Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Przywłaszczenie – sprzeniewierzenie towaru powierzonego na ekspozycję.

skomentuj

Pytanie: Przedstawię moją sytuacje a Państwa proszę o jakąś poradę na co się zdecydować. W ubiegłym roku podpisałem z klientką która prowadzi we własnym domu salon fryzjerski umowę ekspozycji (miało to być miejsce w którym będzie wystawiony towar – buty, płaszcze). W umowie sporządzonej przez prawnika
określono
1) kwote jaką bedzie otrzymywała
2) spis towaru jaki zostaje do niej wysłany – z wyszczególnieniem wartości poszczególnych towarów
3) odpowiedzialność tej pani za towar jej powierzony

w czasie trwania umowy odebrałem kilkadziesiąt par butów (klientka za każdym razem dołączała podpisane oświadczenie w dwóch egzemplarzach ( co odbieram i jaka jest wartość odsyłanego przez nią towaru) przychodziła paczka podpisywałem oświadczenia i jedno oświadczenie i jej odsyłałem.
Z dniem 1 stycznia umowa wygasła. Klientka sporządziła listę pozostałych rzeczy PODPISAŁA!!!!!!!! i odesłała do mnie.

Porównując towar wysłany z tym co odebrałem w międzyczasie i tym co odesłał w styczniu to wychodzi że brakuje towaru za 60-70 tyś zł. przyznała się że towar sprzedawała znajomym bogatym klientkom.
Towar jest drogich marek Prada, Gucci itp. Co mam w takiej sytuacji zrobić? Iść do sądu?
Prawnika? Czy zlecić to firmie windykacyjnej? Klientka proponuje mi podpisanie umowy że ona ten towar który brakuje ode mnie kupiła i abym dał jej 4 miesiące czasu na zwrot pieniążków. Dokumenty na wszystko są.

Odpowiedź: Można by ewentualnie spisać z nią ugodę w której zobowiąże się ona do spłat ratalnych w okresie czterech miesięcy ale z tym zastrzeżeniem, że brak zapłaty w terminie choć jednej raty powoduje, że roszczenie staje się w całości wymagalne. Przesłanki do zawiadomienia prokuratury o przywłaszczeniu moim zdaniem są tutaj, ale z tym wstrzymałbym się ewentualnie do czasu jak okaże się, że ta pani nie dotrzyma owego proponowanego przez nią terminu płatności. Zamiast umowy o rzekomej sprzedaży którą ona proponuje, sugerowałbym aby napisała po prostu zobowiązanie do zwrotu pieniędzy. Chodzi o to, aby nie zamykać sobie furtki do zawiadomienia o przywłaszczeniu – sprzeniewierzeniu.

14/04/2016

kategoria: przywłaszczenie

Skomentuj