Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Do mężów (chłopaków) zazdrosnych o żony które przedstawicielem handlowym zostały

komentarzy 5

Znałem jednego (z sąsiedztwa), co rozwiódł się z tego powodu. Podejrzewał, mówiłem mu, żeby pochopnie nie podejmował decyzji, żeby może wynajął detektywa. Nie miał żadnych poszlak, tylko słyszał, że tam na tych imprezach integracyjnych (dwu, trzydniowych) przeplatanych z pracą „koncepcyjną”, to „każdy z każdym”. Rozwiódł się. Na osiedlu mówiono, że bez powodu, że ona nic… Nie wiem… Na domiar złego, wkrótce umarł.

Zapewne niejeden mąż (chłopak) a może i żona (dziewczyna) pyta, jak tam może być. No, ku…wa, różnie może być, generalnie nieciekawie. 🙂 . Pracowałem w kilku firmach jako pech 😉 (przedstawiciel handlowy, w skrócie PH).

Ty, ja nie jestem żaden tam przystojny facet a można było wielokrotnie skorzystać… Zarówno w znanej firmie spożywczej jak i … w znanej firmie farmaceutycznej. Ty, piszę „skorzystać” czyli mam na myśli atrakcyjne „lufy”.

Tylko w Johnson & Johnson obowiązywała zasada „gdie żywiosz nie jebiosz” – tak wyartykułowana przez znaczącego menadżera. Czy zdarzały się odstępstwa, tego nie wiem. Nadmieniam, że pracowałem w dziale medycznym a nie w FMCG.

Ty, ale ona wcale nie musi jechać na imprezę z pracy żeby Cię zdradzić. Dokonując codziennych wizyt w punktach sprzedaży, z właścicielem firmy może iść na zaplecze, na przykład. Przyjemne z pożytecznym (kupi od niej – z jej firmy). Co? Nie no nie wątpię, że ona z byle kim nie pójdzie, ale niektórzy właściciele hurtowni czy sklepów to fajne chłopaki. 😉

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

23/09/2015

kategoria: społeczeństwo

Komentarze do 'Do mężów (chłopaków) zazdrosnych o żony które przedstawicielem handlowym zostały'

Subscribe to comments with RSS

  1. Z angielska to jest don’t fuck in the factory.

    Lech

    24 Wrz 15 10:41

  2. takie wyjazdy integracyjne to nierzadko „głębsza integracja” a nawet „inwestycja w dalszy rozwój kariery” 😀 😀 😀

    ryszard ochódzki

    25 Wrz 15 18:30

  3. Też ale w licznych przypadkach nie… Po prostu skok w bok. Po tych rajdach doszedłem do wniosku, że nie ożenię się.

    admin

    25 Wrz 15 19:25

  4. ale nie odcisnęło to na tobie nieodwracalnego piętna i nie zostałeś gejem? 😛

    ryszard ochódzki

    26 Wrz 15 01:02

  5. Nie zostałem. Może tamci zdradzani zostali. 🙂

    admin

    26 Wrz 15 05:57

Skomentuj