Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Esemesy, maile i protokół z przesłuchania na policji jako dowody w sądowej sprawie o zapłatę

komentarze 2

Pytanie: W skrócie sprawa wygląda w ten sposób:
W 2013 r. zawarłem ustną umowę zlecenia o wykonanie usługi. Usługę wykonałem. Zapłatę miałem otrzymać w czerwcu 2015 r. jednak nie otrzymałem jej.
Jestem w posiadaniu wiadomości sms i @, że umowa ta faktycznie była zawarta oraz, że przysługiwało mi wynagrodzenie z tego tytułu. Wysyłałem liczne wiadomości sms i @ do dłużnika z prośbą o zapłatę, ale to nie poskutkowało. Dostałem sms, że nie dostanę pieniędzy. Wówczas wystosowałem przedsądowe wezwanie do zapłaty, które również nie przyniosło rezultatu (nie zostało odebrane przez dłużnika). Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem swojego wynagrodzenia. Sprawa przedawni się w czerwcu 2017r.
W międzyczasie dłużnik zawiadomił policję o nękaniu z mojej strony, jednak z tego co wiem sprawa będzie umorzona (mam status świadka). Z tego co wiem, dłużnik zeznał na protokół iż zawarł ze mną umowę.

Co mogę zrobić aby odzyskać swoje pieniądze od dłużnika?

Odpowiedź: Wnieść pozew o zapłatę z przytoczeniem dowodów (sms i maile). Jako świadek ma Pan prawo zapoznać się z aktami sprawy i jeżeli znajdzie Pan w jego zeznaniu coś przydatnego, to też powołać jako dowód w postępowaniu sądowym o zapłatę, znaczy się już w pozwie.

Podobno treści esemesów można zmieniać – manipulować ich zawartością więc nie wiem, czy dowody w postaci esemesów nie zostaną podważone ale tak czy owak warto powołać takie dowody. A co do maili, to już chyba nie tak łatwo ze zmanipulowaniem i może w ogóle nie jest to możliwe – sąd może je uznać jako dowody (mimo protestu strony przeciwnej).

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

27/08/2016

kategoria: dowody

Komentarze do 'Esemesy, maile i protokół z przesłuchania na policji jako dowody w sądowej sprawie o zapłatę'

Subscribe to comments with RSS

  1. Dwa lata temu rozstałem się z dziewczyną, która pożyczyła ode mnie kilkunastokrotnie pieniądze. Łącznie wyszło 4 tys. zł. Spisaliśmy umowę , w której zawarliśmy iż ma mi je oddać w przeciągu dwóch lat, wczoraj minął termin. Na potwierdzenie tego mam kartkę którą sama pisała gdzie zobowiązuje mi je oddać. Do tego mam przelewy na jej konto a także SMS z prośbami o pożyczki i potwierdzeniami tego iż mi jest te pieniądze winna. Co państwo sądzą o tej sprawie.

    taj

    30 Gru 16 21:29

  2. Sama kartka o której Pan pisze byłaby wystarczającym dowodem choć czasem dłużnicy podnoszą taki zarzut, że oświadczenie zostało wymuszone. Jednak posiadanie do tego potwierdzeń przelewów czyni wierzytelność mocno udokumentowaną.

    admin

    2 Sty 17 19:58

Skomentuj