Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Znieważenie mnie przez „moderatora” forum internetowego

komentarze 4

Dzisiaj o znieważeniu przez internet, na podstawie przykładu „z życia”.

Zarejestrowałem się na forum dadrl.pl – Association of Drivers Against Daytime Running Lights (DADRL), czyli Stowarzyszenie Kierowców Przeciwko Włączaniu w Dzień Świateł w Samochodzie. W profilu użytkownika jest miejsce na podanie własnej / lubianej, polecanej itp. strony internetowej, więc podałem adres tegoż bloga. Dopisałem też, że zajmuję się bezpłatnym doradztwem jak również interwencjami społecznymi. Nie napisałem, że byłem windykatorem ale nie wykluczone że „moderator” forum pomyślał, że jestem windykatorem a on ma jakiś dług czyli „skrzywdzonym” tak będąc, nienawidzi komorników i windykatorów. Nic mi o tym nie wiadomo, to tylko taka spekulacja uprawniona zważywszy na to, o czym poniżej.

Zarejestrowawszy się na forum, zamieściłem pierwszy wpis ale otrzymałem informację, że wpis musi przejść moderację czyli zostać zatwierdzony. I po jakimś czasie otrzymałem maila z informacją, że „Otrzymałeś to powiadomienie, ponieważ twój post „Re: Włączone światła jako kamuflaż”, napisany na „Association of Drivers Against Daytime Running Lights”, został zaakceptowany przez moderatora lub administratora.”

No to fajnie, pomyślałem. Istotnie, mój post się pojawił na forum. Chciałem się ponownie zalogować, ale pojawiły się komunikaty takowe:

komunikat

W związku z powyższym odpowiedziałem na maila którym zostałem poinformowany o zatwierdzeniu mojego postu, tak:

No dobrze, ale dlaczego zostałem zbanowany a przy próbie logowania się widnieje „Wypier…alaj cioto”? Ktoś chyba powinien się leczyć, ale to ewentualnie sąd stwierdzi. Zrobiłem zrzuty ekranu mojego postu oraz tego co wyżej jak również regulaminu którego na pewno nie naruszyłem. Do zobaczenia.

Dopiero po kilku dniach, gdy już się nie spodziewałem, to otrzymałem głupią odpowiedź:

Za spam w profilu. Ja też zrobiłem zrzut ekranu. A spam z tego co wiem jest karalny. Zwłaszcza, jeżeli powołany biegły stwierdzi, do czego służy adres www z dupy wzięty w profilu. Żegnam.

Odpowiedź powyższa jest totalnie i żałośnie głupia, gdyż w regulaminie forum nie ma mowy o tym, że strona internetowa której adres użytkownik wpisze w swoim profilu, ma być zgodna z tematyką forum. I skoro administracja forum umożliwia użytkownikowi podanie adresu swej strony www, to nie ma mowy o spamie.

To nie wszystko jednak ze strony tego głupka – „moderatora”. Otóż w ślad za powyższym mailem przysłał następny mail, ze wstępem „Mnie chcesz grozić?” – oto zrzut ekranu:

falszerstwo

Jak może widać, dopuścił się też „podrobienia” mojego profilu wpisując tam inny adres (możliwe, że zmyślony) a dokładniej widoczny jest tylko fragment adresu www i jakobym rzekomo napisał o sobie: „Księgowy, pozycjoner, fan marketingu internetowego”. Jak widać, nawet sobie nie zadał trudu „odpalenia” tego profilu tylko zrobił zrzut na etapie tworzenia…

No ale znów, nawet jeżeli tak napisałbym (a nie napisałem) o sobie, to też żadne wykroczenie ani złamanie regulaminu. On chyba próbuje zarzucać (udaje, że zarzuca), że strona www została wpisana w celu jej pozycjonowania i to jest druga moja spekulacja, że to było przyczyną zbanowania mnie. No to niech w takim razie usuną z formularza pozycję w której można umieścić adres www gdyż w aktualnym stanie rzeczy nie wolno mu nikogo obrażać za to, że ktoś wpisał sobie adres swojej strony www w profilu użytkownika. A banowanie za to jest nieeleganckie. A trzecia spekulacja co do przyczyny zachowania się tego (ostatecznie chyba przestraszonego) głupka – bojownika o prawo kierowców do jeżdżenia w dzień z wyłączonymi światłami jest taka, że jeszcze nie wytrzeźwiał (zarejestrowałem się na tamtym forum w sobotę rano) albo miał solidnego kaca gdy „moderował”.

Odpisałem mu:

No to już, zaczynamy. Ja mogę wskazać, jaką stronę (pamietnikwindykatora.pl) w profilach podaję na
wszystkich forach w profilach. Nie tą, którą Ty mi przypisujesz. Twój sfabrykowany (z podstawiona nie moją stroną) zrzut ekranu jest g. wart. także i to, że nigdy jej nie odwiedziłem da się sprawdzić.

Zamiast sprawy za znieważenie (grozi Ci tylko grzywna lub ograniczenie wolności) opiszę Twoje zachowanie tzn. jako zachowanie moderatora tego forum, ze wskazaniem co to za forum. Opiszę na stronie wskazanej wyżej. Żegnam.

p.s. a wpisanie takiej strony i tego, że jest się pozycjonerem to oczywiście nic zdrożnego i nie jest naruszeniem regulaminu.

OK, przyjrzyjmy się teraz brzmieniu kluczowych dla sprawy dwóch pierwszych art. 216 Kodeksu karnego traktującego o znieważeniu osoby, gdyż może ktoś ma wątpliwości, czy doszło do znieważenia w takiej formie i w cztery oczy:

§ 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Z § 1 wynika, że zniewaga nie musi być popełniona publicznie, wystarczy „w cztery oczy” jak w opisanym przypadku czyli w obecności znieważonej osoby; nie musi zostać popełniona w tzw. realu czyli bezpośrednio twarzą w twarz, może być przez internet. Tak stało się w opisanym przypadku, za co grozi grzywna lub ograniczenie wolności (np. jakie prace społeczne).

§ 2 brzmi groźnie, bo gdy znieważysz kogoś za pomocą środków masowego komunikowania, to możesz nawet do więzienia trawić. Internet jak najbardziej zalicza się do środków masowego komunikowania ale nie w opisanym przypadku, gdyż wiadoma zniewaga została skierowana tylko do mnie i nikt inny nie mógł się z nią zapoznać. Gdyby umieścił to na forum gdzie każdy mógłby to przeczytać, to wtedy co innego. Grozi mu więc jedynie grzywna lub ograniczenie wolności.

Aha, ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego – wnosisz od razu (bez uczestnictwa prokuratury) do sądu prywatny akt oskarżenia i niestety, musisz od tego opłatę 300 zł.

18/09/2016

Komentarze do 'Znieważenie mnie przez „moderatora” forum internetowego'

Subscribe to comments with RSS

  1. Że się Tobie chce, olał bym ciepłym moczem i poszedł na wino.

    Pako

    18 Wrz 16 12:33

  2. Przede wszystkim edukacyjnie napisałem.

    admin

    18 Wrz 16 13:02

  3. I naraiłeś mu rzeszę nowych forumowiczów.

    Lech (remitent.pl)

    20 Wrz 16 07:20

  4. Pomyślałem przed napisaniem tego wpisu, że tak być może ale ważniejsza jest dla mnie kwestia edukacji a nadarzył się przykład z życia.

    admin

    20 Wrz 16 11:53

Skomentuj