Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Sąd nie musi się spieszyć, bo możesz sobie firmę otworzyć i mieć z czego żyć

komentarze 2

Taki tytuł nasunął mi się po przeczytaniu osobliwego fragmentu uzasadnienia oddalenia skargi na przewlekłość postępowania w sprawie o przywrócenie do pracy w sądzie. Oto jest:

Wprawdzie Sąd Apelacyjny (w Katowicach, sędzia Marek Żurecki – przyp admina) podziela stanowisko skarżącej, że została pozbawiona możliwości wykonywania dotychczasowej pracy, a nie może – z powodu negatywnych ocen za pracę, które na drodze sądowej w tym postępowaniu kwestionuje – podjąć zgodnego ze swym wykształceniem i dotychczasowym doświadczeniem zawodowym zatrudnienia w sądach, a także nawet innego, pokrewnego zatrudnienia w urzędach, instytucjach, czy też w prywatnych podmiotach, które jako jeden z warunków przyjęcia do pracy wskazują na pozytywne referencje, czy opinie od pracodawców, w tym ostatniego pracodawcy, jednakże podkreślić należy, że skarżąca nie pozostaje bez środków do życia. Wprawdzie – co należy uznać za zgodne z prawdą – na skutek podjęcia zatrudnienia niezgodnego z kwalifikacjami zawodowymi, skarżąca uzyskuje niższe, niż dotychczas wynagrodzenie, jednak kwestia wyboru takiego zatrudnienia wydaje się bez znaczenia, skoro skarżąca mogłaby – dochowując należytej staranności i dbałości o własne życiowe interesy – nie powiększać szkody (art. 363 k.c.) i podjąć działalność gospodarczą, jako radca prawny wpisany na listę OIRP w Katowicach, co przy jej własnej ocenie kompetencji zawodowych, nie stanowiłoby prascy poniżej kwalifikacji oraz dawało podstawę do należytego wynagrodzenia za świadczone usługi.

Tymczasem powódka potraktowana tym pisze mi, że według niej „(…)przypadek przewlekłości oczywisty – 1,5 roku prowadzone postępowanie w sprawie o uchylenie ocen okresowych i nic – widoków na wyrok nie ma. Na dodatek dwa moje zażalenia na postanowienia wydane w toku postępowania uwzględnione, co świadczy o nieprawidłowości czynności podejmowanych w sprawie, a co powinno być brane pod uwagę przy rozpoznaniu skargi. I CO? Własnym oczom nie wierzę – oddalenie skargi jako oczywiście bezzasadnej. (…) Przy okazji inwigilacja – sędzia ten we własnym zakresie ustala sobie, gdzie wpisana jest powódka i jakie ma uprawnienia. Jak za dawnych czasów, które jak mylnie sądziłam, że bezpowrotnie przeminęły.”

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

30/01/2017

kategoria: praca,sędziowie

Komentarze do 'Sąd nie musi się spieszyć, bo możesz sobie firmę otworzyć i mieć z czego żyć'

Subscribe to comments with RSS

  1. ten sędzia myśli, że radca prawny ma tak beztrosko i dobrze jak sędzia – wysoka stała pensja (plus „premie”). Nie wie, że radca musi sobie ZUS opłacać (w przeciwieństwie do sędziego) a jak nie będzie miał zleceń, to nie zarobi. To dobry przykład traktowania innych ludzi przez „kastę”.

    Tomasz

    31 Sty 17 12:51

  2. Myślę, że udaje że tak myśli. a adwokatom i radcom bardzo pogorszyło się w ostatnich latach, mniej zleceń.

    admin

    31 Sty 17 13:59

Skomentuj