Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

PKP Intercity nie sprawdza zdolności kredytowej pasażerów

skomentuj

Jedna sytuacja niedawno (wcale nie w pociągu ani nie na dworcu) spowodowała, że zacząłem zastanawiać się nad tym, jak to jest z owym rzekomym biletem kredytowym w PKP. Istnieje takowy czy nie? Zatelefonowałem na infolinię PKP Intercity i dowiedziałem się. Nie istnieje coś takiego jak „bilet kredytowy” ale nie istnieje tylko z nazwy… Jest po prostu wystawiane przez konduktora „wezwanie do zapłaty” i według mnie jest to nic innego jak właśnie kredytowy bilet. Co prawda, opłata dodatkowa za coś takiego nie licząc ceny biletu to aż 650 zł. ale jeżeli zmieścisz się w jakimś tam terminie z zapłaceniem tego „wezwania do zapłaty” to bodaj około 80% albo i więcej z tej dodatkowej opłaty Ci anulują. Aha, pytałem na infolinii o opcję samodzielnego zgłoszenia się do konduktora. Wchodzisz do pociągu bez biletu, znajdujesz konduktora który wystawia Ci takie „wezwanie do zapłaty” i do stacji docelowej można dojechać. Zresztą jak wiemy Intercity to nie kolejka podmiejska która co kilka minut zatrzymuje się. Nawet gdyby wysadzali z IC za brak biletu, to przecie nie zatrzymywali by po to pociągu w przysłowiowym „szczerym polu” albo na najbliższej stacji wiejskiej która IC przejeżdża na pełnym gazie. Nie pytałem o to, czy coś zmienia sytuacja w której brak biletu zostanie ujawniony dopiero podczas kontroli. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie elegancko podejść do konduktora i samemu zagadać, jak jest, prawda? Albowiem kontrola na pewno Cię nie ominie.

I w ten sposób, osoby nie mające żadnego majątku albo majątek ukryty, osoby bezrobotne albo z najniższą krajową mogą za darmo podróżować IC jak Polska długa i szeroka. Zastanawiam się, czy „do czasu” aż w IC zorientują się, że ten pasażer od trzech lat jeździ na „wezwania do zapłaty” czyli „bilety kredytowe” a egzekucje komornicze najwcześniejszych „wezwań do zapłaty” są bezskuteczne. Czy złożą w prokuraturze zawiadomienie o wyłudzaniu usług przewozu? Nie wiem. Wątpię.

Ile jest takich osób w skali kraju? Ilu (w szarej strefie) przedstawicieli handlowych czyli akwizytorów obsługujących cały kraj (a nie region), ilu „trenerów marketingu” tudzież nawet kurierów 🙂 mających darmowe i komfortowe przejazdy tą szybką koleją? Zapewne mnóstwo, jak i osób okazyjnie jadących na „wezwanie do zapłaty” wiedząc, że nie zostanie ono od nich wyegzekwowane. I straty PKP Intercity też zapewne są z tego powodu niebagatelne. Ba, Ci „okazjonalni” których jest zapewne rzesza niezliczona to chyba łącznie gorsi od akwizytorów i trenerów…

A osobom które po prostu chwilowo nie mają pieniędzy na bilet proponuję nomen omen korzystną chwilówkę online na zakup biletu. Wyjdzie taniej niż „wezwanie do zapłaty” nawet w najkrótszym spłacone w terminie spłacone.

27/10/2015

kategoria: wyłudzenie

Skomentuj