Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„Pracowite i myślące” polskie organy ścigania; przykład

komentarze 2

Zaznaczam, że nie jest to moja, nie jest to prowadzona przeze mnie sprawa. Opowiedział mi to adwokat który to prowadził i u którego przedwczoraj byłem załatwić kilka starych spraw. Skoro mi to opowiedział, to tak zapewne było, znając jego.

Otóż jest sobie dłużnik. Komornikowi oświadczył do protokołu, że nie przysługują mu żadne wierzytelności u osób trzecich. Komornicy pytają o to po to, aby ewentualnie zająć taką wierzytelność u tzw. trzeciodłużnika. No na przykład, ja Ci udzieliłem kiedyś pożyczki ale doszło do tego, że sam mam dług, nie mam z czego spłacić i komornik wszczyna przeciwko mnie egzekucję. Pyta mnie, czy może mam jakieś wierzytelności u kogoś i jak ja powiem, że tak, u Ciebie (tą pożyczkę) no to komornik wezwie Cię, abyś ją spłacił ale na konto komornika a nie na moje konto.

No. No i ten dłużnik oświadczył niezgodnie z prawdą bo właśnie on ma wierzytelność pożyczkową. I oto ten jego dłużnik – pożyczkobiorca spłacił mu teraz całą tę pożyczkę na konto. I ten już były dłużnik z ciekawości poguglował za tym swoim byłym wierzycielem i dowiedział się, ze jest egzekwowany przez komornika. Ponoć jakiś łebski facet ten co tą pożyczkę spłacił i dowiedział się chyba u komornika, kto prowadzi sprawę przeciwko tamtemu (temu któremu pożyczkę spłacił) czyli że to ten mój znajomy adwokat. Znalazł numer telefonu adwokata tegoż, zadzwonił i powiedział, że on przedwczoraj spłacił tamtemu pożyczkę.

No to adwokat pismo do dłużnika i chyba do wiadomości komornika, w piśmie wzywa go do zapłaty, bo przecież pieniądze otrzymał – spłatę pożyczki w kwocie znacznie wyższej niż wynosi dług egzekwowany przez komornika gdzie ten adwokat jest pełnomocnikiem wierzyciela. Facet oczywiście nie zapłacił i na dodatek odpisał że on już tych pieniędzy nie ma. 🙂 więc adwokat zawiadomienie wysłał do prokuratory o popełnieniu przestępstwa z art. 300 kk – udaremnienie egzekucji. No i teraz mamy, jak niżej.

Sprawa idzie do umorzenia, „brak znamion przestępstwa”. Policja, prokuratura uzasadnia to tak, że on już tych pieniędzy nie ma 🙂 to po pierwsze. No to adwokat że właśnie o to ku…wa chodzi że on tych pieniędzy już nie ma, to jest istota tego przestępstwa w tym wypadku! A dłużnik (nie wiem czy później, dosłuchany czy od razu) wymyślił sobie, że on tych pieniędzy dlatego nie ma, bo popłacił nimi należności jakie miał wobec swoich prawników. Już przemilczmy to, że gdyby nawet tak było, to też jest takie działanie dłużnika przestępstwem, bo jest to pomijanie jednego z wierzycieli przy spłacie, zaspokajając innych. Chodzi natomiast o to, że adwokat zapytał policjantkę czy prokuratorkę (już nie pamiętam), czy zapytali go, rzekomo których prawników spłacił i czy sprawdzili to, czy faktycznie spłacił. Odpowiedź: nie, nie sprawdzili, zadowolili się zeznaniem krętacza, że spłacił, ku…wa. I do umorzenia.

Oto słowo „Pańskie”.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

20/12/2015

kategoria: policja,prokuratorzy

Komentarze do '„Pracowite i myślące” polskie organy ścigania; przykład'

Subscribe to comments with RSS

  1. To się nazywa „spychotechnika”, na której opiera się praca urzędnika w naszym kraju 🙂 Oni jakby co to swoją pracę wykonali, bo przecież przesłuchali gościa. A to że on sobie kłamał….. 🙂 Takich przykładów jest mnóstwo. Podam od siebie: Mój ojciec dostawał anonimy z groźbami do skrzynki pocztowej. Pisane ręcznie. Traf chciał że tam jest monitoring i akurat dało się uchwycić w jednym przypadku sąsiada, który wkłada kartkę do skrzynki. A wcześniej pouczyłem ojca co ma robić, więc on od jakiegoś czasu te anonimy wyciągał pensetą i zabezpieczał w foliowych workach by nie zatrzeć daktyloskopii. Potem zgłosił sprawę na policję. Policja przekazała materiał do badać, ujawniono ślady paluchów i ślady DNA. Przesłuchano sąsiada w charakterze świadka, ale ten oczywiście zeznał że nie ma z tym nic wspólnego. Więc……sprawę umorzono. Oczywiście poszło zażalenie z wnioskami dowodowymi by od sąsiada pobrać paluchy, pismo i DNA oraz porównać z zabezpieczonym materiałem. Podjęto więc z umorzenia, przesłuchano faceta jeszcze raz gdzie on oświadczył że nie zgadza się na pobranie materiału porównawczego…..po czym umorzono drugi raz, uzasadniając że nie ma co porównywać bo on się nie zgodził 🙂 W naszym prawie jest zaś tak, że po drugim umorzeniu przez prokuratora, pokrzywdzony może wystąpić z prywatnym aktem oskarżenia do sądu. Inaczej sprawa idzie ad acta. Tyle że taki akt oskarżenia musi sporządzić koncesjonowany prawnik, co oczywiście sporo kosztuje i dlatego niewielu ludzi się na to decyduje. Tyle że akurat nie w tym przypadku, bo myśmy się z ojcem zawzięli 🙂 Wzięliśmy adwokata i sprawa poszła do sądu. Oskarżony został poddany pobraniu materiału porównawczego i właśnie niedawno otrzymałem od prawnika info że jest pozytywna ekspertyza DNA, jednoznaczna i nie budząca żadnych wątpliwości: Na anonimach ujawniono DNA oskarżonego sąsiada 🙂 To nic że grafologia się nie potwierdziła, mógł zlecić pisanie innej osobie. Do tego na najbliższej rozprawie odbędą się oględziny materiału z monitoringu, co w zasadzie kończy sprawę i o wyrok jestem spokojny. A jak już będziemy mieć prawomocny, zastanowię się z prawnikiem nad pociągnięciem policjantów i prokuratora do odpowiedzialności cywilnej (zadośćuczynienie dla ojca za przebyty stres i konieczność dochodzenia sprawiedliwości na własną rękę) oraz karnej (niedopełnienie obowiązków służbowych).

    Szalony Kefir

    27 Sty 16 10:41

  2. Tak jest, musiał to adwokat zrobić, na podstawie art. 55 § 3 k.p.k., trzeba dać zarobić koledze z mafii. Granda.

    admin

    27 Sty 16 15:49

Skomentuj