Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Bank ustnie obiecał gratis finansowanie a teraz egzekwuje zapłatę

komentarze 4

Kolejny (zakładając, że pytający pisze prawdę) dowód na to że ustne umowy są gó…wno warte, nawet z bankiem.

Pytanie: Mam takie pytanie – czy zajmuje się Pan reprezentowaniem dłużników przed wierzycielami?

W 2005 roku wygrałem konkurs którego nagrodą było sfinansowanie pomysłu na działalność (… Banku …). Bank zapewniał że w przypadku niepowodzenia ryzyko bierze na siebie – ale podczas organizacji konkursu był straszny chaos i wszystkie decyzje zapadały „post factum”. Ja zdążyłem wygrać i poczekać 2 miesiące kiedy Zarząd Banku w ogóle podjął decyzję o finansowaniu. Kiedy pytałem czy stworzyć firmę zoo żeby się zabezpieczyć organizatorzy (bank …) mówił że nie ma takiej potrzeby bo przecież „nie będzie strzelał do swoich i że założenie było takie że finansowanie jest dla zwykłej działalności gospodarczej”.

Firma upadła w 2006 – przedmioty leasingu wróciły do firmy – bank zapewniał mnie ustami wielu osób że teraz tak jak wcześniej odpowiednie decyzje zostaną podjęte i mogę spokojnie wrócić do swojego życia.

Minęło parę lat – okazało się że w 2007 został wydany nakaz egzekucji z tytułem wykonawczym i Bank … zajął mi wynagrodzenie pod wartość leasingu sprzed 8 lat.

Co Pan myśli warto w takiej sytuacji zrobić?

Będę zobowiązany za jakąkolwiek odpowiedź – nawet jeśli nie jest to temat Pańskich zainteresowań i nie zajmuje się Pan takimi sprawami.

Mogę doradzić bezpłatnie natomiast nie będę pełnomocnikiem w sprawie. Proszę pytać bez skrępowania. Natomiast moje pytanie: czy owe zapewnienia banku, że skutki niepowodzenia bierze na siebie, ma Pan na piśmie?

W pierwszej kolejności bardzo dziękuję za odpowiedź. Mogę sobie wyobrazić że podobnych „dziwnych sytuacji” ma Pan odpowiednio dużo.

Nie – nie było nic na piśmie. Sytuacja w momencie konkursu była taka że Dział HR uruchomił konkurs – ktoś tam zaakceptował – a ja po „wygranej” byłem odsyłany od drzwi do drzwi i decyzja o finansowaniu mojej „wygranej” zapadła dopiero na niejawnym posiedzeniu zarządu jakiś miesiąc po konkursie. Ten dokument mam. W trakcie konkursu organizatorzy mówili, ze Bank jest gotów zaangażować się w nagrodę do wysokości 200k – stąd mój biznes plan który zakładał nieco wyższą kwotę był potem przez speców z banku takt dostosowywany żeby zmieścił się w limicie.

Mam wrażenie, że w Banku ktoś coś zorganizował a potem każdy umywał ręce przed tym żeby brać potencjalną stratę jako koszty działalności swojego działu.

Jutro chcę zadzwonić do działu prawnego który dopilnował żeby starty tytuł wykonawczy trafił po ładnych kilku latach do komornika (który mówi że chętnie mi pomoże ale musi mieć zgodę klienta – czyli Banku – i żeby z nimi gadać w pierwszej kolejności).

Czy wystąpienie na drogę sądową w takiej sprawie ma sens? Jakiś czas temu próbowałem tematem zainteresować Pana … z … – ale nieoficjalnie dowiedziałem się że … to jeden z ich większych reklamodawców więc nie będzie się wychylał.

Co powinienem teraz zrobić wg Pana?

Jeszcze raz bardzo dziękuję za czas który poświęca Pan mojej sprawie.

Najpierw pytanie o ten jak Pan określił „nakaz egzekucji” – rozumiem że chodzi o nakaz zapłaty a nie o BTE? Otrzymał Pan odpis nakazu zapłaty wraz z pozwem mając tym samym możność wówczas wniesienia sprzeciwu?

Pewnie otrzymałem – ale w 2007 roku. Nic z tym nie zrobiłem bo raczej mało kojarzyłem wtedy co się dzieje. Teraz komornik z Mławy dostał nakaz egzekucyjny wraz z wnioskiem Banku o ściągniecie należności. Po 8 latach. A kontaktowałem się z Bankiem wielokrotnie czego dowodem jest podpisane porozumienie na spłate kredytowej części „nagrody” w 2011. O leasingu zawsze mi mówiono że jest zamknięty.

Komornik powiedział żeby dogadywać się z Bankiem – rozmowa z Panią z Banku czeka mnie jutro (dział prawny) – ale pensja jest zajęta – a mam sporo zobowiązań które się toczą tylko wtedy kiedy wynagrodzenie jest wolne od zajęć 🙁

Już nie wspomnę nawet o tym ze tydzień temu urodziła mi się córka…

Co można zrobić poza negocjowaniem porozumienia z Bankiem? Jest sens podważać że to nagroda i miała mnie nie obciążać w razie niepowodzenia?

