Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Brak gwarancji, rękojmia i odpowiedzialność sprzedawcy który straszy zniszczeniem nieodbieranej rzeczy

skomentuj

Pytanie: Mam taką sprawę. Prowadzę firmę – dwa lata temu zakupiłem urządzenie w innej firmie, która ponoć jest importerem tych urządzeń, produkt o nazwie inverter sieciowy do dalszej odsprzedaży. Urządzenie to (gwarancja 5 lat) zostało zamontowane u mojego Klienta. Po okresie 13 miesiącach pracy, przestał działać. Zgłosiłem ten problem sprzedawcy. Niestety sprzedawca wymyśla różne powody łącznie z bezpośrednim odesłaniem przeze mnie produktu do producenta (Chiny). Uważam, że to on załatwia reklamacje, a gdzie i jak to wyśle, to wyłącznie jego sprawa. Urządzenie zostało dostarczone do sprzedawcy w dniu 26.02.2016. Na moje pytanie, kiedy mogę się spodziewać naprawionego urządzenia, odpowiedział: „Falownik czeka do 11.03.2016 na odbiór przez kuriera zamówionego przez Państwa. Po tym terminie zostanie zutylizowany. Ewentualne koszty utylizacji zostaną refakturowane na Państwa”.

Uważam, że jest to typowe oszustwo gospodarcze i wyłudzenie ode mnie pieniędzy. Czy mogę ten fakt zgłosić do prokuratury?

Czy ma Pan jakąś umowę z tym rzekomo importerem u którego kupił Pan to urządzenie, czy tylko faktura? Czy jest karta gwarancyjna? Rozumiem, że Pan wysłał urządzenie do tej firmy a oni nie kwapią się do załatwienia naprawy lecz twierdzą, że ma Pan sobie zabrać urządzenie z powrotem gdyż inaczej zniszczą je i obciążą Pana kosztami za zniszczenie czyli „zutylizowanie”?

Dokładnie tak. Mamy fakturę zakupu – która jest dokumentem gwarancyjnym. Instrukcja do produktu była w opakowaniu, ale oczywiście nie przetłumaczona na język polski. Właśnie dzisiaj doszła kolejna informacja od tej firmy:

„Szanowny Panie, To Pańska firma sprzedawała klientowi detalicznemu. Inwerter jest objęty gwarancją producenta a nie naszej firmy. Zgodnie z przepisami to Pan ma obowiązek 14 dniowy do rozpatrzenia reklamacji swojego klienta detalicznego. Nie będę odnosił się nawet do bezpodstawnych i przeciw skutecznych pogróżek z pańskiej strony. Gdyby miał Pan problemy z pamięcią lub zrozumieniem moich poprzednio przesłanych informacji – powtarzam – wszelkie uwagi i zgłoszenia reklamacyjne należy kierować do producenta na: … Równocześnie przypominam o biegnącym terminie do 11.03.2016 na odbiór falownika, po tym czasie zostanie on zutylizowany. Nasz firma nie jest w żaden sposób zobowiązana do jego przechowywania”.

Jeszcze jedno pytanie zanim odpowiem: czy na fakturze jest napisane iż sprzedający udziela gwarancji? Chodzi mi o to, dlaczego uważa Pan iż faktura jest gwarancją. (Można mówić o rękojmi ale to osobna kwestia o której później).

Powiem szczerze, że nikt na fakturze nie pisze o warunkach gwarancji. Ja jeszcze się z tym nie spotkałem. Najczęściej jest to odrębny druk dołączany do produktu, ale takiego od firmy … nie otrzymałem. Nie, nie ma takiego zapisu. Handluję z wieloma firmami również zagranicznymi i takich problemów nikt nie robi.

Odpowiedź: No właśnie i skoro takiego zapisu nie ma, to należy uznać, że sprzedający nie udzielił Panu gwarancji. Pozostaje skorzystanie z odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi. Sprzedawca w tym wypadku odpowiada za wady fizyczne sprzedanej rzeczy i nie ma prawa odsyłać Pana do producenta albowiem, umowę kupna – sprzedaży zawarł Pan z tym nazwijmy, importerem a nie z producentem chińskim.

Może Pan powołać się w kwestii rękojmi na art. 568 kodeksu cywilnego: § 1. Sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat, a gdy chodzi o wady nieruchomości – przed upływem pięciu lat od dnia wydania rzeczy kupującemu.

W kwestii przedawnienia: art. 568 § 2 Kodeksu cywilnego: Roszczenie o usunięcie wady lub wymianę rzeczy sprzedanej na wolną od wad przedawnia się z upływem roku, licząc od dnia stwierdzenia wady.

Czego może Pan żądać w ramach rękojmi: art. 568 § 3 Kodeksu cywilnego: W terminach określonych w § 2 kupujący może złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy albo obniżeniu ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej.

Może Pan zatem zarzucić, że awaria jest wynikiem właśnie wady fizycznej ale uwaga: zgodnie z art. 559 Kodeksu cywilnego sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili. Chwilą przejścia niebezpieczeństwa na kupującego jest moment odbioru rzeczy przez kupującego.

I ponieważ Pan też jest przedsiębiorcą (sprzedaż pomiędzy przedsiębiorcami) to Pan, chcąc skorzystać z rękojmi), będzie musiał wykazać, że wada fizyczna skutkującą awarią urządzenia istniała już w momencie odbioru urządzenia przez Pana od sprzedawcy.

Osobna kwestia to czy sprzedawca ma prawo „zutylizować” czyli zniszczyć to urządzenie skoro nie odbiera Pan tegoż. Nie ma takiego prawa nawet jeżeli uważa że nie ponosi odpowiedzialności za awarię urządzenia. Może jedynie obciążyć pana kosztami za bezumowne przechowanie rzeczy ale nie może tej rzeczy „zutylizować”.

Konkludując zatem, może Pan albo odstąpić od umowy albo zażądać obniżenia ceny.

W mojej ocenie nie ma natomiast sensu kierować zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa; jest to sprawa którą należy rozstrzygnąć w postępowaniu cywilnym. Z tym, że zamiast na gwarancję, powinien powołać się Pan na rękojmię u sprzedawcy.

02/03/2016

kategoria: handel

Skomentuj