Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Do Ryszarda Petru, Tomasza Lisa i innych grożących wyjściem ludzi na ulicę. I definicja „zamachu stanu”

komentarzy 6

Słuchajcie Panowie, z tego co widzę po komentarzach do różnych artykułów na różnych portalach poruszających „problem”, to miażdżąca większość osób nie zgadza się z Wami. Poczytajcie sobie (choćby na onet.pl który to portal przecie chyba po Waszej stronie jest, no poczytajcie sobie np. tutaj). Oczywiście, można zarzucić, że w wielu przypadkach to ta sama osoba produkuje komentarze pod różnymi nickami (moderator „puściłby je” – spod tego samego IP wychodzące?). Jest też jednak jakaś tam mniejszość komentarzy przyklaskujących Wam i tu też można podejrzewać że jeden za dziesięciu robi. Wyszło ileś tam tysięcy zmanipulowanych osób, nieświadomych, co się naprawdę dzieje, oraz świadomych. No i co to ma oznaczać? My nie wychodzimy póki widzimy, że na razie nie potrzeba…

Nie namawiajcie ludzi do wychodzenia na ulicę w takim rozumieniu, że dojdzie do rozruchów i krwi przelania, bo dostaniecie wpierdol od większości Wam przeciwnej. Poza tym, zakonotujcie sobie, że podżeganie do zamachu stanu, planowanie zamachu stanu, jest przestępstwem.

OK, a teraz zaczerpnięta z Wikipedii definicja „zamachu stanu”, kluczowa część definicji:

Zamach stanu (przewrót, pucz – niem. Putsch, hiszp. golpe de estado, fr. coup d’état) – niezgodne z porządkiem konstytucyjnym, często z użyciem siły (zbrojny zamach stanu), przejęcie władzy politycznej w państwie przez jednostkę lub grupę osób. Jest pogwałceniem normalnego toku życia politycznego i porządku instytucjonalnego.

Zgodnie z powyższą definicją, ni ch…ja nie zrobisz z działań PiS zamachu stanu, Panie Petru. Przejęli władzę polityczną w konstytucyjnych wyborach które Sąd Najwyższy uznał (po jakiejś ku…wa skardze chyba).

OK, a teraz skupmy się króciutko na tym „Jest pogwałceniem normalnego toku życia politycznego i porządku instytucjonalnego”.

Masz, ku…wa w Polsce normalny tok życia politycznego i porządku instytucjonalnego?! Ku…wa, przykładowo, masz tutaj porządek instytucjonalny?! Ja bowiem widzę fikcję dwuinstancyjności sądu! A to nie jest wyjątek, jeden z drugim, to jest prawdopodobnie „standard”!

A czy zamach na trwające latami gwałcenie porządku instytucjonalnego w teoretycznym państwie byłby zamachem stanu? No nie, zgodnie z definicją z Wikipedii. Czy może jest to niewłaściwa definicja i Pan Petru albo Lis chcieliby zaproponować inną 😉 ?

22/01/2016

kategoria: państwo

Komentarze do 'Do Ryszarda Petru, Tomasza Lisa i innych grożących wyjściem ludzi na ulicę. I definicja „zamachu stanu”'

Subscribe to comments with RSS

  1. He, he. Admin, Tyś się wziął za politykę ? Pójdę do Kaczora na spotkanko, w ramach biura poselskiego i zaproponuję mu żeby zamienił Zbysia Zet na ministerialnym stolcu od sprawiedliwości na Ciebie 🙂
    A tak poważnie, to wyjście na ulicę niezadowolonych z wyborów czy innych rzeczy obywateli nie jest jeszcze zamachem stanu. Inaczej trzeba by w Polsce wyzamykać wszystkie te tęczowe panienki i chłopców, Ikonowicza i wyrzucanych z mieszkań lokatorów, uczestników Marszu Niepodległości etc. Jak Petru z Lisem mają pozwolenie lokalnych władz na tupanie nóżkami w obronie koryta, to mają prawo sobie krzyczeć do upadłego w oznaczonym miejscu i czasie. Mnie osobiście to nie przeszkadza. A nawet lubię popatrzyć jak im piana idzie 🙂

    Szalony Kefir

    26 Sty 16 23:50

  2. Nie wziąłem się za politykę, ot czasem napiszę, co myślę.

    „Dziennikarz przewiduje, że działania rządu PiS skłonią Polaków do wyjścia na ulicę. – To nie będzie pieszczotliwa demonstracja – stwierdza.” (cytat z art. – wywiadu onet.pl do którego link podałem). – Takie wypowiedzi już uprawniają do ostrzeżenia.

    admin

    27 Sty 16 04:35

  3. Admin, byłeś kiedyś windykatorem. Czy uważasz że powiedzenie dłużnikowi „to nie będzie pieszczotliwa windykacja” kwalifikuje się na groźby karalne czy jakieś inne przestępstwo ? Nie bardzo sobie wyobrażam aby PiS miał za takie rzeczy wsadzać w tiurmę. Lis może sobie wieszczyć wyjście Polaków na ulicę, jego prawo. Może nawet straszyć że to będzie jak zburzenie Bastylii. To najlepszy przykład że demokracja i wolność mają się w naszym kraju całkiem dobrze i nie są zagrożone 🙂

    Szalony Kefir

    27 Sty 16 08:39

  4. Ja nie napisałem wprost, że popełnia przestępstwo, ale trzeba uważać, bo jednak może zostać jako takie potraktowane, jako sugerowanie, nawoływanie.

    A co do tego że to nie będzie pieszczotliwa windykacja, to owszem, dłużnik ma prawo poczuć się zagrożony przemocą tudzież innym przestępstwem. I przy dobrej woli, może być akt oskarżenia za coś takiego.

    admin

    27 Sty 16 10:19

  5. Każdy ma prawo poczuć się zagrożony, nawet i tym że ktoś na niego się popatrzył i wykrzywił usta. Wyobraźnia może bowiem podsunąć „pokrzywdzonemu” różne scenariusze, jako konsekwencja tego spojrzenia i skrzywienia. Tak więc prawo do czucia się zagrożonym ma każdy. Nie wyobrażam sobie jednak by takie coś przeszło w sądzie i ktoś został za to skazany. O ile w ogóle jakiś prokurator zdecydowałby się na akt oskarżenia. Tak samo jak za powiedzenie że będzie się „pieszczotliwie windykować” 🙂
    Jakby Swetru z Lisem zaczęli nawoływać do obalenia przemocą obecnych władz, to co innego. A uważać i przyglądać się co ci i inni panowie będą robić w temacie koryta oczywiście trzeba. Ale jak dla mnie taki Lis jest bardziej śmieszny niż groźny. I żałosny. Zwłaszcza jak teraz biega po zagranicznych mediach (ostatnio udzielił antypisowskiego i osobiście antykaczyńskiego wywiadu w „Die Welt” i pluje na obecną władzę.

    Szalony Kefir

    27 Sty 16 10:53

  6. Moim zdaniem jednak użycie wiadomego sformułowania jest niebezpieczne. Chodzi o obiektywne poczucie zagrożenia i takie niedoprecyzowane, ogólnikowe określenie jest ryzykowne.

    admin

    27 Sty 16 12:44

Skomentuj