Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Gdy oskarżyciel prywatny i jego fikcyjni świadkowie fałszywie Cię oskarżają przed sądem

skomentuj

Kilka dni temu jedna Pani zadzwoniła do jakiegoś programu i złorzeczyła, że w Koszalinie jest sędzia która tylko na podstawie fałszywych zeznań świadków jest w stanie skazać oskarżonego za rzekomą zniewagę której dopuścił się pod adresem prywatnego oskarżyciela. I że taki fałszywie oskarżony jest zupełnie bezbronny.

Nie chcę nikogo podżegać do przestępstwa nakłaniania do fałszywych zeznań ale w takiej sytuacji powołanie też fałszywych świadków przez oskarżonego jest jedyną możliwością obrony. No tak! Nic innego nie pozostaje. Prosisz na przykład kumpli aby zeznali w sądzie, że nie jest prawdą że Ty oskarżyciela znieważyłeś, bo oni wtedy byli z Tobą. Tyle, że nie we wszystkich sytuacjach da się tak wiarygodnie zeznać. Jeżeli przykładowo rzekomo znieważyłeś kogoś w zakładzie pracy i wszyscy kumple rzekomo znieważonego świadczą przeciwko Tobie, to głupim pomysłem jest powołanie przez Ciebie na świadków Twoich kumpli którzy w tym zakładzie pracy nie pracują i nie mają możliwości przebywać. Można jednak zagrać inaczej a mianowicie Ty też oskarżasz go o znieważenie i Twoi kumple zeznają, że to ten rzekomo znieważony przez Ciebie znieważył Ciebie, przy innej okazji, w innych okolicznościach i że Twoi kumple byli przy tym. Sąd w takim przypadku może odstąpić od wymierzenia Ci kary za rzekome znieważenie jeżeli da wiarę Twoim kumplom i Tobie, że Ty też zostałeś znieważony przez tego drugiego. To takie coś w rodzaju kompensaty, potrącenia roszczeń, nieformalnie ujmując.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

05/09/2016

kategoria: świadek

Skomentuj