Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Księgowe – biura rachunkowe (bezprawnie) „sprzedające” klientów

komentarze 4

Niedawno pisałem o sprzedawczykach adwokatach. Za pamięci, co nieco też o biurach księgowych. Niektóre a być może większość z właścicielek (właścicieli) to informatorzy policji, w szczególności sekcji do walki z przestępczością gospodarczą. Policja płaci im za współpracę, to wiadomość z pierwszej ręki, co prawda sprzed lat około 10 ale od policjanta mającego taką informatorkę.

OK, w sprawie przestępstw gospodarczych jak najbardziej należy informować a Ty przedsiębiorco po prostu miej świadomość tego, że jak ustalasz z „panią księgową” jak „obejść” przepisy itp., to ona powie o tym policjantom. Czy sobie to przekalkulowała czy jej się to opłaci, tego nie wiem, bo taki „sprzedany” przedsiębiorca zapewne skojarzy dzięki komu policja PG dowiedziała się o przekręcie. Informatorki policyjne – właścicielki biur rachunkowych jednak są, więc…

OK, ale ja zasadniczo nie donoszeniu o przekrętach lecz o czymś znacznie gorszym, znaczy się gorszym ze strony pani księgowej. Ba, o przestępstwie ze strony pani księgowej do którego nieformalnie, między wierszami przyznała mi się będąc indagowaną delikatnie przeze mnie. Dopiero później zorientowała się gnida, że się zdradziła 🙂 Szkoda że nie nagrałem tego. Otóż gnida – „pani” księgowa bezprawnie udostępniła policjantom moje faktury. Nie toczyło się żadne postępowanie, więc bezprawnie. A gnoje wyszukali sobie faktury zakupu od kancelarii adwokackich (i radców prawnych) i następnie nieformalnie psuli mi u prawników opinie, chcąc ich zniechęcić do współpracy ze mną. Prawdopodobnie pijąc wódkę gnoje zrobili „burze mózgów” i doszli do wniosków, że jak zniechęcą prawników do współpracy że mną, to już nie będę miał „chodów” w sądzie i oni sfabrykują jakąś sprawę przeciwko mnie, wrobią mnie w coś. To oni tak chyba uznali, że mam „chody”. Chodzili do nich – do prawników (w jednym przypadku być może prokurator poszedł, skontaktował się) i mówili ponoć żeby uważać, bo można zmoczyć tyłek współpracując ze mną, itd.

Ty, jak chodzi o prostą księgowość, to lepiej daj se spokój ze współpracą z biurem księgowym, nie bądź takim leniem jak ja byłem i sam sobie prowadź te rachunki. Zaoszczędzisz trochę pieniędzy i zminimalizujesz ryzyko padnięcia ofiarą przestępstw, świństw. Ja akurat miałem taką specyfikę (bezprawnych działań przeciwko mnie) a przeciwko Tobie mogą być inne motywy. Zresztą, niekoniecznie „policjantom” może Cię sprzedać taka ku…wa, może też lokalnym bandziorom donieść ile zarabiasz, jakich masz kontrahentów itp. Na dodatek te ku…wy bywają niedouczone, leniwe i bezczelnie powie Ci na przykład że ona jakichś wymaganych rozliczeń nie robiła, bo ona „tylko trochę” księgowość prowadzi (o czym wzmianki w umowie z nią nie masz, że „tylko trochę”).

03/03/2016

kategoria: policja

Komentarze do 'Księgowe – biura rachunkowe (bezprawnie) „sprzedające” klientów'

Subscribe to comments with RSS

  1. a jaki był tego cel?

    ryszard ochódzki

    7 Mar 16 01:01

  2. Ale czego cel, wpisu tego mojego cel czy zachowania się policjantów?

    admin

    7 Mar 16 02:36

  3. cel psiarni 🙂

    ryszard ochódzki

    7 Mar 16 20:49

  4. Bezpodstawna zemsta, może też mieli kumpli w konkurencyjnych firmach windykacyjnych w regionie.

    admin

    7 Mar 16 21:00

Skomentuj