Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Odpowiedzialność za długi między spadkobiercami

komentarze 2

Pytanie: Jakiś czas temu zmarł mój tata, po tym odbyła się rozprawa sądowa gdzie został spadek po tacie podzielony pomiędzy mną, siostrą i mamą po 1/3 dla każdej osoby. Moje pytanie dotyczy odpowiedzialności za ewentualnie długi jednego ze spadkobierców względem drugiego spadkobiercy.

Na przykładzie. Po tacie zostało mieszkanie do którego w księdze wieczystej zostaliśmy wpisani jako współwłaściciele na prawach po 1/3 dla każdego. Teraz jeśli np. moja mama zrobi jakieś długi i będzie miała problem z ich spłaceniem, to czy wierzyciele w tym komornik mogą zająć to mieszkanie lub żądać od nas jako współwłaścicieli spłacenia tego długu? W razie śmierci mamy, gdy długi zostają jaką my mamy odpowiedzialność za te długi?

Odpowiedź: W opisanym przez Pana przykładzie komornik może zająć i zlicytować tylko udział jaki ma w nim dłużnik czyli mama. Spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkodawcy ale nie za długi innych spadkobierców. W przypadku śmierci mamy Państwo będą odpowiadać za jej długi jeśli nie odrzucą spadku po mamie.

06/09/2016

kategoria: spadek

Komentarze do 'Odpowiedzialność za długi między spadkobiercami'

Subscribe to comments with RSS

  1. Chciałbym zasięgnąć porady, a dokładniej wywiedzieć się o konsekwencje pewnej sytuacji. Od początku. Kilka lat temu zmarła moja babcia. Pod koniec życia nie zdawała sobie sprawy ze wszystkiego co dzieje się dookoła i mimo wysokiej emerytury oraz wsparcia (również finansowego) z naszej strony wpadła w spore długi. Głównie chwilówki, kredyty pozabankowe i jeden większy kredyt w Eurobanku. Całość można zamknąć w kilkudziesięciu tysiącach złotych (nie wliczając w to odsetek karnych i kosztów windykacyjnych). Po śmierci dowiedzieliśmy się o długach i poszliśmy rodzinnie do radcy prawnego. Majątek babci w chwili śmierci był o wiele mniejszy niż wysokość długów. Moja mama (córka dla dłużnika-mojej babci) przyjęła spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Tak samo postąpiła czwórka jej braci. Spadek ponoć spada wówczas dalej. Ja również przyjąłem go z dobrodziejstwem inwentarza. Mój brat, wówczas niepełnoletni nie mógł zrobić tego sam więc rodzice zrobili to za niego. Po około półtora roku do dwóch lat dostaliśmy wezwanie do sądu tzn. mój brat (już pełnoletni), moja kuzynka (wnuczka dłużnika, niepełnoletnia, a do której ojciec (syn dłużnika) nie ma praw rodzicielskich), oraz wszystkie dzieci dłużnika (moja mama i czterech braci), celem ustalenia spadkobierców babci. Wniosek został złożony przez firmę windykacyjną reprezentowaną przez kancelarię powiązaną z nią (ten sam właściciel – prezes zarządu). Rozprawa wyznaczona została na koniec stycznia 2017 roku. Czego możemy się spodziewać i dlaczego ktoś chce ustalać spadkobierców skoro my sami się przyznaliśmy do tego, co więcej każde z nas ustosunkowało się do spadku. I kolejne pytanie, dlaczego ja osobiście nie zostałem wezwany, jako jedyny ze spadkobierców?

    kombo

    9 Gru 16 21:27

  2. Najlepiej byłoby po prostu odrzucić spadek skoro był niższy od zobowiązań spadkodawcy ale na to już za późno, więc nie ma się co nad tym rozwodzić.

    W opisanej sprawie zapewne nie chodzi o ustalenie spadkobierców ale może o postępowanie mające na celu uzyskanie klauzuli wykonalności przez wierzyciela na spadkobierców dłużniczki, z ograniczeniem do dobrodziejstwa inwentarza. Tak tylko gdybam, nie znając treści pisma. Nie wiem też, dlaczego Pana nie wezwano.

    admin

    10 Gru 16 04:27

Skomentuj