Nie wiem co robić 🙁

Na podstawie informacji dotychczas przekazanych mi przez Pana (bez wnikania w szczegóły) uważam, że formalnie jest za późno na podniesienie tego zarzutu (iż bank miał wziąć na siebie skutki niepowodzenia). Mógł Pan taki zarzut podnieść w sprzeciwie od nakazu zapłaty (nie wiadomo z jakim skutkiem). Teraz co najwyżej można by ich publicznie napiętnować za to ale brak odnośnych postanowień – deklaracji banku w formie pisemnej nie pozwala na to (bez narażenia się odpowiedzialność za pomówienie). Może Pan przesłać mailem dokumenty z zamazanymi pana danymi jak Pan chce, to zobaczymy, czy byłoby czego uchwycić się.

No właśnie tak myślałem 🙁 jutro muszę z nimi pogadać żeby dali zgodę na to żeby komornik zwolnił mi wynagrodzenie.

Jutro też będę miał zajęcie w ręku więc podeślę wszystko co mam do Pana.

Nie lubię stawiać się w roli ofiary ani zrzucać na kogoś swoich błędnych decyzji ale to nie pierwsza sytuacja kiedy Bank mnie wystawił w całej tej sprawie.

Jeszcze raz dziękuję za pomoc i jutro podeślę komplet skanów.

Proszę mi powiedzieć jak długo może trwać zwolnienie wynagrodzenia przez komornika w takim wypadku?

Na wniosek wierzyciela komornik powinien bezzwłocznie zwolnic wynagrodzenie. Nie wiem dokładnie ale w ciągu kilku dni powinien wysłać zwolnienie zajęcia do zakładu pracy.

Proszę mi powiedzieć – naciskałem dziś bank żeby podpisali ze mna jakieś porozumienie w sprawie wszystkich zaległych umów leasingowych (w ramach nagrody w konkursie mogłem wziąć leasing do kwoty 150k co wykorzystałem na kilka Umów).

Pan z Banku napisał że z ich strony sprawa jest prosta bo ze wszystkich umów w 2007 a potem 2009 roku do sądu trafiła tylko jedna. Pan który ze mną koresponduje użył takiego argumentu:
„Sprawa jest wbrew pozorom bardzo prosta.
Po prostu ten jeden największy weksel skierowaliśmy do sądu.
Dług dochodzony w sądzie i zasądzony wyrokiem przedawnia się po 10 latach.
Dług z prowadzenia działalności gospodarczej nie dochodzony wcale przedawnia się po 3 latach, pozdrawiam”

Czy w takim razie ja powinienem podnieść jakoś kwestię przedawnienia pozostałych umów? Nie chciałbym żeby mnie za chwilę czymś zaskoczyli – naprawdę wolałbym się skuipć na córce niż na tym co mojemu cudownemu Bankowi przyjdzie do głowy.

Co Pan o tym myśli?

Myślałem, że wszystkie roszczenia banku są stwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu.

Zarzut przedawnienia podnosi się w postępowaniu sądowym a dokładniej po otrzymaniu nakazu zapłaty – przysługuje środek odwoławczy – zarzuty (gdy nakaz jest we postępowaniu nakazowym) i wówczas należałoby podnieść zarzut przedawnienia. A zatem dopiero jeżeli bank skieruje pozew o zapłatę tych przedawnionych roszczeń i otrzyma Pan nakaz zapłaty z sądu, to w terminie 14 dni należy wnieść zarzuty od nakazu zapłaty podnosząc, że roszczenie jest przedawnione i wnosząc o oddalenie powództwa w związku z tym.

26/08/2015

kategoria: banki

Komentarze do 'Bank ustnie obiecał gratis finansowanie a teraz egzekwuje zapłatę'

Subscribe to comments with RSS

  1. No jak to nic na piśmie nie było – przecież weksel był, czyli od razu zadaje to kłam twierdzeniom, że „wszystko miało być za darmo”.

    Lech

    26 Sie 15 14:41

  2. No właśnie też takie podejrzenie nasunęło mi się ale może było tak, że weksel był na wypadek, gdyby jakichś (nie wiem jakich) warunków nie wypełnił.

    admin

    26 Sie 15 15:15

  3. No i te warunki były w jakichś umowach pisemnych. Wiara, że bank zawrze umowę pisemną na jedno, a ustnie obieca drugie – to objaw głębokiego niedostosowania do życia w społeczeństwie.

    Lech

    26 Sie 15 15:17

  4. Napisałem, że może mi przesłać te umowy ale nie przesłał. Nie można wykluczyć, że go zmanipulowali a on zaufał „instytucji zaufania społecznego”.

    Coś tam być mogło na rzeczy skoro, jak bankowiec pisze. tylko jeden weksel (czyli nie na wszystkie roszczenia) do sądu skierowali a pozostałe się przedawniły.

    admin

    26 Sie 15 15:21

Skomentuj