Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Zajęcie pojazdu nieprzerejestrowanego na dłużnika, zajęcie pojazdu pod nieobecność dłużnika

skomentuj

Pytanie: Komornik dostał informacje od urzędu skarbowego jakie ruchomości ma dłużnik. Wyszło że posiada 2 pojazdy dość drogie na podstawie umowy zgłoszone do US że nabył ale nie są zarejestrowane na dłużnika bo nie wiadomo czy je przerejestrował i nie wychodzą w CEPiKu. Co można zrobić z tymi pojazdami, jak dłużnik mówi że to brata ciotecznego?
Druga sprawa taka: znalazłem na posesji gdzie mieszka dłużnik pojazd (brak w cepiku) bo handlarz ten dłużnik i nie przerejestrowuje. Komornik nie zajął bo nie było dłużnika w domu tylko żona jego i powiedziała ze wujka samochód. Bo jak by był dłużnik to by zajął, Jak to się ma do zajęcia ??

Odpowiedź: Odpowiadam na pierwsze z pytań. Według mnie komornik może zając samochód o którym ma wiarygodne informacje, iż jest własnością dłużnika. Taką wiarygodną informacją jest informacja z Urzędu Skarbowego. Dłużnik mógł wszak (celowo) niedopełnić obowiązku zarejestrowania na siebie pojazdu właśnie dlatego, aby samochodu nie wykryto w CEPiK. Komornik może więc samochód zająć, oczywiście musi tego dokonać fizycznie, namierzywszy pojazd. Jeżeli faktycznie samochód jest własnością osoby trzeciej czyli w tym wypadku brata ciotecznego dłużnika, to niech ten brat cioteczny wykaże, że faktycznie jest to jego własność i wtedy Pan poleci komornikowi zwolnić pojazd (pojazdy).

Odpowiadam ana drugie z pytań. Komornik może zająć pojazd znajdujący się we władaniu dłużnika i nie jest do tego potrzebna obecność dłużnika przy tym. Można uznać, że samochód jest we władaniu dłużnika jeśli znajduje się na posesji jego domu / domu w którym dłużnik mieszka. I dalej tak samo jak w pierwszym przypadku – jeżeli samochód nie jest własnością dłużnika, to nich właściciel zażąda zwolnienia pojazdu wykazując, ze należy do niego a nie do dłużnika.

Jeżeli oświadczenie rzekomego właściciela i dokumenty przedłożone nie przekonają pana, to nie musi Pan polecić komornikowi zwolnić pojazdy i wtedy ta osoba może w terminie miesiąca wnieść powództwo o zwolnienie. On w procesie sądowym będzie wywodził, ze to jego własność, a Pan może wywodzić, że nie. Jeżeli Pan przegra, to sąd nakaże komornikowi zwolnić pojazd a Pan będzie musiał zapłacić powodowi – stronie która wygrała, koszty procesu. Jeżeli tamten, przedsądowo wzywając Pana do zwolnienia pojazdu, przedstawi Panu np. dowód rejestracyjny na niego, no to nie ma sensu czekać na sprawę sądową i lepiej samochód zwolnić (chyba, że liczy Pan na to, ze on nie wniesie w ciągu miesiąca powództwa, to mu przepadnie). Jeżeli natomiast przedstawi Panu tylko jakąś umowę kupna – sprzedaży z dłużnikiem (bez potwierdzenia zapłaty podatku w okresie sprzed zajęcia samochodu), to można podejrzewać (i sąd też może podejrzewać) że jest to umowa pozorna, postdatowana, która faktycznie została sporządzona po zajęciu samochodu po top, aby dłużnik uniknął egzekucji z pojazdu.

24/12/2015

Skomentuj