Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Skazać Michalczewskiego choć żona nie chce. Niekontrolowany, tajemniczy „interes społeczny”

komentarze 2

Były bokser w tym mistrz świata zawodowców Dariusz Michalczewski za rzekome znieważenie żony i naruszenie jej nietykalności poprzez uderzenie jej, zarzuty prokuratorskie ma. Zasadniczo czyny te – przestępstwa przeciwko czci i nietykalności – nie są ścigane z urzędu ale w tej sprawie – są. Prokurator prowadzi te dwa wątki z urzędu, bo uznał, że tego wymaga interes społeczny. Nie ma więc znaczenia to, że żona Michalczewskiego ostatecznie odmówiła składania wyjaśnień przed prokuratorem stwierdziwszy, że w emocjach policję wezwała do awantury domowej i że była to w sumie tylko kłótnia rodzinna i murem za mężem stoi.

Jak napisano wyżej, prokurator zawziął się i ze względu na jakiś interes społeczny postępowania z urzędu prowadzi. Jakiż to interes społeczny przemawia za tym, tego nie wiemy. Tak w ogóle, to pojęcie interesu społecznego nie jest zdefiniowane ani w kodeksie karnym ani w kodeksie postępowania karnego. Czytałem próby (bo chyba co najwyżej tylko tak ten bełkot mogę określić) wyjaśnienia, dookreślenia interesu społecznego przez chyba jakieś autorytety prawnicze, ale zamiast rozwiać wątpliwości, to jeszcze bardziej skołowałem się po ich lekturze. Dlaczego gdy pospolity żul zwyzywa żonę, to ona chyba nie doprosi się potraktowania tego znieważenia z urzędu a w przypadku żony Michalczewskiego prokurator z urzędu prowadzi postępowanie mimo iż żona zmieniła zdanie i odmawia składania wyjaśnień? Czy kluczem jest to, że Michalczewski jest osobą znaną i cała Polska już o tym wie, bo media „w interesie społecznym” wywlekły prywatne „brudy”? Naprawdę nie wiem, nie rozumiem tego. Jeżeli prokurator uzna, że w interesie społecznym powinien prowadzić sprawę z urzędu, to nikt mu tego nie odbierze, i przed nikim nie musi tego tłumaczyć że dlaczego z urzędu. No, tak jest, nikt na tym polu prokuratora nie kontroluje. Ja rozumiem interes społeczny jako … interes społeczny, po prostu. Przykładowo, publiczne pomówienie sędziego powinno moim zdaniem zobligować prokuratora do wszczęcia postępowania z urzędu – w interesie społecznym, nawet jeżeli sędzia to olewa i nie skarży się. Dlaczego? Ano dlatego, żeby ludzie nie stracili zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Z drugiej zaś strony, w interesie społecznym nierobów i przestępców w sędziowskich togach piętnować trzeba i dyscyplinować, co czynię, na przykład: Wezwanie do dobrowolnego złożenia urzędu sędziego przez: Jacek Gęsiak, Dariusz Chrapoński, Grzegorz Misina i Lidia Świerdza. No ale jaki jest interes społeczny w sprawie Michalczewski – żona?

Zastanawia też, jakież to dowody prokurator ma, że już zarzuty przedstawił… Powinno być chyba coś więcej niż słowo przeciwko słowu (tym bardziej, że żona już nie chce się skarżyć). Jest więc coś jeszcze czy nie ma, oto jest pytanie.

No bo rozumiem, że sprawa nie ma drugiego dna? Tak sobie wpisałem w wyszukiwarce Google „Dariusz Michalczewski PiS”, bo coś mi się obiło kiedyś o uszy no i pojawiły się tytuły i treści z których wynika, że pan Michalczewski nagrabił sobie wypowiedziami… No ale zgodnie z prawem i sprawiedliwością, nie tak się załatwia takie sprawy, więc pewnie drugiego dna nie ma, co?

A może bardziej w interesie społecznym byłoby gdyby prokurator dał im spokój, może się trwale pogodzą – Michalczewski z żoną? Prokuratorski „interes społeczny” niekoniecznie sprzyja temu.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

26/12/2016

kategoria: prokuratorzy

Komentarze do 'Skazać Michalczewskiego choć żona nie chce. Niekontrolowany, tajemniczy „interes społeczny”'

Subscribe to comments with RSS

  1. Interes społeczny to nie jest to samo co interes publiczny.

    Noc

    3 Sty 17 17:25

  2. No i …?

    admin

    3 Sty 17 17:32

Skomentuj