Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Był u mnie dzielnicowy, nie otworzyłem…

komentarze 3

… bo nie było mnie w domu. 😉 Przyszedł 17 maja około godziny 14.00; gdy wychodziłem z domu po godzinie 13.00 to nic w skrzynce pocztowej nie było, a gdy wróciłem po godzinie 14.00 to była już ta karteczka:

Chociaż imię i nazwisko dzielnicowego oraz podane przez niego telefony oraz numer komisariatu mam prawo ujawnić, to jednak nie czynię tego dlatego, aby ktoś z Czytelników nie robił sobie głupich żartów. Człowiek – dzielnicowy zachował się bowiem od początku do końca przyzwoicie. Nie piętnujemy policjantów jak leci – wszystkich, lecz tylko przestępców w policyjnych mundurach i chamów, bo wiemy, że Policja jest potrzebna, jesteśmy obiektywnymi ludźmi na poziomie i nie jesteśmy prymitywami emocjonalnymi, prawda? Co prawda, różne medialne teksty – „szacunki” jakoby 99,9% policjantów to przyzwoici ludzie, są według mnie grubo przesadzone, ale nie wątpię w to, że jakiś tam nieco albo o wiele niższy odsetek policjantów to faktycznie (relatywnie) przyzwoici ludzie. Dlaczego „relatywnie”? Przeczytaj (akurat o sędziach i prokuratorach pisałem ale i w przypadku policjantów też jest to na rzeczy: Jeśli wejdziesz między wrony czyli czy można być uczciwym sędzią, prokuratorem…

Następnego dnia telefonowałem na pozostawiony na karteczce numer telefonu komórkowego ale jak się okazało później, dzielnicowy miał wtedy wolny dzień i dodzwoniłem się dnia trzeciego. Okazało się, że chodzi o przesłuchanie mnie w charakterze świadka – pomoc prawna z innego miasta (jakiś oszust sfałszował potwierdzenie przelewu wykorzystując pdf z potwierdzenia przelewu z mojego konta bankowego, pozostawiając mój nr konta a fałszując dane wpłacającego i kwotę przelewu), nie ważne. Telefonicznie umówiłem się z dzielnicowym na przesłuchanie mnie na komisariacie w niedziele i tak się też stało.

A zatem (nie upewniałem się, nie pytałem dzielnicowego) chyba przyszedł po to, aby przesłuchać mnie w miejscu zamieszkania co gdy tak być miało, to jest to bezprecedensowa nowość. Zawsze wcześniej policja wysyłała mi wezwanie pocztą poleconą (raz zwykłą) – wezwanie do stawienia się w jednostce policji. Czy to ekstraordynaryjne postępowanie w związku z nieprzyjemnymi sprawami moimi z policją, tą: Dominik Łączyk policja – opinie albo / i tą: Obawiam się o swe bezpieczeństwo – wezwano mnie bezpodstawnie na przesłuchanie w sprawie „znieważenia” funkcjonariusza publicznego, tego nie wiem.

Gdyby dzielnicowy przyszedł dzień wcześniej o tej samej porze to w domu byłbym ale nie otworzyłbym mu. 😉 Dlatego, że około godziny 14.00 dnia poprzedniego kończyłem już drugą butelkę wina i nie miałbym ochoty na rozmowę z kimkolwiek, nie tylko z dzielnicowym. Gdybym mu otworzył w takiej sytuacji, to ani chybi spostrzegłby że znajduję się pod wpływem alkoholu choć myślałby pewnie że wypiłem może 3 piwa (tymczasem dwa wina to 8 piw, alkoholowo). Nie chciałbym spotkania z policjantem w takiej sytuacji, nawet u mnie w domu, zważywszy na sytuacje wcześniej tzn. nieco wyżej wskazane, które miały miejsce w niedalekiej przeszłości. I w ogóle dało mi to do myślenia. OK, dzielnicowy jak widać nie forsował ogrodzenia i drzwi do domu. A co jeżeli kiedyś ukręcą jakąś sprawę przeciwko mnie i wejdą mi na chatę a ja będę po dwóch winach? Czyż nie będzie ich korcić aby wrobić mnie w z znieważenie i / lub w napaść na funkcjonariuszy? Okoliczność, nie wiem, może 2,5 promili alkoholu bynajmniej nie pomogłaby mi w wybronieniu się przed fałszywymi oskarżeniami. Dlatego postanowiłem, że już nie będę pił w domu. W knajpie tym bardziej nie. Kupię wina i pójdę piechotą na pobliskie tereny zielone nieopodal Szpitala św. Barbary w Sosnowcu. Ogródki działkowe, stare, zdziczałe sady, chaszcze, łąki, bezdroża. A później będę spacerował sobie kilka godzin (szybko metabolizuję alkohol – szybko trzeźwieję) po czym do domu się skieruję.

Przeczytaj też: Przesłuchanie świadka znajdującego się pod wpływem alkoholu.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 3 Ocena średnia: 4.3]

27/05/2017

kategoria: policja

Komentarze do 'Był u mnie dzielnicowy, nie otworzyłem…'

Subscribe to comments with RSS

  1. Na tym świstku jest prośba o kontakt ’17 v 19.07.2017′ Ty w lipcu miałeś się z nim skontaktować nie w maju.

    diler

    29 maja 17 10:39

  2. Zwróciłem uwagę. Pewnie myślał już o wakacjach albo na emeryturę odchodzi w lipcu.

    admin

    29 maja 17 11:56

  3. Takie miłe zachowanie policjanta może być zapowiedzą czegoś zgoła odmiennego.

    superglina

    31 maja 17 07:34

Skomentuj