Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„Spiskowa” teoria o powolnych sądach. Dla „maluczkich”.

komentarze 4

Tytułem tytułu – pierwszego słowa. Otóż ja jestem wyznawcą* teorii spiskowych.

Przyspieszenie rozpatrywania spraw w sądach to podobno jeden z celów tzw. reformy sądownictwa (bez wprowadzenia Common Law, ja prosiłem Obamę, nie zreformują). Przyspieszenie to nie jedyny problem i  raczej nie podstawowy. Podstawowy problem do rozwiązania, wykluczenia, to skandaliczne, kupione wyroki.

Skupiając się jednak na prędkości orzekania, to skoro (delikatnie pisząc) niektórzy z sędziów są „prawdopodobnie” skorumpowani, to można postawić i taką tezę, że w „natłoku” pracy, „przepracowania”, sędziowie tacy rozpatrują priorytetowo, najpilniej sprawy im opłacone – prowadzone przez pełnomocników który ich czyli sędziów korumpują. Rozumiecie, rozpatrują ich sprawy szybko mając w tym interes bezprawny a inne sprawy wolniej niż średnio. Nie chodzi tylko o sprawy bez pełnomocników** ale i o te, w których pełnomocnik nie płaci. Nie twierdzę, że sędziowie dążą do tego aby każdy pełnomocnik (danemu sędziemu) płacił, bo to byłoby bez korupcyjnego sensu. Jednak pozwolę sobie podejrzewać, że na niektórych pełnomocnikach chcą wymusić haracz przewlekłością.

„Powiedział co wiedział?” Niekoniecznie, bo spraw w sądzie miałem (jako windykator – powód) kilkaset. Bywało, że sam siebie reprezentowałem ale bywało i tak, że miałem pełnomocników (był czas że zmieniłem na innych i też odczułem zmianę m.in. w prędkości orzekania nie mówiąc o trafności orzekania…).

Mój pierwszy adwokat (pełnomocnik w sprawach cywilnych); „damy im coś od czasu do czasu żeby nasze sprawy były pierwsze na kupce”. Nie wiem, czy tak byłoby (szybko zakończyłem z nim współpracę – niesłowny pijak) ale zapewne wiedział, co powiedział, bez cudzysłowu. Aha, wspomniałem o nim kiedyś, tutaj: Pijany adwokat idzie „bronić” na rozprawę.

Przyznaję jednak, że nie przeprowadziłem analiz porównawczych i może się mylę; coś mi się tylko wydaje. Może sprzedane sprawy rozpatrywane są tak samo wolno jak inne, żeby nie wzbudzać podejrzeń? Jeżeli tak, to pewnie tylko w sprawach „niemożliwych” do wygrania, żeby podejrzeń nie wzbudzić co do tego, że jest układ.

*To nie kwestia wiary, jak wiem, że spiskowy ten świat jest. I nie bój się myśleć indywidualnie: A co jeżeli to Ty masz rację a oni się mylą?

**Także w ten sposób kasta chce na Was, „podludzie”, wymusić wynajęcie prawnika, tak podejrzewam.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

09/03/2017

kategoria: sędziowie

Komentarze do '„Spiskowa” teoria o powolnych sądach. Dla „maluczkich”.'

Subscribe to comments with RSS

  1. Moje pytanie: w ilu przypadkach Twoich spraw ujawniono korupcję, ile było prokuratorskich wniosków o uchylenie immunitetu. Czekam niecierpliwie na odpowiedź.

    Agi

    10 Mar 17 09:57

  2. Nie kierowałem jak dotąd zawiadomień do prokuratury ale skieruję. Nie wątpię jednak że ewentualne zarzuty będą nie korupcyjne ale za niedopełnienie obowiązków, bo nie będzie na to dowodów, że przekręty w wyrokach za łapówki zostały dokonane.

    admin

    10 Mar 17 10:21

  3. Ewentualne zarzuty? Ewentualne? I dlaczego tak zwlekasz z powiadomieniem prokuratury?

    Agi

    10 Mar 17 10:42

  4. admin

    10 Mar 17 11:02

Skomentuj