Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„Nabył” od mojego klienta wierzytelność którą ja posiadam i nie dociera do niego…

komentarze 2

Prowadziłem windykację dwóch wierzytelności dla pewnej spółki z o.o., wierzytelności przejąłem na podstawie umowy przelewu powierniczego wierzytelności. W jednej postępowanie egzekucyjne prowadzone przez komornika było całkowicie bezskuteczne i dokonałem cesji zwrotnej. W przypadku drugiego dłużnika, postępowanie egzekucyjne od dwóch lat toczy się do nieruchomości.

Klient – spółka z o.o. upadł jak to często bywa w przypadku spółek z o.o. No i dowiaduję się raptem od jednego Pana prowadzącego kancelarię finansową, że on obie te wierzytelności kupił (syndyk mu je sprzedał) i żąda cesji zwrotnych z podpisem mym potwierdzonym przez notariusza jako mym własnoręcznym.

OK, poszedłem do notariusza i załatwiłem co trzeba ale tylko co do tej wierzytelności w zakresie której dokonałem wcześniej cesji zwrotnej. Natomiast co do tej której egzekucję prowadzi komornik, to poinformowałem tego pana że jego umowa kupna – sprzedaży tej wierzytelności jest nieważna – syndyk sprzedał mu wierzytelność która należy do mnie. I że niech mi syndyk wypowie tę umowę, to ja wtedy dokonam cesji zwrotnej na rzecz upadłej spółki i wtedy mogą zawrzeć umowę kupna-sprzedaży czyli cesji wierzytelności.

No i syndyk przysłał mi wypowiedzenie umowy a ja załatwiłem co trzeba u notariusza i wysłałem cesje zwrotną syndykowi. Do pana – właściciela kancelarii finansowej jednak jakby nie dociera dalej o co chodzi i zapewne syndyk (podobnie „rozgarnięty”, który wcześniej sprzedał mu moją wierzytelność 🙂 ) nie poinformował go o otrzymaniu ode mnie cesji zwrotnej, bo oto otrzymałem dzisiaj pismo od pana – właściciela kancelarii finansowej pismo pocztą poleconą przysłane ponaglające mnie:

Ponaglam wezwanie z dnia 01.12.2015 r. skierowane do Pana w przedmiocie dokonania cesji zwrotnej wierzytelności należnej od dłużniczki B.T. proszę o przesłanie w nieprzekraczalnym terminie 7 dni (licząc od daty otrzymania niniejszego pisma) 2 egzemplarzy cesji z podpisami notarialnie poświadczonymi na adres podany w nagłówku. W przypadku braku kontaktu z Pana strony i nie nadesłania cesji zwrotnej w zakreślonym wyżej terminie zostaną wszczęte przeciwko Panu odpowiednie kroki prawne mające na celu przymuszenie Pana do dokonania powyższej czynności.

Na marginesie zauważam, że jeden egzemplarz z notarialnym potwierdzeniem już mu nie wystarcza (w pierwszej sprawie wystarczył) i chce dwóch a przecie notariusz może mu uwierzytelnić kserokopię jednego egzemplarza. Oczywiście tak tylko na marginesie zauważam, bo żadnej cesji zwrotnej już ode mnie nie otrzyma gdyż otrzymał ją zgodnie z prawem syndyk.

Ponieważ nie chcę być bezpodstawnie wzywany na policję po ewentualnym jego zawiadomieniu w sprawie rzekomego odmawiania wydania dokumentu przeze mnie (art. 276 kk) ani nie chcę tracić czasu na odpisywanie do sądu w ewentualnej sprawie cywilnej z jego powództwa o wydanie cesji zwrotnej, przeto zdobywam się na napisanie mu kilku zdań mailem:

Jak już Pana informowałem, umowa cesji która Pan zawarł w zakresie dłużniczki BT jest nieważna ponieważ naówczas właścicielem wierzytelności byłem ja. Cesji zwrotnej z notarialnym poświadczeniem mego podpisu dokonałem na rzecz S. Sp. z o.o. w upadłości. I dopiero teraz może Pan nabyć od nich tę wierzytelność.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

07/04/2016

Komentarze do '„Nabył” od mojego klienta wierzytelność którą ja posiadam i nie dociera do niego…'

Subscribe to comments with RSS

  1. No ale chyba syndyk nie miał prawa sprzedać temu panu tej drugiej wierzytelności gdzie ciągle trwała egzekucja komornicza? I czy „odkręcenie” takiej sprawy może w ogóle odbyć się bez ingerencji sądu? No i co komornik na to? – w końcu też będzie chciał jakieś pieniądze jak się o tym dowie.

    FX

    7 Kwi 16 21:29

  2. No tak, nie miał prawa ale nie dlatego że toczy się egzekucja komornicza ale dlatego, że wierzytelność należała wówczas do mnie. Do komornika wysłałem pismo ograniczające egzekucję do kosztów procesowych które poniosłem. Bez sądu nie obejdzie się tzn. nabywca wierzytelności prawdopodobnie będzie musiał uzyskać klauzulę na siebie aby dalej egzekucję prowadzić. Komornikowi w przypadku umorzenia egzekucji na wniosek wierzyciela bądź jej ograniczenia nie przysługuje od wierzyciela żadne wynagrodzenie.

    admin

    7 Kwi 16 21:59

Skomentuj