Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Sfałszowane zajęcie konta bankowego albo mąż ukrywa swój dług przed żoną

skomentuj

Pytanie: Mojemu mężowi jakiś wróg albo zawistnik zrobił ogromny problem i dramat. Wysłał do naszego banku pismo komornicze żeby zajęli konto, ale podrobione pismo. Wziął dane męża wpisał, i spreparował pismo tak, że wyglądało jak z tej kancelarii. A dane musiał mieć choćby z jakiejś faktury albo co, bo prowadzimy sklep spożywczy na osiedlu. I bank zamroził konto a po rozmowie dał nam tylko dane komornika i jakiś numerek km. I my podzwoniliśmy ale komornik nic nie wiedział i kazał nam z bankiem rozmawiać. Mówił, że on żadnej sprawy przeciw mężowi nie prowadzi, że żadnego długu nie ma, nic normalnie.

I teraz ja się chciałam zapytać, czy ten bank nie sprawdził że pismo było spreparowane? Nie zadzwonił do komornika zanim zamroził mężowe konto? To jak to żeby spreparować pismo i można komuś taki dramat zrobić? Że my teraz rachunków nie popłacimy ani nic? Zanim przecie to poodkręcamy to luty będzie.

A choćby i pocztą mail mogli się skontaktować ale żadnego kontaktu nie było.

Proszę powiedzieć czy ja mogę ten bank pozwać że nie sprawdził pisma tylko od razu zachapał nam pieniądze. A komornik zdziwiony że jakaś sprawa której nie ma. Bo jak bank nie sprawdził to chyba bank winny, że niestarannie postąpił prawda? A może banki sprawdzają jak kwota znaczna, jakieś 100 tyś albo wyżej? Tak staram się to jakoś zrozumieć bo ja bym każdy papier sprawdziła zanim komuś tragedie zrobię.

Proszę mi coś napisać bo mi ciężko na sercu strasznie. Bardzo Pana proszę niech mi Pan to wyjaśni jak ten bank mógł tak postąpić żebym mogła do sądu albo jakoś ich nastraszyć ze ja wiem jak naprawdę ma być i że to ich wina że nie sprawdzili dokładnie pisma tylko łapu capu wszystko niedbale.

Odpowiedź: Mąż powinien jak najszybciej zgłosić na policji lub w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i odpis tegoż zawiadomienia ewentualnie wraz wraz z pismem przewodnim wysłać do banku z żądaniem zwolnienia rachunku bankowego. Poinformować organy ścigania i bank, że ten komornik nie prowadzi postępowania egzekucyjnego, że pismo o zajęciu jest sfałszowane. Bank może skontaktować się z komornikiem i przekonać się o tym, że on takiej sprawy KM nie prowadzi tzn. może i prowadzi ale nie przeciwko mężowi. Ponadto należy zauważyć, że zajęciu egzekucyjnym powinien być wskazany tytuł wykonawczy na podstawie którego prowadzona jest egzekucja (czyli nakaz zapłaty, wyrok…). Bank może też sprawdzić zatem kontaktując się z sądem, że taki tytuł wykonawczy przeciwko mężowi nie istnieje. Proszę zasugerować bankowi dokonanie tych czynności natomiast nie wiem, czy bank to sprawdzi i zwolni konto, czy też będzie czekał na rozwój wypadków, Moim zdaniem powinien wystosować zapytania do komornika (tudzież i do sądu) otrzymawszy od męża zawiadomienie o przestępstwie.

Wedle mojej wiedzy, bank nie ma natomiast obowiązku kontaktować się z komornikiem każdorazowo po otrzymaniu polecenia zajęcia konta dłużnika i pytać, czy faktycznie jest to pismo od tego komornika (czy nie zostało sfałszowane).

Pytanie: Ja bardzo dziękuję że mi Pan tłumaczy wszystko bo ja spać nie mogę. A ja mogę sama się dowiedzieć w tym sądzie ten cały tytuł wykonawczy? Co to za znaki tam są napisane? Mogę zadzwonić do tego sądu i się wypytać? A może bo chodzi o to, ze może jakieś podobne nazwisko jest, a może jednak mąż coś mi ukrywa. Ja już sama nie wiem i się tylko boję. Gdzie pytać o ten tytuł cały, ten tytuł wykonawczy? W którym sądzie? Czy ja mogę pójść do banku i zmusić tam panią żeby zadzwoniła przy mnie do komornika? Albo maila mu napisała? Bardzo proszę mi odpisać. Bardzo.

Odpowiedź: Jeżeli faktycznie sprawę prowadziłby komornik, to wysyłając zajęcie do banku, równocześnie powinien wysłać odpis zajęcia do męża jako dłużnika. No chyba że wysłał, a mąż schował przed Panią (biorę to pod uwagą skoro Pani też to bierze pod uwagę). Na takim odpisie zajęcia (jak i na zajęciu do banku) jest podane który sąd wydał orzeczenie, data wydania orzeczenia i sygnatura akt sprawy. No i podane są dane wierzyciela.

Ponieważ to mąż jest owym rzekomym dłużnikiem a nie Pani, więc tylko mąż ma prawo do uzyskania informacji w sprawie. Sugeruję przekazać mężowi, aby złożył zawiadomienie do prokuratury i pokazał Pani potwierdzenie tegoż, ze faktycznie złożył.

03/12/2015

Skomentuj