Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Dominik Łączyk policja – opinie

komentarzy 7

Jest już na tym blogu opisanych kilkoro funkcjonariuszy publicznych, z regionu śląskiego głównie, bo ja w województwie śląskim mieszkam a dokładnie w Sosnowcu. Niniejszym nawiążę do osoby policjanta – Dominik Łączyk który aktualnie jest Komendantem Policji w Sosnowcu. Dodałem w tytule „opinie” gdyż widzę iż taka tytułowa fraza bywa wpisywana w wyszukiwarce Google. Jak ktoś chciałby się wypowiedzieć o tym policjancie, to zapraszam na dole.

Ja co prawda nigdy nie zetknąłem się osobiście z Dominikiem Łączykiem (i windykator o którym mowa niżej też nie), ale wiem o pewnym policjancie – przestępcy (Jarosław K.) który pracował a może raczej „pracował” pod skrzydłami Komendanta – Dominik Łączyk. I zasadniczo idzie mi przede wszystkim o Wasze opinie, czy w związku z tym o czym poniżej, uważacie, że pan Dominik Łączyk powinien podać się do dymisji / zostać zdymisjonowany?

Otóż gdy Dominik Łączyk był zastępcą komendanta w jednym z sosnowieckich komisariatów Policji, to pracował tam wzmiankowany Jarosław K. który przez wiele miesięcy sprzedawał jednemu windykatorowi informacje z policyjnych baz o osobach przeciwko którym windykator prowadził postępowania windykacyjne. Wiecie, „full wypas”: numery PESEL, czy notowani kryminalnie i za co, posiadane samochody, nawet czy i gdzie mandaty płacili. W sumie przestępca policjant (były już) Jarosław K. sprzedał dane może stu a może i dwustu osób windykatorowi (100 zł. za sztukę – osobę). W końcu proceder się skończył, windykator zrezygnował ze „współpracy”.

Po jakimś czasie Dominik Łączyk został Komendantem Policji w Myszkowie. Natomiast ów Jarosław K. wciąż w Sosnowcu pracując zajął się już nie sprzedażą windykatorowi danych ale przyjmowaniem od niego łapówek – haraczy. Był przy tym taki głupi, że przyjmował je nie tylko w żywej gotówce ale też uwaga… na konto bankowe wspólne jego i żony… (przy okazji, fajne konta osobiste są tutaj)

I po jakimś czasie, gdy ten nowy proceder kwitnął, Jarosław K. przeniósł się znów pod skrzydła Komendanta Dominika Łączyka a mianowicie do Myszkowa właśnie, gdzie został zastępcą naczelnika sekcji kryminalnej (awans z Sosnowca, gdzie był tzw. prostym policjantem). Proceder łapówkarsko – haraczowy cały czas kwitnął, gdy Jarosław K. pracował w Myszkowie pod skrzydłami Łączyka. Jakoś tak na początku roku 2015 Dominik Łączyk przeskoczył na Komendanta Policji w Będzinie a Jarosław. K dalej pracował jako zastępca naczelnika w myszkowskiej Komendzie Policji ale nie był to końcowy etap jego „kariery”. Po jakimś czasie bowiem Jarosław K. znów pojawił się, ano właśnie, pod skrzydłami Łączyka a mianowicie notoryczny przestępca – głupek Jarosław K. awansował na Komendanta Komisariatu Policji w Sławkowie (podlegającego Komendantowi Policji w Będzinie – Łączykowi).

Koniec końców, po krótkiej, może czteromiesięcznej „karierze” Komendanta w Sławkowie, Jarosław. K (na L4 przebywając) został zatrzymany w Sosnowcu przez BSW na gorącym uczynku brania łapówki – haraczu od windykatora i uzgadniania powrotu do procederu sprzedaży informacji (Dominik Łączyk był już wówczas Komendantem Policji w Sosnowcu, od niedawna). Stało się to latem 2015 r. w Sosnowcu, pod domem windykatora. Windykator zeznał, że straszył go nie tylko Jarosław K. ale i inni policjanci, tylko że to było słowo przeciwko słowu, znaczy się dowody namacalne były tylko przeciwko Jarosławowi K.

