Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Wymeldowanie a komornik. Zależy jaki komornik.

komentarzy 6

Pytanie: Uprzejmie proszę o poradę ws egzekucji komorniczej. Moja córka otrzymała list od komornika, którego z mężem nie odebraliśmy. Córka od przeszło 2,5 lat jest wymeldowana. Czy komornik może wejść nam do domu? Nasze dziecko bywa u nas, ale nie mieszka. Poza tym, listonosz udzielił informacji że komornik jest z naszego miasta więc czy lepiej do niego pójść i powiedzieć, że córka od dawna z nami nie mieszka i jest wymeldowana czy wysłać ksero dokumentu świadczącego o jej wymeldowaniu z adresu, pod jaki przychodzą listy? Pismo od komornika nie zostało przez nas odebrane więc nie wiemy jaka kwota i za co – nie chcemy też jej zaszkodzić i przy okazji sobie.

Odpowiedź: Sugeruję doręczyć komornikowi informację o wymeldowaniu córki (i że zgłaszaliście to w placówce pocztowej, bezskutecznie jak widać skoro listonosz doręcza przesyłki do córki na Wasz adres) zanim ewentualnie pofatyguje się do Was, bo gdy już się pofatyguje i dopiero wtedy przedłożycie mu zaświadczenie o wymeldowaniu córki, to może sobie pomyśleć „skoro już jestem to jednak wejdę”. Warto dodać, że dla komornika wiążący (zgodnie z przepisami) jest adres zamieszkania a nie adres zameldowania. I tak też, jeden komornik odpuści a inny może być uparty i wejdzie. Szczególnie w przypadku gdy wymeldowanie nosi datę wcześniejszą niż nakaz zapłaty albo wyrok na podstawie którego prowadzi egzekucję, komornik może twierdzić, że skoro wyrok uprawomocnił się, to miało miejsce skuteczne doręczenie pod Waszym adresem.

Niezależnie od działań podjętych przez Was, wskazane jest aby córka z jej faktycznego miejsca zamieszkania wysłała komornikowi pismo wyjaśniające i niech komornik kontaktuje się z nią pod jej faktycznym adresem zamieszkania.

Mimo wszystko nie można wykluczyć tego, że uparty komornik wejdzie do Was i dlatego proponuję zapoznać się z tym wpisem: Jak udowodnić własność ruchomości przed komornikiem, sądem.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

07/03/2017

Komentarze do 'Wymeldowanie a komornik. Zależy jaki komornik.'

Subscribe to comments with RSS

  1. „zgłaszaliście to w placówce pocztowej, bezskutecznie jak widać” – listonosz doręcza listy na adres, który wskaże nadawca. Nie ma ani reguły, ani przepisu, że korespondować można tylko na adres zameldowania. Nie ma także zakazu wprowadzania się pod adres, z którego się wyprowadziło, więc wszelkie „oświadczenia” rodziców, że córka już nie mieszka, nie mają mocy wiążącej na przyszłość. Jedyną możliwością jest udzielenie takiej informacji bezpośrednio podczas próby doręczenia. Ale jak nikogo w domu nie będzie i listonosz zostawi awizo, to jedną możliwością jest zwrot listu jako niepodjętego w terminie.

    Lech (remitent.pl)

    7 Mar 17 13:39

  2. Nie kwestionuję tego, że na adres zamieszkania niebędący adresem zameldowania też należy doręczać pisma (sam piszę o tym, że wiążący jest adres zamieszkania a nie zameldowania).

    Oświadczenia rodziców skierowane do komornika może i nie mają mocy wiążącej ale niektórzy komornicy mogą je przyjąć (poparte dokumentem potwierdzającym wymeldowanie)a inni nie. Tak samo jak oświadczenie o tym, że informowali placówkę czy jak uważasz listonosza o tym, że córka wyprowadziła się.

    Z treści pytania wynika, że rodzice rozmawiali z listonoszem, zapewne też nie było to pierwsze pismo do niezamieszkałej już u nich córki. Listonosz powinien zatem odesłać list jako „adresat wyprowadził się” no chyba że pytająca coś kręci ale nie moja rzecz dociekać tego, przyjąłem że pyta w dobrej wierze i pisze prawdę.

