Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Europejski nakaz zabezpieczenia na rachunku bankowym czyli wiele hałasu o nic

komentarze 3

W branżowych mediach wiele ostatnio o wejściu w życie dnia 18 stycznia tego roku Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 655/2014 z dnia 15 maja 2014 na mocy którego w przypadku transgranicznej należności – wierzyciel i dłużnik z siedzibą w Unii Europejskiej – można uzyskać europejski nakaz zabezpieczenia i przy pomocy tego dokumentu zablokować dłużnikowi środki na rachunku bankowym. Podobnie a w zasadzie tak samo jak w przypadku naszego krajowego zabezpieczenia powództwa (dłużnik i wierzyciel w Polsce, art. 730 kpc), dokument uprawniający do zabezpieczenia powództwa na rachunku bankowym w relacjach transgranicznych można będzie uzyskać zarówno przed wniesieniem pozwu o zapłatę jak i wnosząc powództwo a także po uzyskaniu prawomocnego orzeczenia sądowego (niebędącego europejskim nakazem zapłaty). Różnica jest taka, że, jak wyczytałem, europejskim nakazem zabezpieczenia można zabezpieczyć roszczenie tylko na rachunku bankowym dłużnika a w przypadku krajowego zabezpieczenia roszczenia – dłużnik i wierzyciel w Polsce – na każdym składniku majątku dłużnika (musisz jednak wskazać konkretne składniki majątku).

W sprawie gospodarczej europejski nakaz zabezpieczenia wydawany jest przez sąd właściwy miejscowo dla siedziby / miejsca zamieszkania wierzyciela. Jednak sprawa „nieco” się komplikuje w przypadku konsumenta, gdyż wtedy, mając dłużnika na przykład we Francji, to w tamtym sądzie właściwym dlań musisz złożyć stosowny wniosek, mowa oczywiście o wniosku o wydanie europejskiego nakazu zabezpieczenia.

Uwaga jednak, podobnie jak w przypadku wniosku o zabezpieczenie powództwa w sprawach naszych krajowych, tak i w przypadku wniosków o wydanie europejskiego nakazu zabezpieczenia, musisz przekonać sąd (formalnie to niby tylko uprawdopodobnić), że brak takowego zabezpieczenia może uniemożliwić Ci bądź bardzo utrudnić wyegzekwowanie należności.

Wiedząc o tym, jak niechętnie polskie sądy udzielają zabezpieczenia (zapraszam do wpisu: Mój pierwszy i ostatni wniosek o zabezpieczenie roszczenia), a wiem o tym nie tylko z mojej praktyki ale też od znajomych prawników, nie ma się czym podniecać, bo niby dlaczego sądy nasze a dokładniej sędziowie mieliby być bardziej ochoczy do udzielania zabezpieczenia przeciwko dłużnikom zagranicznym? A może się mylę, może polscy sędziowie to tacy wielcy patrioci, że „przymkną oczy”?

I jest chyba jeszcze jeden szkopuł, bo jak rozumiem, zabezpieczenia będzie musiał dokonać komornik mający siedzibę w kraju dłużnika a nie nasz swojski – polski. To dodatkowo zniechęca, czyż nie.

OK, na zakończenie jak zawsze w takich przypadkach polecam przedsiębiorcom (raczej wierzycielom którzy na skutek braku zapłaty tracą płynność finansową) dobre kredyty obrotowe tutaj a przedsiębiorcom – dłużnikom którzy chcieli zmienić nagle konto firmowe … dobre takie konta tutaj.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 5 Ocena średnia: 4.2]

26/01/2017

Komentarze do 'Europejski nakaz zabezpieczenia na rachunku bankowym czyli wiele hałasu o nic'

Subscribe to comments with RSS

  1. I należy pamiętać, że chodzi tu tylko o zabezpieczenie a nie o egzekucję – ściągnięcie pieniędzy i przekazanie wierzycielowi. Egzekucja dopiero po przesłaniu komornikowi prawomocnego orzeczenia na które trzeba czasem czekać rok a nawet i dwa.

    ajurek

    27 Sty 17 05:44

  2. Jeśli dłużnik nie wniesie sprzeciwu czy tam zarzutów, to w kilka miesięcy wierzyciel uzyska tytuł wykonawczy. A jeżeli dłużnik będzie miał na koncie zamrożona kwotę do zapłaty to zapewne nie będzie wnosił środka odwoławczego do nakazu zapłaty. Także i dlatego zabezpieczenie jest bardzo korzystne dla wierzyciela ale jak napisałem na końcu wpisów głównego – zapewne bardzo rzadko będzie przez sądy udzielane.

    admin

    27 Sty 17 08:36

  3. Ten nakaz to prawdopodobnie świetna rzecz – dla zagranicznych wierzycieli ale jak napisano w artykule – nie dla polskich. To, jak nas nasze sądy traktują w sprawach wniosków o udzielnie zabezpieczenia – skłania do zapomnienia o tym „rewolucyjnym” instrumencie.

    Gienek

    29 Sty 17 18:07

Skomentuj