Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Windykator podszywa się pod policjanta i straszy dłużnika

skomentuj

Pytanie: Mam dług w firmie pożyczkowej, trochę już spłaciłem ale jeszcze ponad 2,5 tysiąca zł. zalegam. Rozpoczęli już windykację, najpierw pisma, maile, smsy, straszenie windykacją terenową ale nikt nie przyjechał. No i w zeszłym tygodniu telefonuje jakiś facet i przedstawia się jako aspirant imię i nazwisko i że dzwoni z komendy miejskiej policji, numer miał zastrzeżony. I powiada, że wpłynęło zawiadomienie z tej firmy pożyczkowej, że zapoznał się ze sprawą i marnie to wygląda dla mnie, będzie chyba przedstawienie zarzutu wyłudzenia ale mówi że jak spłacę to zanim wezwie mnie pisemnie na przesłuchanie, to sprawę umorzą, że zadzwoni do mnie za tydzień ale ani dnia dłużej. Na drugi dzień dzwoniłem na komendę żeby skontaktować się z tym policjantem żeby dał mi trochę więcej czasu. Powiedzieli mi, że nikt taki u nich nie pracuje i że może w którymś komisariacie. Podzwoniłem po komisariatach u nas i też nikt taki nie pracuje i stało się jasne dla mnie, że to windykator tej firmy pożyczkowej podszył się pod policjanta. Wiem, że chyba tego im nie udowodnię ale mam pytanie, czy takie coś jest przestępstwem?



Odpowiedź: Ja tu widzę popełnienie dwóch przestępstw. Bezsprzecznie podszywanie się pod policjanta jest przestępstwem w takiej sytuacji. Art. 227 Kodeksu karnego stanowi, że kto, podając się za funkcjonariusza publicznego wykonuje czynność związaną z jego funkcją, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Przestępstwem według mnie jest też w tym przypadku grożenie przedstawieniem zarzutu wyłudzenia celem zmuszenia do zapłaty długu; zgodnie art. 191 § 2 kto stosuje groźbę bezprawną (a taka jest groźba przedstawienia zarzutu wyłudzenia w tym przypadku) w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 11 Ocena średnia: 4.5]

30/05/2016

Skomentuj