Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Pijany adwokat idzie „bronić” na rozprawę

komentarze 2

Tak mi się przypomniało (dzisiaj rano kończę pół butelki wina z dnia poprzedniego). To ten pierwszy mój prawnik, o którym a w zasadzie o którego słowach wspomniałem Ja: „A dlaczego nie do cywilnego”? Adwokat: „Bo są tak skorumpowane, że wszystko zrobią”.. Wkrótce po stwierdzeniu jego częstych nazwijmy stanów zakończyłem współpracę (straciłem przez niego dwóch dobrych klientów). Były prokurator 😉 notabene.

Otóż raz byłem z nim umówiony w kancelarii jego i wchodzi, nabombiony… I mówi, że teraz nie ma czasu, bo ma za pół godziny rozprawę… I szuka akt. Szkoda mi tej jego sekretarki która liczyła zapewne na długotrwałą pracę u niego gdy ja zacząłem mu zlecać moje sprawy z windykacji. Patrzy bowiem przerażona i błagalna, że ja widzę w jakim stanie mecenas jest…

Kiedyś innym razem wchodzę do niego a ten alkoholik – adwokat były prokurator znów pijany. Prosi mnie, żebym przyszedł za pół godziny. No dobra, poszedłem się przejść po mieście, zależało mi aby z nim załatwić pewną sprawę, już go skreśliłem wcześniej ale mu o tym nie powiedziałem. I wracam po pół godzinie a ten niby trzeźwy, z wyraźnymi oznakami zażycia np. amfetaminy. 😉

Aha, kiedyś spotkałem znajomego z siłowni. Wspomniałem jakoś o tym adwokacie, że miałem takiego degenerata krótko a ten mój znajomy, że go bronił ten adwokat z urzędu i ani razu w sądzie nie odezwał się. Nie wiem, czy to „solidarny” standard u adwokatów z urzędu czy tylko wybitni degeneraci tak milczą. Co? Nie no, sprawa matki – zabójczyni Madzi to co innego, tam na tamtego adwokata z urzędu cała Polska patrzała i zapewne chciał się wykazać (a może zawsze z urzędu nawet jest rzetelny, nie wiem).

23/08/2015

kategoria: prawnicy

Komentarze do 'Pijany adwokat idzie „bronić” na rozprawę'

Subscribe to comments with RSS

  1. zajebisty papuga 🙂 w sumie mowa jest srebrem a milczenie złotem to chciał przebić w sądzie 😀

    ryszard ochódzki

    25 Sie 15 02:23

  2. I przebił, dla korporacji adwokatów. Ten znajomy w końcu szarpnął się na płatnego adwokata…

    admin

    25 Sie 15 06:09

Skomentuj