Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„jak udowodnić że przed śmiercią ojca wyczyszczono konto”

skomentuj

Takie fajne tytułowe wyrażenie ktoś wpisał w wyszukiwarce. Jak chodzi zaś o to, jak udowodnić, że konta nie wyczyścił ojciec tylko ktoś inny zanim ojciec umarł, to już inny temat. Jak chodzi o czyszczenie konta poprzez wypłaty z bankomatu, to w postępowaniu karnym organy ścigania mogą ustalić, w którym bankomacie / w których bankomatach dokonywane były wypłaty. Ba, nawet zdjęcie gęby wypłacającego można mieć a dokładniej nagranie z kamery. Tylko że zapis może być dość niewyraźny ale zapewne wyraźny na tyle że można będzie stwierdzić, że to nie ojciec. Jak chodzi o przelew przez internet, przy użyciu loginu i hasła, to już się nie wypowiadam, bo sytuacje mogą być różne i to jest temat na dłuższe posiedzenie a poza tym nie jestem ekspertem.

Aha, Tobie nie o to chodzi… Nie wiadomo, kiedy ojciec umarł, tak? Znaleziono szkielet gdzieś w plenerze i patolog nie jest w stanie określić kiedy tatuś opuścił ten padół łez, tak? Co, wiadomo kiedy umarł, bo w szpitalu umarł? No to wiadomo przecież na podstawie historii operacji na koncie, czy ta „czyszcząca” została dokonana przed czy po śmierci ojca.

Przypomniało mi się, jak dawno temu miałem upoważnienie od ojca do lokaty czy coś tam, ale nie było to upoważnienie na wypadek śmierci. I po śmierci ojca, ufny i bez złych zamiarów poszedłem do banku i powiedziałem, że tata zmarł i chcę zlikwidować lokatę, bo mam upoważnienie. A pani w banku przyciszonym znaczącym głosem do mnie (w pokoju był też jej kolega znaczy się też pracownik): „Umówmy się, że Pan tego nie powiedział…” Ja po prostu nie wiedziałem wtedy, że to moje pełnomocnictwo nie jest ważne po śmierci mocodawcy. Oczywiście, gdybym nie powiedział, że ojciec zmarł, to lokatę zlikwidowałbym czyli formalnie popełniłbym (według pani z banku) jakieś tam ku…wa przestępstwo (przywłaszczenie, wyłudzenie…?). A była na owej lokacie suma znacznie przekraczająca koszty pogrzebu. OK, teraz wiem już, że nie byłem uprawniony, ale co do tego, czy byłoby to przestępstwo, to wątpię… No chyba że tylko podatkowe. Mama i brat wiedzieli i akceptowali to, że mam zlikwidować tę lokatę i podzielić się pieniędzmi z nimi. Brat był zły że się nie udało i wypominał mi to, że powiedziałem w banku że ojciec zmarł.

08/12/2015

kategoria: depozyty bankowe

Skomentuj