    Inna sprawa że teoretycznie w każdej sprawie na terenie Polski domownik może powiedzieć listonoszowi, że adresat się wyprowadził i co – kuratora do doręczeń ustanawiać (koszty znaczne) ma wierzyciel? Jeśli sobie przypominam, to już kilka lat temu dyskutowaliśmy o tym na tym moim blogu.

    admin

    7 Mar 17 14:25

  3. Przeczytaj dokładnie rozporządzenie w sprawie doręczeń w sprawach cywilnych. Adnotacje, o których piszesz, może poczynić listonosz, w momencie próby doręczenia – czyli musi się o tym dowiedzieć od domownika w momencie doręczenia. Jeśli przy próbie doręczenia listonosz otrzymuje informacje, że adresat tam nie mieszka, a mimo to list awizuje, to jest to jego zła wola. Ale jeśli nikogo w domu nie zastanie, i zostawi awizo, to wówczas przepisy nie przewidują innej drogi niż odebranie listu przez adresata, albo zwrot do nadawcy jako nieodebrany w terminie. Oczywiście w tym drugim przypadku, jeśli adresat rzeczywiście nie mieszkał, nie jest to skuteczne doręczenie, i w razie takiego interesu, fakt ten może być podnoszony w przyszłości przez adresata (a na etapie doręczania pierwszego pisma w sprawie, sąd nadto sprawdzi, jak się ma adres adresata do danych zawartych w bazie pesel).

    No i najważniejsze, bo chyba o to rodzicom chodzi – możliwość (albo i nie) dokonania zajęcia ruchomości w ich mieszkaniu za długi córki, jest niezależna od tego, na jaki adres komornik wysyła korespondencję. Należy zatem nie tyle bać się listów, co być odpowiednio przygotowanym na zachowanie w momencie przystąpienia komornika do dokonywania zajęć.

    „teoretycznie w każdej sprawie na terenie Polski domownik może powiedzieć listonoszowi, że adresat się wyprowadził i co – kuratora do doręczeń ustanawiać (koszty znaczne) ma wierzyciel?”
    – teoretycznie może. I jakie wnioski niby chcesz z tego wyciągać?

    Lech (remitent.pl)

    7 Mar 17 14:32

  4. No dobrze, no to listonoszowi o tym powiedzieli (zakładam na podstawie treści pytania) i co? I nic. Awizował dwa razy i odesłał.

    Jak napisałem, przedłożenie komornikowi zaświadczenia o wymeldowaniu oraz pismo doń dłużniczki z innego adresu, może niektórym komornikom wystarczyć jeśli dodatkowo rodzice powiedzą, że listonosz awizował je mimo informacji od nich, że córka już u nich nie mieszka. Innym typom komorniczym może to jednak nie wystarczyć i zgoda, należy liczyć się z wejściem komornika i dlatego podałem pytającej odnośnik do wpisu o tym jak udowodnić własność ruchomości. Jednak wyjście z tymi informacjami do komornika zanim przyjedzie, może go zniechęcić do przyjazdu, mającego w perspektywie kwestionowanie zajęć.

    „„teoretycznie w każdej sprawie na terenie Polski domownik może powiedzieć listonoszowi, że adresat się wyprowadził i co – kuratora do doręczeń ustanawiać (koszty znaczne) ma wierzyciel?”
    – teoretycznie może. I jakie wnioski niby chcesz z tego wyciągać?”

    Jak napisałem „Inna sprawa” – wniosek niejako przy okazji, że przepis jest głupi.

    admin

    7 Mar 17 15:01

  5. „Ale jeśli nikogo w domu nie zastanie, i zostawi awizo, to wówczas przepisy nie przewidują innej drogi niż odebranie listu przez adresata, albo zwrot do nadawcy jako nieodebrany w terminie.”

    Rozumiem, że przepisy nie przewidują też skutecznego złożenia oświadczenia przez domownika w placówce pocztowej (do której domownik uda się z awizem znalezionym w skrzynce), że adresat wyprowadził się? Debilizm do kwadratu więc. O tym zatem, czy komornik nie zrobi kipiszu / zrobi kipisz w mieszkaniu rodziców decyduje formalnie tylko to, czy rodzic był w domu jak listonosz przylazł czy nie było i zastał awizo w skrzynce.

    admin

    7 Mar 17 15:23

  6. Owszem, po awizacji przepisy tego nie przewidują. Pół biedy, jak panie na poczcie „ludzkie panny” i taki list odeślą, ale raz się spotkałem z betonem, że jak awizowany, to potem tylko niepodjęty, i po wczytaniu się w przepis rzeczywiście wychodzi, że literalnie tak jest. Nie wiem na ile to celowe działanie ustawodawcy, a na ile nieprzewidywanie konsekwencji określonych zapisów.

    Lech (remitent.pl)

    7 Mar 17 15:25

Skomentuj