Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Jak zarobić na udzielaniu darmowych porad? Blogi radców a blogi adwokatów

1 komentarz

Kilka dni temu udzieliłem porady pewnemu informatykowi obecnie pracującemu, jak się wyraził, za Odrą. Dokładniej, była to kilkukrotna wymiana korespondencji (oprócz udzielenia porady wskazałem mu też linkiem na inną kiedyś udzieloną i opublikowaną na moim blogu) i przytaczam fragment jego ostatniego maila do mnie:

Duzo rzeczy robi Pan na friko, jak to wyglada w dluzszym aspekcie, kiedys kilka lat temu mocno zaangazowalem sie w pomoc ludziom, ktorzy mieli lekko mowiac problem na rynku zawodowym, z checia im pomagalem, ale z czasem uswiadomilem sobie, ze bez wdziecznosci daleko nie zajade i nie zajechalem 🙂

Odpowiedziałem krótko i szczerze:

mam w tym interes, wiele z tych treści – pytań i odpowiedzi – wykorzystuję do tworzenia nowych wpisów na www a te „zbierają ruch” z Google

Jeżeli czujesz się Czytelniku ekspertem w jakiejś dziedzinie, to spróbuj pójść w moje ślady. Załóż stronę www (bloga), opublikuj co nieco porad / eksperckich wpisów, podaj na blogu swój adres e-mail, wypozycjonuj nieco to to i udzielaj bezpłatnych porad z których te pokaźniejsze czy istotniejsze będziesz publikować na blogu. Po to, żeby zarabiać na tym – mając na blogu reklamy (AdSense albo jakiś program partnerski…). Może Ci się to spodobać. Znalezienie „słuchaczy” i zarobki. Przyjemne z pożytecznym.

Aha, a wiecie, że na wielu blogach prawników też można liczyć na bezpłatne porady? Co ciekawe, nie mają oni reklam na swoich blogach (przynajmniej ja nie widziałem). Na co liczą (zapewne trafnie)? Zapewne na to, że temu i owemu darmowa porada (pytanie w komentarzu do wpisu i odpowiedź – porada właśnie) uświadomi, że warto brnąć dalej w temat a tu już wchodzi w grę zastępstwo procesowe czy inne którego poradą w komentarzu się „nie zrobi”. I że po kontakcie dodatkowym ze strony czytelnika dojdzie do podpisania umowy – zlecenia. No i oczywiście na dodatek ma taki prawnik to, o czym wcześniej napisałem, czyli „wykorzystuję do tworzenia nowych wpisów na www a te „zbierają ruch” z Google”

O co chodzi z tym „zbieraniem ruchu” z Google? Ano o to, że czym więcej tematycznej treści na www masz (w tym w komentarzach) tym wyższe prawdopodobieństwo tego, że ktoś wpisawszy w Google jakąś frazę czyli wyrażenie, trafi na Twoją www.

Aha, blogi prawnicze z darmowymi poradami to głównie radcy prawni prowadzą a nie adwokaci. Ci drudzy (a przynajmniej większość z nich), z tego co zauważyłem, nie odpowiadają na komentarze – pytania albo mają wyłączoną opcję dodawania komentarzy. A jedna taka (znaczy się adwokatka) napisała na blogu wprost jakoś tak że „możesz komentować ale wiedz że moje porady są płatne”…

Które podejście biznesowe jest lepsze, radcowskie czy adwokackie (przyjmując powyższe)? Ja uważam, że radcowskie a więc darmowe porady w komentarzach.

Przeczytaj też (w tym komentarze): Pozycjonujecie, Państwo Mecenasi? oraz Nie wychylaj się (w Google).

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

26/02/2017

kategoria: biznes

1 komentarz do 'Jak zarobić na udzielaniu darmowych porad? Blogi radców a blogi adwokatów'

Subscribe to comments with RSS

  1. Kasowanie linków w nazwie – pozycjonowałem kiedyś stronę paraprawną i w nazwie w komentarzach wstawiałem link do pozycjonowanej strony. w komentarzach na blogach radców prawnych link akceptowali a na adwokackich najczęściej wycinali. Od tamtego czasu lubię radcow i nie lubię adwokatów.

    linker

    27 Lut 17 10:01

Skomentuj