No i teraz chodzi mi o coś takiego. Nie ma żadnych dowodów na to, że Dominik Łączyk uczestniczył w opisanym przestępczym procederze, że czerpał korzyści finansowe z tegoż (jak i z handlu danymi wcześniej) i że po to Jarosław. K. został ściągnięty przez niego z Sosnowca do Myszkowa (a później „zrobiony” Komendantem w Sławkowie – jednostce podlegającej Policji w Będzinie gdzie Łączyk był wówczas Komendantem), aby pan Łączyk miał nazwijmy, kontrolę nad przepływem przestępczych pieniędzy. No ale sytuacja dość nieprzyjemna i mogąca budzić podejrzenia / spekulacje, czyż nie? A przecież komendant powinien być poza wszelkimi podejrzeniami. No i kolejny nieprzyjemny aspekt, że Dominik Łączyk nie poznał się na tym człowieku przez tyle lat, ani jeszcze w Sosnowcu ani w Myszkowie ani w Będzinie (w Sławkowie). Choć z drugiej strony, nie można odeń wymagać przecież tego, że będzie dokładnie monitorował każdego swego podwładnego, to jasne. No ale chyba sami przyznacie, że wygląda to (trochę) podejrzanie, niekorzystnie…

Uwaga, żeby było jasne, ja nic nie sugeruję, Jarosław K. wziął wszystko na siebie (już nie żyje; o zmarłych się źle nie mówi ale musiałem kilka faktów dla tego wątku ujawnić). Natomiast stawiam ponownie pytanie: jak uważacie, czy w takiej sytuacji Dominik Łączyk powinien podać się do dymisji / zostać zdymisjonowany? Sprawa była i jest znana, pisały o tym zatrzymaniu Jarosława K. – komendanta Policji w Sławkowie media no i zapewne sporo policjantów mających wiedzę o tym i pracujących w Sosnowcu gdzie komendantem jest Dominik Łączyk też może nie czuć się komfortowo, prawda? Pytanie przede wszystkim do Policjantów: są jakieś standardy (nieformalne) w tym zakresie w Policji jak chodzi o podawanie się / niepodawanie się do dymisji?

Aha, o sprawie (tzn. po zatrzymaniu Jarosława K. przez BSW) dowiedział się Jarosław Szymczak który wtedy był Komendantem Wojewódzkim Policji w Katowicach a teraz Głównym Komendantem Policji jest. Zareagował (dyscyplinarnie) tylko wobec Jarosława K. To „tylko” nie oznacza zarzutu z mej strony, to stwierdzenie faktu.

Nie jestem oszołomem i nie uważam, że na przykład za jakiś skandal gdzieś „na dole” ma podawać się do dymisji minister albo komendant główny. No ale w tej sprawie aż (delikatnie ujmując) takiej przepaści nie było… Jakie są Wasze opinie? No i te ciągi i długi czas…

Aha, jakaś pier…olona gnida w nocy przykleiła bezczelnie na furtkę posesji windykatora nekrolog informujący o śmierci Jarosława K., skan poniżej. Próba zastraszenia windykatora który złożył zawiadomienie o tych przestępstwach? Zapowiedź zemsty? Co? Nie wiem, jak zmarł, czy naturalnie, czy może w końcu miał zamiar zacząć „sypać” (zmienić zeznania), czy samobójstwo, nie wiem.

nekrolog

09/06/2016

kategoria: policja

Komentarze do 'Dominik Łączyk policja – opinie'

Subscribe to comments with RSS

  1. Duże były to łapówki?

    nie policjant

    7 Lip 16 10:56

  2. Rosnące co jakiś czas. W ciągu ostatnich wielu miesięcy to były kwoty miesięcznie po 7.500 zł. głównie na konto. Jarosław K. wypłacał je następnie szybko w bankomacie.

