Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Śmiechu warte: Obrońca zażądał, by policjanci nie mogli się ze sobą kontaktować w czasie składania zeznań, by nie uzgadniali wspólnej wersji

komentarzy 10

Kolejna rozprawa w sprawie zabójstwa niejakiej Ewy Tylman. Dowiaduję się z prasy, że „Obrońca Adama Z. zażądał, by nie mogli się ze sobą kontaktować w czasie składania zeznań, by nie uzgadniali wspólnej wersji.”. Aha, czyli do tej pory nie mogli uzgodnić wspólnej wersji? I co, nie mogą kontaktować się na sali sądowej więc ich zeznania będzie można uznać za wiarygodne, tak? Śmiechu warte. Należy po prostu z góry zakwestionować łączny walor wiarygodności tych świadków jako kolegów – policjantów którzy z pewnością mogliby konie razem kraść i którzy mogli do tej pory tysiąc razy przećwiczyć wspólną wersję. przypomina mi się sprawa Piniora – miał 19 dni na mataczenie a mimo tego rozpatrywano zażalenie na odmowę aresztu, żeby nie mataczył, ha, ha, ha.

Przypomnijmy, że oskarżony oskarża tych policjantów o to, że zmusili go przemocą i lżeniem go do przyznania się do winy z czego on później wycofał się. Bynajmniej z nim nie sympatyzuję ale skłonny jestem mu uwierzyć, że tak go potraktowali. Oczywiście policjanci zaprzeczą jego oskarżeniom i będą twierdzić, jak to powiedział pełnomocnik rodziny niejakiej Ewy Tylman, że oskarżony złożył spontaniczne zeznania.

Jak zachowa się sąd a konkretnie sędziowie? Czy słowo policjanta pomnożone przez iluś ich tam będzie jak zawsze godniejsze wiary niż oskarżonego? Słowo „trzech funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji Wydziału Kryminalnego, doświadczeni funkcjonariusze” powiedział pełnomocnik Tylmanów. A czy w biciu przesłuchiwanych też są doświadczeni? Nie brak z filmików internetowych i z doniesień prasowych motywów bicia kogoś przez policjantów bez powodu, na terenie całego kraju (tudzież wymuszania zeznań paralizatorem, prawda?).. A kamer na mundurach policja polska dalej nie ma – to tak w ogóle.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

17/01/2017

kategoria: policja

Komentarze do 'Śmiechu warte: Obrońca zażądał, by policjanci nie mogli się ze sobą kontaktować w czasie składania zeznań, by nie uzgadniali wspólnej wersji'

Subscribe to comments with RSS

  1. Dwa razy proponowano jej odwiezienie do domu, brat i chłopak ale odmówiła, wolała dalej szlajać się po barach i chlać do upadłego i to dosłownie. Po trochu sama sobie jest winna.

    Tunezyjczyk

    17 Sty 17 15:58

  2. Łatwo skrytykować… Jeszcze ze dwa lata temu sam nie znałem umiaru w piciu gdy już zacząłem. Nieraz też bywało począwszy od ze trzy lata temu, że postanowiłem sobie, że piję tylko w domu wino przy komputerze i nigdzie nie wychodzę. A jednak zwolniałem się z postanowienia po wypiciu dwóch win. No i różnie później bywało. Od dwóch lat „dorosłem” do tego, że jestem konsekwentny. Na zewnątrz wcale nie piję, tylko w domu i nawet jak mam w czubie to nie wychodzę już.

    admin

    17 Sty 17 19:08

  3. Robert, śmieszny tu jesteś. Człowiek ma wolę. Po pierwszym niekontrolowanym razie należy sobie uświadomić ‚nie potrafię pić więc nie będę pił’.

    Tunezyjczyk

    17 Sty 17 19:27

  4. To prawda. Nikt jednak nie jest doskonały, to raz. Dwa, nie wiemy, czy coś jej się „w głowę zrobiło” i bez powodu racjonalnego wpadła do rzeki.

    Gwałty i morderstwa dokonywane są nie tylko na nietrzeźwych osobach.

    Dziewczyna może nie prowokowała, nie zgłupiała, tylko winny jest wyłącznie on.

    Oczywiście, najlepiej nie pić alkoholu wcale a jak już to tylko w domu. Nie chodzić tez na górskie wycieczki, bo można spaść. Sportów walki nawet rekreacyjnie też nie uprawiać, bo można sobie coś uszkodzić a nawet życie stracić. Jakoś inaczej się relaksować, rozluźniać, resetować (dobry film – w telewizji a nie w kinie, bo też można oberwać butelka z tyłu albo w drodze do domu).

    admin

    17 Sty 17 19:47

  5. Cierpliwości, różnica jest taka, że po alkoholu traci się kontrolę nad sobą, czy w domu czy gdzieś tam.

    Iga

    17 Sty 17 20:06

  6. Cierpliwości, przecież właśnie to czyni picie alkoholu ryzykownym i jakoś porównywalnym jak chodzi o ryzyko do sportów walki albo łażenia po jakichś górach.

    admin

    17 Sty 17 20:17

  7. Policjant zeznał, że oskarżony w nieformalnej rozmowie przyznał się a takie wyznanie nie jest dowodem.

    Lobotom

    18 Sty 17 11:46

  8. Jakieś tam znaczenie takie zeznanie może mieć, pewnie bardziej też nieformalne.

    admin

    18 Sty 17 11:57

  9. „Sąd tego nie weźmie pod uwagę” mówi to panu cioś?

    BOBO

    19 Sty 17 22:17

  10. Mówi, że być może weźmie nieformalnie pod uwagę a uzasadnienie nagnie.

    Żeby tylko to był jedyny problem polskiego sądownictwa…

    admin

    19 Sty 17 22:27

Skomentuj