Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Jak uznajesz swój dług, to rób to „z głową”

komentarzy 6

Różne mogą być powody dla których dłużnicy uznają na piśmie swe długi. Niektórzy obawiają się tego, że rozzłoszczony brakiem reakcji wierzyciel złoży zawiadomienie do prokuratury o wyłudzeniu albo że naśle firmę windykacyjną albo że czym prędzej skieruje dochodzenie roszczenia na drogę sądową, co pociągnie za sobą powstanie dodatkowych kosztów dla dłużnika.

Uznanie długu wraz pierwotnym dokumentem stwierdzającym dług Twój, może umożliwi wierzycielowi uzyskanie sądowego nakazu w postępowaniu nakazowym zamiast w upominawczym i wtedy masz duży problem jeżeli chcesz odwlec w czasie wszczęcie egzekucji komorniczej przeciwko Tobie. Co prawda, od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym też przysługuje środek odwoławczy ale mimo tego wierzyciel dysponujący nakazem zapłaty w postępowaniu nakazowym może zlecić komornikowi zabezpieczenie roszczenia. Komornik będzie wiec mógł zabrać Ci pieniądze z konta bankowego, z wynagrodzenia w zakładzie pracy, z nadpłaty podatku zająć ruchomości itd., a Ty, mając kłopoty finansowe, bardzo chciałbyś tego uniknąć jeszcze przez jakiś czas.

No i dlatego jak uznajesz dług, to nie uznawaj dokładnie – wymieniając kwotę dłużna albo odnosząc się do wezwania od wierzyciela czy powołując się na fakturę, umowę pożyczki itd. – nie potwierdzaj, że uznajesz kwotę wymienioną w tych dokumentach. Zamiast tego, napisz wierzycielowi na przykład tak:

Oświadczam, że nie uchylam się od spłaty faktycznego mojego zadłużenia na Pana rzecz, zaległość w zapłacie powstała na skutek obiektywnych problemów, myślę że w najbliższym czasie będę w stanie spłacić zadłużenie.

Zauważ, że ani kwoty nie wymieniłeś, ani nie odniosłeś się do dokumentu źródłowego. No i jeszcze wrzuciłeś „faktycznego” co może sugerować, że według Ciebie zadłużenie jest inne niż podawane przez wierzyciela. Z tym „faktycznego” to jednak ostrożnie, wedle uznania, żeby nie zdenerwować wierzyciela.

Takie nieprecyzyjne uznanie długu a raczej „uznanie” długu dołączone w pozwie do źródłowego dokumentu, w mojej ocenie nie powinno skłonić sądu do wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Sąd co najwyżej wyda nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym od którego wniesiesz sprzeciw i który nie uprawnia do zabezpieczenia roszczenia i będziesz w stanie znacznie odwlec w czasie egzekucję komorniczą.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

13/06/2016

kategoria: dowody

Komentarze do 'Jak uznajesz swój dług, to rób to „z głową”'

Subscribe to comments with RSS

  1. Mam zagwozdkę o podobnym charakterze, mianowicie, otrzymałem od strony, z którą jestem w sporze pismo, w którym twierdzi, że moje roszczenie w jej ocenie jest bezzasadne, podając w dalszej części pisma swoją argumentację.
    Strona pisze jednak, że mając na uwadze chęć polubownego rozstrzygania sporów, co jest dla niej priorytetem w relacjach z partnerami, podjęto decyzję o pozytywnym rozpatrzeniu mojego żądania. Strona informuje, że zapłata w żądanej konkretnej kwocie zostanie zrealizowana do dnia takiego i takiego.

    Czy jest to uznanie długu? Raczej nie, bo z samej treści wynika, że dług nie jest uznany. Czy jest to ugoda? Czy sąd rozpatrywałby argumenty podane przez stronę na uzasadnienie swojego stanowiska nt bezzasadności mojego roszczenia? Czy do wydania orzeczenia wystarczyłoby sądowi sama deklaracja spłaty?

    81bwitek

    17 Cze 16 21:19

  2. To nie jest uznanie długu ale właśnie propozycja ugody. Jeżeli nie dogadacie się, to sąd weźmie pod uwagę zarzuty strony (co nie oznacza od razu, że je uwzględni). Nie powinien wziąć wtedy pod uwagę ugodowej deklaracji spłaty.

    admin

    18 Cze 16 08:16

  3. OK, więc jeśli napiszę, że zgadzam się na podane warunki spłaty, że z mojej strony ustępstwem będzie, dajmy na to, że nie będę się ubiegał o odsetki (w tej chwili b. niewielkie), to czy przed sądem mógłbym to potraktować jako ugodę i dać od razu do post. nakazowego?

    81bwitek

    18 Cze 16 09:41

  4. Oczywiście rzecz jasna, gdy w podanym terminie nie odnotuję spłaty.

    81bwitek

    18 Cze 16 09:47

  5. Z tego co pamiętam, to taki (albo inny) dokument uznający dług wystarczył do postępowania nakazowego jeżeli był w sprawie inny dokument (np. faktura, umowa pożyczki) podpisany przez dłużnika. Samo np. zobowiązanie do spłaty bez innego – źródłowego dokumentu nie wystarczało do postępowania nakazowego.

    admin

    18 Cze 16 11:11

  6. Chociaż nie… Przeczę sam sobie…

    Ja na miejscu sędziego nie potraktowałbym tego jako uznania długu.

    admin

    18 Cze 16 11:38

Skomentuj