Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„A co zrobiłbyś gdyby Cię tam wrobili w znieważenie policjanta?”

komentarzy 5

Dzisiaj znajomy z osiedla który czytuje ten blog zadał mi tytułowe pytanie w związku z moim wpisem sprzed ponad miesiąca: Obawiam się o swe bezpieczeństwo – wezwano mnie bezpodstawnie na przesłuchanie w sprawie „znieważenia” funkcjonariusza publicznego. Czyli co byłoby gdybym stawił się na przesłuchanie (a nie stawiłem się) a policja skłamałaby, że podczas tegoż przesłuchania znieważyłem policjanta albo naruszyłem jego nietykalność. Po to, aby wymóc na mnie usunięcie wpisów piętnujących nierobów / przestępców w sędziowskich togach (a oni – policja wtedy „schowają” sprawę rzekomego znieważenia). Ja nie wiem, czy tak zrobiliby, ale wydaje mi się to dość prawdopodobne.

Co zrobiłbym? Ano usunąłbym te wpisy… na jakiś czas. I po upływie (o wiele dłuższego) czasu jaki zwykle mija od postawienia zarzutu do wyznaczenia przez sąd rozprawy opublikowałbym je ponownie równolegle wysyłając zawiadomienie o popełnieniu przez nich przestępstwa na moją szkodę – fałszywego oskarżenia mnie. Wskazałbym na to, że fakt iż jeszcze nie wyznaczono rozprawy dowodzi tego, że zawarli że mną bezprawny układ grożąc fałszywym oskarżeniem. I wskazałbym oczywiście także na bezprawność wezwania mnie (więcej we wpisie do którego odnośnik na wstępie prowadzi) co także dobitnie wskazuje na cel: fałszywe oskarżenie (że rzekomo ja poirytowany na przesłuchaniu znieważyłem czy też uderzyłem policjanta).

Nie wykluczam też, że mogliby torturami zmusić mnie tam do zalogowania się na bloga i usunięcia wpisów o nierobach / przestępcach w sędziowskich togach. „Problem” w tym że ja mam wiele kopii bazy danych tego bloga, często wykonywanych i schowanych w różnych miejscach.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

01/11/2016

kategoria: policja

Komentarze do '„A co zrobiłbyś gdyby Cię tam wrobili w znieważenie policjanta?”'

Subscribe to comments with RSS

  1. Taka Twoja argumentacja byłaby przekonująca dla obiektywnego sądu ale takich sądów prawdopodobnie w Polsce nie ma. I tak więc zostałbyś skazany znaczy się za znieważenie itp. policjanta.

    Dla polskich sądów słowo policjanta jest wiarygodniejsze od słowa obywatela chociaż nigdzie w przepisach nie jest tak powiedziane. A gdy policjantów – świadków jest dwóch lub więcej, to masz przekitrane choć logicznie rzecz biorąc, słowo kolegów policjantów nie powinno być w takiej sprawie brane pod uwagę.

    Zapytaj Milicjanta

    1 Lis 16 18:49

  2. Zgadza się i dlatego każdy przejaw patologii w policji i w sądach trzeba upublicznić a społeczeństwo powinno protestować, to może tych bandziorów powstrzymywać.

    admin

    1 Lis 16 19:14

  3. Nie przesadzajcie, o sądach. Parę razy miałem sprawy w sądach będąc stroną to znowuż będąc świadkiem i znając sprawę, nic wielkiego ale sędziowie byli w porządku, obiektywni.

    Anonim

    1 Lis 16 19:27

  4. Według mnie sędziowie są obiektywni głównie w tych sprawach, w których nie mają interesu, materialnego oczywiście tzn. korupcyjnego. Przykład: strony każda bez pełnomocnika (znającego sędziego).

    Jak chodzi o policjantów, to są wśród nich zwykłe gnoje ale są też policjanci samoistnie uczciwi ale podlegają naciskom z góry. Czy są policjanci nieugięci, niepodatni na naciski? Wątpię, ale może się tu mylę.

    admin

    1 Lis 16 19:35

  5. Gdyby Cię zmusili do usunięcia treści, to byłoby może jak napisałeś kiedyś: „coś mi się przytrafi gdy będę wracał z przesłuchania – jakieś zbiry (zorganizowane np. przez jakiegoś „adwokata” – kumpla „funkcjonariusza publicznego”) napadną mnie.”

    Zapytaj Milicjanta

    2 Lis 16 08:28

Skomentuj