Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Uwaga, prezesi sądów, wyjaśniam Wam znaczenie słowa „polemika”

skomentuj

Oczywiście nie wierzę w to, że jesteście aż tak tępi, no ale na wszelki wypadek:

Wikipedia: Polemika (gr. pólemos – wojna, spór; także od przymiotnika polemikós – wojowniczy, wrogi) – dyskusja (pisemna lub słowna) na sporny dla jej stron temat, najczęściej na temat związany z polityką, sportem, religią, socjologią, sztuką, literaturą itp.

Słownik Języka Polskiego (też z internetu): Polemika – publiczna dyskusja lub publiczny spór na istotne tematy.

Czy można polemizować w kwestiach oczywistych? Czy można polemizować na temat oczywistych faktów? Nie można. Znaczy się można, dla żartów albo gdy jest się debilem. Czy sędziowie którzy wydają wyroki i piszą uzasadnienia oderwane od faktów, od oczywistego materiału dowodowego, uwłaczające podstawowej logice którą nawet dziesięcioletnie dziecko wykazuje, są debilami czy przestępcami – łapówkarzami tudzież złośliwcami dopuszczającymi się przestępstwa niedopełnienia obowiązków? Stawiam na to drugie i trzecie.

Kierowane są skargi na nich do Was – prezesów sądów, a wy ku…wa piszecie, że skarga stanowi polemikę z wyrokiem, z uzasadnieniem i nie uważacie za stosowne pociągnąć „sędziego” do odpowiedzialności. Nie tylko ja takiej odpowiedzi doświadczyłem; prawdopodobne, że jest jest to Wasz standardowy, ogólnopolski, pożal się Boże, „trick”. Tym samym, popełniacie przestępstwo niedopełnienia obowiązków (by chronić członków „mafii”). No tak, bo nie wierzę (nie wierzymy), że jesteście debilami czyli osobami upośledzonymi umysłowo w stopniu lekkim. Chociaż chyba nawet debil nie miałby problemu z ogarnięciem tego. Nie jesteście przecież imbecylami.

Kręcicie powróz na siebie, także właśnie tą arogancją Waszą – „prezesów sądów”. To przenośnia ale samosądów nie należy wykluczyć, ostrzegam, choć ja daleki jestem od takich rozwiązań.

24/02/2016

kategoria: sędziowie

Skomentuj