    Nie był w stanie w śledztwie udokumentować, na co przeznaczał pieniądze. Zeznał, że przetracał je na automatach hazardowych … 7.500 zł. miesięcznie… Zeznał do tego, że NIE jest uzależniony od hazardu…

    admin

    7 Lip 16 11:13

  3. P.S. „Haraczo – łapówki” raczej tak należałoby to nazwać niż „łapówki”.

    admin

    7 Lip 16 11:21

  4. Bez dalszych komentarzy z mojej strony. Wszystko jasne.

    nie policjant

    7 Lip 16 12:06

  5. Jasne nie jest ale podejrzane – owszem.

    Wiem, że ten wpis jest ostatnio poczytny; lajkowany i przekazywany mailem odnośnik do tegoż jak też wyszukiwany w Google (nie tylko na śląsku). Jak napisałem, nie ma dowodów na to że Jarosława K. ktoś z przełożonych pchał do tego ale pozwolę sobie, niejako prewencyjnie, i tak zwrócić się do Policjantów którzy to przeczytają:

    NIE DAJCIE SIĘ WCIĄGNĄĆ PRZEŁOŻONYM W ŻADNE GÓ…NO, SKUSZENI SŁOWAMI UZNANIA, AWANSEM, „DZIAŁKĄ” LUB Z OBAWY O POPADNIĘCIE W NIEŁASKĘ. NO I SAMI Z SIEBIE TEŻ NIE, OCZYWIŚCIE.

    admin

    7 Lip 16 12:46

  6. Oto jakie pismo otrzymałem dziś od Naczelnika Wydziału Kontroli KWP w Katowicach:

    Uprzejmie informuję, że Pana korespondencję z dnia 04.07.2016 r., której wpływ w tutejszym Wydziale odnotowano w dniu 07.07.2016 r. przekazano do dalszej realizacji do Biura Spraw Wewnętrznych KGP Wydział w Katowicach z uwagi na charakter kwestii podnoszonych w jej treści.

    No nie pozostało mi nic innego jak odpisać:

    W odpowiedzi na Pana załączone pismo uprzejmie informuję, iż Biuro Spraw Wewnętrznych sprawę zna co zresztą wynika z mojego wpisu na który Państwo zareagowali tj.: http://pamietnikwindykatora.pl/2016/06/09/dominik-laczyk-policja-opinie/

    Sprawa w aspekcie karnym została zakończona i jak wspomniałem, nie ma żadnych dowodów na winę aktualnego Komendanta Policji w Sosnowcu – Dominika Łączyka. O wyżej wskazanym wpisie poinformowałem (między innymi Państwa) zważywszy nazwijmy względy wizerunkowe (informując iż takowy jest opublikowany i odwiedzany być może też przez policjantów) i dywagując w przedmiocie ewentualnych podstaw bądź ich braku do dymisji a także wyraziłem gotowość do opublikowania stanowiska Państwa w tym zakresie.

    Wpis, jak widać po dokładnym zapoznaniu się z nim, nie jest zawiadomieniem o przestępstwie o czym informuję niniejszym Pana oraz katowickie BSW KGP które, jak napisałem, sprawę zna.

    P.S. Publicznie tego nie konstatuję ale w zaistniałej sytuacji w wąskim gronie napiszę, odpiszę Panu, że w mej i zapewne nie tylko w mej ocenie, wizerunkowo wygląda to fatalnie (tzn. fakty http://pamietnikwindykatora.pl/2016/06/09/dominik-laczyk-policja-opinie/ ) jak chodzi o komendanta Dominika Łączyka choć jak napisałem, nie znaleziono żadnych dowodów wskazujących na jego udział w sprawie.

    Proponuję zatem wypowiedzieć się w tej kwestii i odpowiedzieć, czy czy w ocenie Państwa (a nie w ocenie BSW KGP gdyż to nie Ich sprawa) są podstawy do odwołania tego pracownika, czy nie. Na pewno wiele osób na takie stanowisko czeka i jeśli je Państwo ujawnią to ja je chętnie opublikuję.

    admin

    11 Lip 16 20:00

  7. Witam Jarosław K zmarł śmiercią naturalną,, przeszedł na emeryturę a jego źonka pobiera za niego emeryturę. I gdzie tu sprawiedliwość

    Anonim

    3 Mar 17 08:07

Skomentuj