Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Podobno sędzia w bufecie do adwokata mojego: „Panie Mecenasie, ja to zasądzę”

skomentuj

Ze dwa, trzy lata temu. Tak mi adwokat powiedział, że tamten tak. Sprawa cywilna, o zapłatę. Nie chcę wertować zasobów, czy sędzia miał prawo o sprawie rozmawiać z adwokatem w takiej sytuacji a tym bardziej, czy mógł przed rozprawą powiedzieć, że on to zasądzi. Prawdopodobnie nie miał formalnie ustanowionego prawa i moim zdaniem też nie miał nazwijmy – moralnego) prawa. Jeżeli wtedy jeszcze nie było korupcji, to takie postępowanie, taka zażyłość sędziowsko – adwokacka, taka deklaracja ze strony sędziego jest zachętą do wyjścia z inicjatywą korupcyjną, na przyszłość.

O, coś mi się przypomniało, jak przemycaliśmy alkohol z Czech w latach 90-ych ubiegłego wieku. Zatrzymali nas polscy celnicy, no do kontroli granicznej. Stary wyga i początkujący. Pytają, co wieziemy. Sztoki były wtedy modne i opłacalne, załadowaliśmy ze 40 (w szczeliny samochodu – mojego ku…wa rocznego Poloneza 1.6;mogłem stracić jako narzędzie przemytu) a można było przewieźć może ze dwa góra, już nie pamiętam ale na pewno nie 40… Kolega odpowiada, że kilka Sztoków. I mamy te Sztoki nieukryte (nie licząc tych 40). Pokazać – pada polecenie. No to pokazujemy, jest o 6-7 więcej niż wolno przewieźć. Starszy celnik mówi do nas: dobra, jedźcie ale jak jeszcze raz będziecie dzisiaj przekraczać granicę tutaj, to już inaczej będziemy rozmawiać, rozumiecie? I do mnie: rozumie Pan, inaczej będziemy wtedy rozmawiać. Ja do niego że rozumiem, no bo przecie zrozumiałem, że nie zatrzyma nas i nie wszcznie postępowania tylko że będziemy musieli im dać łapówkę. No i ku…wa tak też się stało. Dostali następnym razem tegoż dnia 6 Sztoków a wieźliśmy wtedy z 80 sztuk, bez chowania w zakamarkach samochodu. Nie pamiętam już ale jak on powiedział, że inaczej będziemy rozmawiać, to chyba zapytałem się go, do której godziny będzie i stąd ta nasza bezczelność przy następnym kursie.

Ok, z powrotem do tematu głównego. Nie wiem, czy sędzia tak faktycznie powiedział, czy może adwokat (który wiedział że z kancelaria radów prawnych tez współpracuję) chciał tym bardziej pozyskać mnie jako klienta. Nb. kiedyś powiedział mi, żebym tym radcom nie zlecał, bo oni mają kontakty z szychami z PO i zleceń mają w bród. Taka „etyka” adwokacka. Na pewno ani o (rzekomej) zapowiedzi sędziego ani abym nie zlecał radcom, nie powinien mi mówić.

16/03/2016

kategoria: sędziowie

Skomentuj