Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Czy pobiłbyś pedofila, dzieciobójcę, gwałciciela…? O respektowaniu prawa.

skomentuj

Ja nie pobiłbym. Nie pobiłbym złapawszy go na gorącym uczynku lub dokonawszy później obywatelskiego zatrzymania mając w pamięci jego wizerunek itp. Nie pobiłbym nawet gdyby nie było wątpliwości, że dam radę, bo ot, już go obezwładniłem. Nie pobiłbym wiedząc, że pozostanę bezkarny, bo wytłumaczę się, że to rzekomo walka była (o zatrzymanie go), że policja będzie po mojej stronie. Nie pobiłbym, bo nie mam do tego prawa.

Od wymierzenia kary jest tylko sąd (oby jak najkrócej taki w aktualnej postaci; ława przysięgłych ma być). Nie może być dodatkowego, wcześniejszego karania. Nie mam ciągot pedofilskich, gwałcicielskich, dzieci lubię normalnie. Nie wiesz, czy i w jakim stopniu taki przestępca mógł panować nad swoim zachowaniem.

I ty policjancie / policjantko, też nie wiesz. To ma ustalić sąd i wymierzyć karę. Masz zatrzymać a nie pobić, nie znęcać się.

Co? Ten film z Clintem Eastwoodem o tej grupie w policji która likwidowała bandytów z mafii? Nie, to już coś innego chyba. Tam o ile pamiętam, były niezbite dowody ale niedopuszczone przez sąd chyba, bo nielegalnie zdobyte. To już inny temat. 😉 To chyba i u nas znaczy się w Polsce jakiegoś bydlaka (byłego) sędziego ominęła kara (podjął się załatwienia kasacji), bo dowody były rzekomo nielegalnie zdobyte. Przy okazji, Panie Ministrze Ziobro, może warto by sprawdzić, czy rzeczywiście nielegalnie zdobyte? 😉

Ty, wszyscy wiedzą, że bydlak – sędzia przestępcą jest ale formalnie nie jest, bo dowody nielegalnie zdobyto. 😉

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

11/07/2016

kategoria: społeczeństwo

Skomentuj