Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Jeśli wejdziesz między wrony czyli czy można być uczciwym sędzią, prokuratorem…

skomentuj

Przysłowie „Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one”. Wersja a raczej odpowiednik angielski (po angielsku): „When you are in Rome, do as the Romans do” („Jak jesteś w Rzymie, rób, zachowuj się jak Rzymianie”) – nie wiem, jak, czym wyróżniało się zachowanie Rzymian, jakich czasów sięga geneza tego powiedzenia, nie chce mi się szukać.

Ja rozumiem, łatwo powiedzieć, bądź uczciwy. Ostracyzm i gorsze grozić mogą wyłamującym się nawet w niewinnej (lekko chuligańskiej) klasie szkolnej, w „paczce” koleżeńskiej z osiedla, w zakładzie pracy też. Nawiązanie do zakładu pracy, do klasy, w których to kręgach nie ma grup przestępczych, jest bardzo luźne, trochę tylko obrazowe. W grupie, ba w organizacji przestępczej działającej pod płaszczykiem legalności, legalizmu, której członkowie czerpią ze swych przestępczych działań korzyści majątkowe i osobiste, zaspokajają swe zwyrodnialcze potrzeby, wyłamanie się może być niebezpieczne. Niebezpieczne dla członków grupy przestępczej, nawet śmiertelnie niebezpieczne dla tego, który wyłamał się. Oto on stał się uczciwym – jest obawa że mu tak „odpier…oli” że ujawni co się wyprawia w „organizacji”, może wcześniej nagrywał.

Przy okazji, znacie jakiegoś prawnika, słyszeliście o jakimś prawniku który publicznie opisał (po latach) jak to działa naprawdę? Ja nie znam, nie słyszałem. Policjanci owszem, księża, przestępcy np. z tzw. mafii pruszkowskiej ale nie ci togach. Nakaz omerty czyli trzymania ryja na kłódkę w sprawach przekrętów koleżanek i kolegów i tuszowania tych przekrętów jest bodaj bardziej „święty” niż w La Cosa Nostra.

Wy, adwokaci, radcowie prawni, też święci nie jesteście, o przepraszam, niektórzy z Was – mający „układy” z sędziami. Nie twierdzę też, że wszyscy sędziowie i prokuratorzy to przestępcy ale obawiam się, że jest takowych wielu. Jeżeli ktoś ma ochotę mnie pozwać, oskarżyć za ten tekst, to szczerze odradzam, bo jak podam, upublicznię konkretne przykłady z niezbitymi dowodami w moich własnych sprawach, to Wam szczęki opadną. Zresztą tak czy owak niebawem to zrobię.

A może jednak czarne owce są w mniejszości? Też biorę to pod uwagę, ale wątpię.

I dlatego to my – obywatele musimy ich piętnować, karać. Sędziów przede wszystkim. Pomóżmy stać się uczciwymi tymi spośród nich, którzy chcieliby. Wszystkich postawmy między przysłowiowym młotem a kowadłem; at co ja gadam, po prostu karzmy ich, to przestaną.

Nieraz widziałem zażenowanie na twarzach adwokatów, bo ich to też dotyczy, widziałem dezaprobatę (z uśmiechem). Wiecie, coś w rodzaju „nie ja ten system takim stworzyłem, muszę się dostosować, ale tak naprawdę, to gardzę nim”

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

22/02/2016

Skomentuj