Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Tablet w prezencie za wzięcie pożyczki Provident – czy to się opłaca także zdolnym kredytowo?

skomentuj

No, tylko że chodzi nie o jakąś bankową pożyczkę tylko o pożyczkę w Provident czyli w firmie pozabankowej w której ma szanse otrzymać pożyczkę mnóstwo osób „skazanych” (ale może i faktycznie skazanych, np. za wyłudzenie bankowej pożyczki wraz z podrobieniem podpisu 😉 ) jest na odmowę. W Provident łatwiej ale drożej. No dobra, jest teraz w każdym bądź razie promocja w Provident (potrwa do 29 marca) polegająca na tym, że jeśli weźmiesz u nich pożyczkę w kwocie minimum 2 tysiące złotych na co najmniej pół roku (spłacaną w sześciu miesięcznych ratach), to otrzymasz w nagrodę tablet Lenovo o wartości minimum 320 złotych brutto.

Jak ktoś nie może pożyczki w banku wziąć a musi gdzieś wziąć (no to gdzie jak nie w Providencie), to jest to dla niego promocja nazwijmy win-win czyli sama korzyść. A dla osób mogących wykazać się wymaganą przez banki zdolnością kredytową?

Otóż według kalkulatora pożyczki, zaciągnięcie ww kwoty na ww okres będzie Cię w Provident kosztować 854,91 złotych (tzn. pożyczasz 2.000 złotych a zwracasz 2.854,91 złotych). Według kalkulatora kwota ta jest ta sama niezależnie od tego, czy wybierzesz opcje „przelew” czy opcję „obsługa domowa” (przyłazi przedstawiciel i inkasuje raty). Pożyczkę tę możesz zaciągnąć tutaj.

A zatem, zakładając że tablet naprawdę wart jest minimum 320 złotych brutto, to koszt pożyczki w Provident kwocie 2.000 złotych na okres 6 miesięcy wyniesie Cię 534,91 złotych. Optymistycznie, zakładając, że potrzebny Ci tablet bo jak Ci nie jest potrzebny, to sprzedasz go zapewne nieco albo znacznie taniej.

Jak to się ma do kosztów bankowych pożyczek czyli kredytów gotówkowych? Niestety, do południa biegałem, (ok. 1o km) a teraz kończę drugą butelkę wina („siekło” znacznie bardziej niż bez takiego uprzedniego wysiłku fizycznego) i nie mam siły sprawdzać ale przypomniała mi się „wypożyczka” eurobanku promowana przez „papieża” Adamczyka. No, jest taniej (chyba że jest tam jakiś haczyk): bo pożyczka aż 5.000 złotych i to na rok a zwracasz 500 złotych. Tyle w temacie, na zdrowie.

P.S. Aha, Ty, ale to ponoć nie jest najtańsza bankowa pożyczka, użyj porównywarki.

P.S. II No, tylko że większość osób myśli że „łapie się”na bankową pożyczkę a później okazuje się, że nie… takim Państwu (tym z Państwa, takim z Państwa, Donaldu Tusku, Zbigniewu Ziobru) Providenta naprawdę polecam.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

04/03/2016

Skomentuj