonych na fakturach i uiszczał umówione wynagrodzenie w całości. Nie zgłaszał także chęci rozwiązania umowy bez wypowiedzenia – co może świadczyć o tym, że zgodnym zamiarem stron, uwzględnionym zgodnie z art. 65 par. 2 k.c. przy interpretacji zawartych w umowie zwrotów, było objęte zawarcie umowy leasingu Samochodu wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych, niezbędnych dla świadczenia usług, które w trakcie trwania umowy, nie wystąpiły.

To jest bezczelne kłamstwo, Czytelniku, uwaga, czytaj:

mimo posiadania wiedzy o tym, że ochraniający go ludzie poruszają się własnymi samochodami,” – to jest bezczelne kłamstwo tych bydlaków w sędziowskich togach, nigdzie tak nie napisałem ja ani mój prawnik, nie zeznałem tak, nie ma tego w protokole, bo o tym nie wiedziałem, bydlaki w sędziowskich togach zmyślili to kolektywnie.

Poza tym, to już uwaga na marginesie, bo sprawa jest już jasna, przecież jak ma być anonimowość, to na całej linii a nie tylko w sytuacjach „szturmowych”, prawda? Debil by to rozumiał, a „sędziowie” udają, że nie rozumieją.

Przeczytaj też: Wezwanie do dobrowolnego złożenia urzędu sędziego przez: Jacek Gęsiak, Dariusz Chrapoński, Grzegorz Misina i Lidia Świerdza

c.d.n.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 18 Ocena średnia: 4.9]

18/07/2017

kategoria: sędziowie

Komentarze do 'Opis bezczelnych przekrętów sędziów w jednej sprawie – w dwóch instancjach. Część 1.'

Subscribe to comments with RSS

  1. Dobrnałem do końca, gdzie my żyjemy.. Rozgonić to na cztery wiatry.

    przesond

    19 Lip 17 09:41

  2. Nie chce mi się w to wierzyć co czytam ale chyba muszę.

    diler

    19 Lip 17 10:40

  3. Przecie mam wyrok i uzasadnienie, są w aktach pisma procesowe, protokoły z przesłuchań. Wszystko co przytoczyłem, jest na piśmie.

    admin

    19 Lip 17 10:49

  4. Miałeś to puszczać wszystko w jednym.

    dodek

    19 Lip 17 11:03

  5. Zmieniłem koncepcję, tzn. jest wszystko w jednym mailu przygotowanym do rozsyłania i przekazanym zaufanym osobom na wypadek gdyby coś mi się stało czyli wyjście awaryjne.

    admin

    19 Lip 17 11:20

  6. Z sędziami top jest taki problem, że zawsze któraś ze stron jest niezadowolona i później płacze w internecie jak rozwydrzony bachor. Z tego też bierze się niskie zaufanie społeczne do sądów.

    racjonalistka

    19 Lip 17 11:50

  7. A może byś tak najpierw przeczytała więcej niż tylko tytuł (i wstęp) zamiast pierdolić głupoty? A jak nie, to nie otwieraj mordy.

    admin

    19 Lip 17 11:54

  8. Na 15 lat łażenia po sądach widziałem tylko dwa rzetelne uzasadnienia wyroków, reszta to lakoniczne wypociny bez ładu i składu. Sędzia nie ogarnia więcej jak 3 kartki papieru. Powodem jest ich całkowita bezkarność i przynależność do nadzwyczajnej kasty.

    Paksos

    19 Lip 17 12:03

  9. Najczęstszym powodem raczej jest skorumpowanie. Widać w mojej publikacji, że te przekręty robione są na siłę, w dwóch instancjach.

    admin

    19 Lip 17 12:07

  10. Niewątpliwie tak, te błędy są umyślne, chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. W takim razie jest to przestępstwo z art. 231 kk – niedopełnienie obowiązków (prawdopodobnie też korupcyjne ale tego że doszło do łapownictwa, nie dowiedziesz tu, raczej).

