Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Kto łże – Fakt czy Misiewicz? Ma ktoś nagrania jego rzekomych „zachowań” w klubie nocnym?

komentarzy 5

Pytam przeczytawszy „artykuł” na fakt.pl Misiewicz w nocnym klubie w Białymstoku: A ty nie chcesz być ministrem? Wstępnie wygląda mi to chamskie oczernianie ale może się mylę (zaznaczam przy tym, że fanem Misiewicza nie jestem ale awersji też nie czuję doń). W owym wskazanym wyżej „artykule” możesz przeczytać, jak to pan Misiewicz rzekomo kompromitował się nagabując studentki, obiecując pracę osobom które go rozpoznały, namawiając didżeja aby obwieścił, że on jest w lokalu, szastając pieniędzmi przy barze (w tym oczywiście wychylając wiele kolejek) i co tam jeszcze. Aha, do lokalu ponoć przyjechał służbową limuzyną z ochroniarzem.

Pan Misiewicz (chodzi oczywiście o rzecznika MON) zaprzecza wszelkim budzącym niesmak i kontrowersje relacjom rzekomych świadków. Owszem, mówi, był w tym klubie, ale zachowywał się i nikogo nie skompromitował. I ponoć piechotą przyszedł z hotelu z kolegami i bez ochroniarza.

Jeśli choć trochę z „artykułu” Faktu jest prawdą, to musiał go ktoś nagrać, no nie ma siły, że nie, prawda? Prośba zatem do tych co „kamerowali” żeby to przesłali mnie lub do mediów. W owym „artykule” do którego link na wstępie mamy tylko fotografię na której pan Misiewicz jest z kimś zamazanym i ma pan Misiewicz trzeźwy wyraz twarzy i sprawiający wrażenie zrównoważenia.

Monitoring sali też chyba jest tam, prawda?

Albowiem sami świadkowie bez nagrań rzekomych „wyczynów” takiej publicznej osoby są według mnie niewiele warci. Gdyby coś „było” to na pewno nagrywaliby, tak uważam. Pokażcie zatem, czy faktycznie coś „robił” i co warte są jego zapewnienia czy też Fakt nadaje się jedynie do zakończenia czynności fizjologicznej.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

27/01/2017

kategoria: państwo

Komentarze do 'Kto łże – Fakt czy Misiewicz? Ma ktoś nagrania jego rzekomych „zachowań” w klubie nocnym?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Mnie też jakoś nie chce się wierzyć w te „fakty”.

    Iga

    28 Sty 17 10:12

  2. ty wierzysz pajacom z PiS? te antypolskie szumowiny nigdy prawdy nie mówią

    ryszard ochódzki

    12 Mar 17 18:18

  3. Ja chce tylko dowodów a nie zeznań jakichś być może przekupionych przez gazetę albo zazdrosnych młodzików. I dziwi mnie że dowodów brak – ani z monitoringu ani ze smartfonów.

    admin

    12 Mar 17 18:24

  4. na monitoringu raczej nie usłyszysz co gadał. a że podjechał beemką pod lokal to sami z jego ekipy mówili.
    oczywiście nie zakładam że 100% info to prawda, niemniej jednak bez powodu go antoni nie schował na paręnaście dni

    ryszard ochódzki

    12 Mar 17 19:14

  5. Nagabywanie studentek, szastanie pieniędzmi przy barze, podchodzenie do didżeja i generalnie rozpasanie można uchwycić.

    Co do podjechania samochodem służbowym, to Misiewicz zaprzeczył a jak masz namiary na inne zdanie kogoś z PiS to podaj linka.

    admin

    12 Mar 17 19:48

Skomentuj