Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Ryzyko związane z kupnem nawet bezspornej wierzytelności

skomentuj

Taki (trochę nieskładny) mail znaleziony w archiwum:

Sprawa dot. polskiego lekarza, który pożyczył obywatelowi ze Szwajcarii kwotę ok 280 tys. PLN. Nie ma wyroku sądowego. Pożyczka była zawarta bodajże w 2004 roku. Tenże Szwajcar jest w Zarządzie w/w p. Prezes. Tylko strach przed ujawnieniem tychże faktów, może zmusić tych ludzi do zapłacenia tych długów. Czy taką wierzytelność mógłbym kupić? Powtarzam – jest tylko umowa pożyczki.

OK, przyjmijmy, że pożyczkobiorca mieszka w Polsce. Taką wierzytelność można kupić, jeżeli nie ma umownego zakazu cesji – w tej konkretnej umowie. Umowa pożyczki wystarczy jeśli jest w niej informacja o tym, że pożyczkobiorca otrzymał kwotę pożyczki (wraz z podpisaniem umowy).

Jeżeli dobrze zrozumiałem, to Pan chce kupić ten dług aby groźbą upublicznienia dłużnika bądź też w końcu stopniowym upublicznianiem (bo upublicznienie maksymalnie od razu to głupi pomysł) odzyskać ten dług (a aktualnemu wierzycielowi – lekarzowi niby nie wypada tak windykować). Hm, może okazać się to skuteczną metodą (sam często tak działałem) ale niekoniecznie, gdyż dług jest wysoki, zapewne nawet jak na tego Szwajcara. Nawet jak przestraszy się upubliczniania, to może zacznie płacić ratami a nie od razu całość. Może też nająć ustosunkowanego (czytaj: mającego korupcyjne koneksje) prawnika który napisze do Pana, że podpis pod umową pożyczki jest sfałszowany albo na przykład (prędzej), że pożyczka została zwrócona w żywej gotówce, tylko że bez pokwitowania. Wniesie Pan powództwo o zapłatę, prawnik przekaże łapówkę sędziemu i sędzia, wysłuchawszy jakiegoś fałszywego świadka który rzekomo widział, jak Szwajcar oddaje pieniądze (zbywcy wierzytelności albo Panu), powództwo oddali. A jak wniesie pan apelację od takiego wyroku, to trzech sędziów w II instancji oddali ją pisząc, że sąd ma swobodę oceny dowodów. Co, myśli Pan, że to niemożliwe? Zapewniam, że możliwe, bo ja tak jedną sprawę przegrałem. A w przypadku numeru z rzekomo podrobionym podpisem, łapówkę otrzyma grafolog za wydanie „odpowiedniej” opinii.

Chociaż w zasadzie, to i z zasądzoną wierzytelnością nie można być pewnym…

Chłopie, Ty sobie sprawy nie zdajesz, jakie to szambo ten polski wymiar „sprawiedliwości”. Remedium tej patologii opisałem tutaj: Ława przysięgłych czyli społeczne sądy nad sędziami, prokuratorami i konsekwencje

Aha, ryzyko bezskutecznej egzekucji komorniczej też wchodzi w grę ale to już inna sprawa.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

17/08/2016

Skomentuj