Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Dlaczego nie upubliczniłem informacji o nieetycznym prawniku strony przeciwnej?

komentarzy 5

Mimo niezbitych dowodów dzięki którym obstawiłbym cały swój majątek u bukmachera, że sprawę w sądzie wygram, przegrałem. Stary temat, sprzed prawie dwóch lat. Nikt z tych, co zapoznali się z aktami sprawy a w szczególności z uzasadnieniem wyroku nie ma wątpliwości co do tego, że błędy w ustalaniu faktów (przeoczenia) i błędy logiczne zostały dokonane celowo. Obstawiam, że za łapówkę ale za rękę nie złapałem więc nie to miałem zamiar forsować – upubliczniać. Czarno na białym jednak prawnik strony przeciwnej rażąco naruszył zasady etyki. Na przykład ni z gruchy ni z pietruchy do pisma procesowego w sprawie załączył wydruk jednego z moich wpisów na tym blogu w którym krytykuję sędziów ale innych, z innego sądu…

Dlaczego nie napisałem o nim i jego nieetycznym postępowaniu? Ano dlatego, że po namyśle doszedłem do wniosku, że byłby to dlań świetny marketing. Odbiór byłby taki (u większości potencjalnych klientów tego prawnika): „Skuteczny prawnik, wybiorę się do niego a metody mnie nie interesują”. Jak w windykacji…

Dlatego też w tej sprawie skupiam się na ukaraniu tylko sędziów – nierobów / przestępców: Jacek Gęsiak, Dariusz Chrapoński, Grzegorz Misina (wszyscy Sąd Okręgowy w Katowicach Wydział Gospodarczy Odwoławczy) oraz Lidia Świerdza (Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej wydział Gospodarczy). Z ostrożności jak widać „spekuluję”, że są to może „jedynie” nieroby ale nie mam wątpliwości 😉 że są to przestępcy czyli że celowo dopuścili się tej krzywdy.

P.S. – dopisek po około 10 minutach – No ale przecież nie muszę pisać, że sprawę wygrali. Mogę tylko napisać o tym nieetycznym postępowaniu ale bez informowania, że sprawę przegrałem. No ale chyba jednak i tak czytelnik pomyśli że „skoro o tym pisze, to pewnie jest rozżalony, gdyż przegrał”

20/09/2016

kategoria: prawnicy

Komentarze do 'Dlaczego nie upubliczniłem informacji o nieetycznym prawniku strony przeciwnej?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Trochę nie na temat mój komentarz ale też zahacza o prawnika. Mam do spłaty pożyczkę z kosztami wszystkimi w tym odsetkami za zwłokę jest to ponad 1600 złotych. Zapowiedzieli mi wczoraj, że jeżeli w ciągu tygodnia tego nie spłacę, to wnoszą pozew i za samego prawnika zapłacę 1200 złotych. Czy to jest prawne? Nie mam teraz pieniędzy dopiero za miesiąc mam mieć.

    Mirosław Urbaniak

    22 Wrz 16 10:17

  2. I czy to jest etyczne, mogę gdzieś zainterweniować?

    Mirosław Urbaniak

    22 Wrz 16 10:18

  3. Przy wskazanej przez Ciebie kwocie długu minimalna stawka zastępstwa procesowego wynosi właśnie 1.200 zł. i nie ma w tym nic nieetycznego, że prawnik pozew wniesie i tyle zarobi. Jak masz chociaż sto kilkadziesiąt złotych gotówki, to wpłać im tyle i wtedy koszt prawnika będzie o połowę niższy. A najlepiej (piszesz, że za miesiąc będziesz miał pieniądze) to weź jakąś nieoprocentowaną pożyczkę przez internet jak te tutaj i pożyczką spłać dług z tej pożyczki. Najlepiej złóż co najmniej kilka wniosków, bo nie jest powiedziane, że każda z tych firm pożyczki Ci udzieli (skoro jesteś zadłużony) albo czy udzieli Ci każda w kwocie którą potrzebujesz.

    admin

    22 Wrz 16 10:40

  4. Napisz im że masz trudną sytuację finansową i że płacić bedziesz ale w mniejszej ilości. Wpłać 100-500zł zaznacz że do końca października spłacisz w całości i że jak wpłynie ewentualny pozew w sprzeciwie podniesiesz że jest przed wczesny ( argumentując że przecież pisałeś )Z drugiej strony możesz odpisać temu prawnikowi że jego działania w Twoim rozumieniu oceniasz na wysoce nie etyczne i że skarga do OIRP może okazać się zasadna. Jeśli spłacisz przed otrzymaniem pozwu co z Twojej wypowiedzi wynika że tak to małe prawdopodobieństwo że będziesz musiał zapłacić koszty.

    Pako

    22 Wrz 16 15:49

  5. Myślę, że szkoda pieniędzy na list do prawnika, lepiej kupić sobie dwie czekolady albo na spłatę pożyczki te pieniądze przeznaczyć. Nic to bowiem nie da, prawnik się uśmieje.

    Z tego co mi wiadomo, to samo wniesienie pozwu już gwarantuje prawnikowi stawkę minimalną, nawet jak na drugi dzień pozwany spłaci dług.

    Zapomniałem jednak napisać, że jeżeli nie wniesie sprzeciwu od nakazu zapłaty, to prawnikowi będzie się należeć tylko („tylko”) 75% z tych 1.200 zł.

    admin

    22 Wrz 16 17:23

Skomentuj