Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Czy bogacze pójdą po 500 zł. na dziecko…

komentarze 2

Ku…wa, no pewnie że pójdą i to jako pierwsi dotrą na miejsce zapomogowe swoimi szybkimi, drogimi samochodami. Dziw bierze słuchać, jak to w telewizji i w radio znani z mediów „mędrcy” apelują do bogatych żeby nie szli i myśli taki jeden z drugim „mędrzec” że wtedy bogacze nie pójdą po tą kasę. Ba, są i tacy „mędrcy – specjaliści socjologowie / psychologowie” którzy twierdzą, że bogatym nie będzie się chciało ruszyć po te pieniądze (bo to jak kieszonkowe które dzieciom swym dają). Co Ty ku…wa jeden z drugim pier…olisz, człowieku opamiętaj się! Nie kompromituj się!

Bogaci ludzie też kupują w tanich sklepach (Biedronka, Lidl), szukają okazji cenowych, jak nie przymierzając ja 😉 Jadę albo idę kawał drogi do Biedronki żeby kupić np. to samo wino taniej o 7 zł. niż w sklepie osiedlowym. I zapewniam, że tak postępuje mnóstwo bogatych osób. Przecież bogata rodzina, to nie tylko osoby z pierwszej setki rankingu najbogatszych osób w Polsce. Nie tylko w odniesieniu do multimilionerów kontrowersje budzi przyznanie im 500 zł. na (drugie) dziecko. Kontrowersje budzi / powinno budzić przyznawanie tej kasy na bachory także tym rodzinom, gdzie tatuś zarabia 15 000 zł. i mamusia 10 000 zł. albo odwrotnie. Tacy ludzie też (choćby dla zasady) szukają okazji cenowych. I szukają okazji cenowych osoby zarabiające nawet 50 000 zł. miesięcznie, zapewniam. Przejawem głupoty jest myśleć, że tacy nie pójdą po 500 zł.

Apeluj, gadaj do nich zdrów, żeby nie szli, czyli nie strzęp sobie języka nadaremnie. Gdybym miał dzieci, to też poszedłbym. Poszedłbym ku…wa odebrać część podatku który płacę, skoro inna część zapłaconego przeze mnie podatku została przeznaczona na bachory innych osób, które zarabiają niewiele i owe 500 zł. będzie dla nich odczuwalną pomocą, ale z całym ku…wa szacunkiem, gó…no mnie to obchodzi. Nie podoba mi się płacenie na cudze bachory, bo ktoś ich bez opamiętania napłodził / nie chce zmobilizować się do pracy nad sobą, do znalezienia lepszej pracy a jak po prostu nie potrafi (a nie że nie chce), to też mnie to mało obchodzi. Zaznaczam tu, że chodzi mi o tych, którzy mieliby otrzymać owe 500 zł. a jednocześnie ich dochód jest wyższy niż wymagany do otrzymywania zasiłku z MOPS. Nic mi z dobrobytu cudzych dzieci tzn. nie aż tyle, żebym miał na nie płacić z moich podatków zamiast np. na naprawę jezdni.

Abstrahujmy od tego, czy takie moje stanowisko jest akceptowalne moralnie. Przedstawiłem je tylko po to, gdyż uważam, że tak myślą zapewne wszyscy tzw, bogaci ludzie i … po 500 zł. na dziecko podjadą swymi limuzynami łamiąc przepisy ruchu drogowego w kwestii ograniczenia prędkości i parkowania.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

07/12/2015

kategoria: społeczeństwo

Komentarze do 'Czy bogacze pójdą po 500 zł. na dziecko…'

Subscribe to comments with RSS

  1. Bogactwo bierze się z niewydawania i gromadzenia pieniędzy a nie z rozrzutności.

    Zdziś Marchewka

    7 Gru 15 12:22

  2. Również.

    admin

    7 Gru 15 13:30

Skomentuj