Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Dlaczego wielu Polaków nie wierzy (świadomie) w spiskowe teorie o władzy?

skomentuj

Wydaje mi się, że tak zwane antysystemowe portale tudzież pojedyncze wpisy krytykujące polskich sędziów, prokuratorów, policjantów i innych przedstawicieli władzy (mniej polityków) dla większości osób są niewiarygodne a autorzy ich są dla nich „oszołomami”. Przekonałem się o tym także na własnej skórze; opublikowałem na tym blogu niemało już wpisów w tym nazwijmy, klimacie. Niektórych nie przekonują nawet fakty. A może to coś w rodzaju wyparcia jak po gwałcie? Nie, osoby które doświadczyły krzywdy od świń i wieprzów – bydlaków z wyżej wymienionych grup nie wypierają tego. Oni wtórują autorom piętnującym to przestępcze badziewie. Piętnującym konstruktywnie: chcącym zamienić patologię na normalność.

Jaki jest zatem problem z tymi którzy dyskredytują krytykantów tych togowych i mundurowych grup przestępczych i leserów – debilów – pociotków? Pośród nich wyróżniłbym trzy kategorie. Pierwsza, to po prostu tępaki ale tych jest niewielu. Większość Polaków to nie głupcy. Druga grupa (częściowo zazębiająca się z tą pierwsza), to zmanipulowani, wielu z nich trzeba by otworzyć oczy ale szokiem. Oni może i dopuszczają, że czarne owce się zdarzają ale nie uwierzą w to, że czarne owce to większość w tych zawodach (a przynajmniej wśród sędziów). Trzecia grupa kojarzy mi z ofiarami gwałtu które wypierają z siebie to co się stało. Jest to porównanie znacznie nietrafione ale postanowiłem użyć tegoż. Oni nie zostali skrzywdzeni ale są inteligentni, wierzą w spiskowe teorie u siebie w pracy, w prowadzonym przez siebie biznesie i sami „mieszają”. Oni czują, podejrzewają że sądownictwo polskie i inne urzędy to szambo, ale jakoś właśnie wypierają to z siebie, chcąc żyć w iluzji, że wszystko jest w porządku, że żyjemy w praworządnym, nieskorumpowanym kraju. Są to w wielu przypadkach bardzo inteligentni ludzie. Bardzo żałosne jest gdy taki jeden z drugim „dojrzewa” do tego, że mówi sobie (i innym), że wie jak jest, ale trudno, lepiej nie wychylać się, zaakceptować taki stan. A ta świadomość i ten „stan” ograniczają ich wolność myślenia w połączeniu z implementacją tego myślenia.

21/05/2016

kategoria: sędziowie

Skomentuj