Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Stara sędzia na szpilkach obala matematyczną prawdę wnioskując ad absurdum i inne… Franz Kafka nie umywa się.

komentarze 3

Kolejna relacja powódki w sprawie o przywrócenie do pracy w sądzie.

W dniu 10.03.2017 r. w SR w … miałam kolejny termin rozprawy – sprawa o uchylenie ocen okresowych wydanych mi przez Prezesa …. Zjawiło się 3 świadków – sędziów, jeden – sprawca całego zajścia, dzięki któremu nie mam pracy – SSO … nie stawiła się po raz trzeci – może sumienie się odzywa??? Ach zapomniałam sędziowie z okręgu w … nie mają sumienia. Raz usprawiedliwiła się tym, że nie może się stawić z powodu obowiązków służbowych, drugi raz – też zatrzymały ją sprawy służbowe, a trzecim razem – nagle ma problemy zdrowotne, a mecenas … – ten od gum balonowych tłumaczy, że będzie miała zabieg, tyle że nie przesłała zaświadczenia od lekarza sądowego. Sędzia z rejonu nakazała usprawiedliwić stawiennictwo i przesłać zaświadczenie od lekarza sądowego pod rygorem nałożenia grzywny – ciekawe – ale byłaby jazda, gdyby sędzia-świadek miała płacić grzywnę, no bo w końcu czy zasada równości tego by nie wymagała – przecież nie ma znaczenia jaki zawód wykonuje świadek – świadek to świadek i już, sędziego-świadka również obowiązują przepisy prawa. Przez to wszystko mam odroczoną rozprawę w z terminem z urzędu. No i co dalej – dla mnie oczywiste, że to gra na zwłokę – jak sędzia miała odwagę się tak zachowywać /mobbing/, niech stawi się do sądu i odpowie na moje pytania. Ale co istotne jeden świadek – SSO … – powaliła z nóg swoimi zeznaniami. Powiedziała, że ma lat 67 czy 68, wiele rzeczy nie pamięta – z uwagi na wiek, ale fakt faktem przybyła do sądu w wąskich szpilkach chyba o wysokości obcasa – z 10 cm. Ja jestem znacznie młodsza, ale w takich butach to nie potrafiłabym chodzić, chyba bym się przewróciła po dwóch krokach. Zeznawała, zeznawała i się zaplątała.

Wyjaśniała, że średnia ocen uzyskanych przeze mnie w 2013 r. spośród 8 kryteriów podlegających ocenie, w tym 5 kryteriów zaopiniowanych na ocenę bardzo dobrą i 3 kryteriów zaopiniowanych na ocenę dobrą, wynosi UWAGA: cyt: „trzy koma osiem” i z łaski swojej zaokrągliła mi ocenę do dobrej. Jakby nie było otrzymałam wtedy ocenę bardzo dobrą – nie uważam się za orła z matematyki, ale na zdrowy rozsądek 5×5+3×4= 37:8= 4,625, co po zaokrągleniu w górę daje 5. Pewnie Pitagoras i Tales przewracają się teraz w grobie, no bo jak można tak naginać reguły matematyki, żeby udowodnić coś co nie podlega w ogóle dyskusji. Ale trudno. To jest jakaś wyższa matematyka chyba, której nie było mi dane się nauczyć, a może przykład na to, jak sędziowie w Polsce obalają każdą prawdę, przez wnioskowanie ad absurdum. To nie koniec rewelacji. W toku zeznań świadek ten zaczął wspominać o tym jakie miała kiedyś dobre ze mną relacje, powiedziała nawet, że przywiozła mi z Włoch Ojca Pio, tj. obrazek, nie oryginał i ja podobno strasznie się cieszyłam. Wiem, że ojciec Pio jest świętym i jako święty nadal żyje pośród nas, ale po cóż mieszać go i innych świętych do postępowania sądowego. Punktem kulminacyjnym postępowania była jednak spódnica powódki – czyli moja. Świadek zeznała, że w pewnym momencie naszej współpracy zaczęła mnie podejrzewać, że nagrywam ją, bo UWAGA: przyszłam do jej gabinetu z rękami w kieszeni i miałam wówczas szeroką spódnicę. Zapytałam wtedy czy świadek sugeruje, że dyktafon miałam pod spódnicą, skoro była taka szeroka, dodając, że nie noszę szerokich spódnic bo to nie mój fason (taki zapis jest w protokole rozprawy). Świadek odpowiedział, że miałam wtedy taką spódnicę jak na rozprawie, gdy chodzi o szerokość, tyle że na rozprawie miałam sukienkę z firmy „Toboo”, a ona była nie szeroka, a trapezowa i tak odnotowano w protokole. W protokole rozprawy jest zatem rubryka o modzie, czyżby to była okoliczność istotna dla przebiegu postępowania??? Po rozprawie przejrzałam całą swoją garderobę i nie znalazłam tam ani jednej szerokiej spódnicy, tym bardziej z kieszeniami. Nadto świadek twierdził, że nagrywałam telefonem, który był wyłączony – podważyłam tą wersję oświadczając, że nie ma możliwości nagrywania wyłączonym telefonem, a tylko telefonem włączonym. Aktualnie to wszyscy sędziowie z SO w … mają obsesję III stopnia i z uporem maniaka twierdzą, że ich nagrywałam. Też bym miała co robić – przecież w pracy pochłaniała mnie tylko praca merytoryczna, a nie tam jakieś głupoty.

Teraz myślę sobie, że proces Franza Kafki przy moim był niczym. Postanowiłam jednak, że codziennie będę modlić się do Padre Pio – św. Ojca Pio z Pietrelciny o to, aby sprawił, by ten koszmar który przeżywam skończył się jak najprędzej. Dodatkowo zwrócę się do św. Judy Tadeusza – patrona od spraw beznadziejnych i św. Iwo – patrona wszystkich prawników.

Czekam na odpis protokołu rozprawy – warto wysłać do Ministerstwa Sprawiedliwości – aby pokazać czym zajmują się Sądy i czy oby nie pomylił im się profil działalności.

Kolejna rozprawa w SR w … za dwa tygodnie, ta w … na razie odroczona – trzeba czekać, aż chory świadek wyzdrowieje…

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

14/03/2017

kategoria: sędziowie

Komentarze do 'Stara sędzia na szpilkach obala matematyczną prawdę wnioskując ad absurdum i inne… Franz Kafka nie umywa się.'

Subscribe to comments with RSS

  1. Fakt, „Proces” kafki nie umywa się do tego spektaklu.

    oops

    15 Mar 17 11:49

  2. Najlepsze to jest:

    „Wyjaśniała, że średnia ocen uzyskanych przeze mnie w 2013 r. spośród 8 kryteriów podlegających ocenie, w tym 5 kryteriów zaopiniowanych na ocenę bardzo dobrą i 3 kryteriów zaopiniowanych na ocenę dobrą, wynosi UWAGA: cyt: „trzy koma osiem””

    Zajebista sędzia, musiala zajebiste wyroki wydawać.

    diler

    15 Mar 17 13:14

  3. Wynik jest taki, jak powiedziała, bo co sędzia powie jest święte! Mamy prawdę matematyczną ale ważniejsza jest sędziowska nawet jeżeli sprzeczna z prostą matematyką.

    admin

    15 Mar 17 14:46

Skomentuj