    Dj

    19 Lip 17 14:16

  11. Robert, zgłosiłeś to w prokuraturze?

    Maciek

    20 Lip 17 09:04

  12. Jeszcze nie, nie sądzę aby można liczyć na prokuraturę w tej sprawie, przeczytaj też to http://pamietnikwindykatora.pl/2016/09/25/obawiam-sie-o-swe-zycie-wezwano-mnie-bezpodstawnie-na-przesluchanie-w-sprawie-zniewazenia-funkcjonariusza-publicznego/ Zgłosze dopiero gdy będzie już bardzo upublicznione.

    admin

    20 Lip 17 09:13

  13. To przypadek, że upubliczniasz to w tak gorącym okresie politycznym?

    zyx

    20 Lip 17 16:40

  14. Prawie wcale mnie to nie interesuje, to nie żadna reforma.

    admin

    20 Lip 17 17:30

  15. Po czym poznać pismo pieniacza sądowego bez czytania? Wystarczy rzucić okiem, jeśli połowa jest wytłuszczona, czcionka pokreślona i fragmenty napisane 24, a charakter pisma po prostu krzyczy, to wiadomo pieniacz sądowy. Normalny człowiek „czytaj taki co ma rację i jest w stanie ją udowodnić w sądzie” nie musi takich rzeczy robić.
    Admin nie bierz tego do siebie

    dgf

    21 Lip 17 08:53

  16. Czyli co, według Ciebie nie udowodniłem? Albo zatem nie przeczytałeś tego (szczególnie tych wytłuszczonych i powiększonych „kawałków”) albo jesteś jednym z tej „mafii” prawniczej, nie bierz tego do siebie. Sam piszesz „bez czytania”.

    Tu chodzi o to, że wpis jest długi i może nie każdy chce całość czytać. Stąd wytłuszczenia i wielkie czcionki w niektórych miejscach. Nie jestem pieniaczem sądowym, niejedną sprawę przegrałem i siedziałem cicho bo rozumiałem, że sprawa była sporna. Nie ta jednak…

    P.S. a charakter pisma krzyczy, bo i przekręty „sędziów” krzyczą.

    admin

    21 Lip 17 09:14

  17. Do dgf: ale to chyba nie jest kopia pisma procesowego 😉 kulturalnie chyba to występował w sądzie ale widać, nie da się z nimi kulturalnie.

    Zdzisław Dyrman zasadniczo

    21 Lip 17 11:33

  18. Otóż to, Zdzichu.

    admin

    21 Lip 17 13:42

  19. Trza to pokazywać wierzącym w niezawisłośc polskich sądów

    Anonim

    24 Lip 17 07:34

  20. Po przeczytaniu „artykułu” przyznaję, że nie przypuszczałem, że aż takie rzeczy dzieją się w sądach. To coś mocniejszego niźli wyrok skandaliczny. Jaja sobie robią, pewnie za pieniądze.

    hornet

    25 Lip 17 16:47

  21. A co to w ogóle jest to nadużycie prawa podmiotowego?

    Teresa

    26 Lip 17 14:56

  22. Mówi o tym Art. 5 Kodeksu cywilnego: Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego.

    admin

    26 Lip 17 15:38

  23. To rzeczywiście idiotyzm palnęła ta sędzia.

    Teresa

    26 Lip 17 16:40

  24. Wyslij to do Ziobry niechaj to na konferencjach prasowych pokazuje a nie ino o kradzieżach kiełbasy i pendrajwów i wiertarek pinkoli.

    Mateusz

    28 Lip 17 10:12

  25. dobra robota, w ręce naiwniakow wierzacych w niezawisłe sądy w Polsce.

    zyzu

    3 Sie 17 09:28

  26. Może jakiś tam odsetek sędziów jest niezawisły ale jakoś nie zakładałbym się o to.

    admin

    3 Sie 17 11:02

  27. Mogę się założyć, że jak to zgłosisz do prokuratury to albo umorzą albo sąd dyscyplinarny nie uchyli im immunitetu. żeby nie było watpliwości co myślę: przekręty są bezdyskusyjne.

    Anonim

    9 Sie 17 10:16

  28. To prawdopodobne natomiast wówczas będę zgłaszał zawiadomienia przeciwko takim prokuratorom / sędziom o niedopełnieniu obowiązków. I oni też będą upubliczniani przeze mnie.

    admin

    18 Sie 17 08:40

Skomentuj