Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Prawie 60% różnicy w cenie aptecznej tego samego leku w tym samym mieście

komentarzy 9

Apteki są odlegle od siebie o około 700 metrów. W jednej Nifurokasazyd 200 mg 12 tabletek kosztuje 5,00 zł. a w drugiej ten sam lek kosztuje 8,50 zł. Tak się stało, że moja mama na tyle źle się czuła, że poszła do tej apteki gdzie ten lek jest droższy (nie wiedząc, czy w innej będzie taniej czy drożej); poszła najbliżej. Ja akurat byłem poza miastem.

Czy właściciele aptek (w niektórych przypadkach farmaceuci w tym mgr farmacji a w innych nie) u których tak o wiele, wręcz skandalicznie drożej, odpier…alaja takie numery właśnie na to licząc, że chory człowiek nie ma siły i czasu sprawdzać ewentualnie gdzie o wiele taniej? Czy też może licząc na to, że chory ufa (farmaceutom)? Tak? I to i to? No to „gratuluję” etyki. Nie chce mi się wierzyć w to, aby takie różnice w cenach w hurcie były. Z tego co wiem, ta tańsza (jak chodzi o wymieniony lek) apteka nie jest w sieci, nie ma zatem jakiś kolosalnych upustów. A nawet gdyby była, to słyszał kto kiedy o takiej różnicy w cenie np. u Biedronki i w osiedlowym sklepiku?

Moja mama jest lekarzem (niemało recept wypisuje) i nie raz doświadczyła podobnych różnic w cenach innych leków a ten konkretny przypadek po prostu zobligował mnie do napisania wreszcie o tym.

Uważajcie więc i w miarę możliwości porównujcie ceny leków, szczególnie jeśli nie macie nadmiaru pieniędzy. Jak nie macie siły chodzić i sprawdzać, to po prostu zatelefonujcie do dwóch, trzech najbliższych aptek i zapytajcie o cenę leku który musicie wykupić. Na jednym wspomnianym leku 3,5 zł. różnicy, na kilu (droższych) może być już w sumie kilkadziesiąt złotych różnicy.

No co, żaden (szemrany) właściciel monopolowego tak cię nie wypier…oli na wódce jak właściciel apteki na lekarstwie, czyż nie? Jaka może być maksymalna różnica w cenie tej samej wódki albo piwa albo chipsów w monopolowych w dzielnicy? 10% to chyba maks.? A właściciel apteki jak widać, może Cię wyje…ać np. na ponad 58%.

Nawet w agencji towarzyskiej tak Cię nie wypier…olą na cenie dziwki jak wypier…oli Cię pani magister farmacji – właścicielka apteki.

17/07/2015

kategoria: handel

Komentarze do 'Prawie 60% różnicy w cenie aptecznej tego samego leku w tym samym mieście'

Subscribe to comments with RSS

  1. Tak się zastanawiam czy osoba która kupiła lek o tak znacznie zawyżonej cenie będąc chora, szukając pomocy w pierwszej lepszej aptece nie została lichwiarsko oszukana?
    Skoro niektórym firmom pożyczkowym zarzuca się tak wysokie koszty i sądzi z nimi to dlaczego by taka apteka za ten sam czyn wyzysku nie mogła odpowiadać?

    wierzyciel

    17 Lip 15 15:35

  2. Trafna uwaga.

    admin

    17 Lip 15 15:48

  3. A może cena 5pln to była cena promocyjna z rabatem w odróżnieniu od rynkowej?

    http://www.ceneo.pl/4775346
    Przedział cenowy tego produktu to 4,69-9,99

    Zdziś Marchewka

    17 Lip 15 21:04

  4. Czy lichwą było kilka lat temu sprzedawanie leków w cenie rynkowej podczas gdy inne apteki sprzedawały go za symboliczną złotówkę?

    Zdziś Marchewka

    17 Lip 15 21:05

  5. Istotnie, trzeba się odnieść do ceny rynkowej a dokładniej hurtowej. O promocjach w aptekach na leki nie słyszałem jednak, nie miałem do czynienia. A nawet jeśli, to kto oferuje promocje na prawie 60%…

    Wszystko wskazuje na to, że jest tak jak napisałem we wpisie. Jest jeszcze gorzej, bo jak wyczaiłeś, nawet 100% różnicy. Chyba tylko w aptekach są takie numery, w żadnej innej branży.

    admin

    17 Lip 15 21:48

  6. Wiadome mi jest że często apteki zaniżają ceny tanich leków pełnopłatnych aby skusić pacjentów do realizacji przy okazji recept refundowanych o ustalonej stałej cenie dla pacjenta.

    Zdziś Marchewka

    18 Lip 15 16:42

  7. Taki czy inny powód, uważać trzeba i sprawdzać u konkurencji aptecznej żeby niepotrzebnie nie wydać 60% więcej i jest to bodaj jedyna branża o takich różnicach.

    admin

    18 Lip 15 16:53

  8. Moja siostra leczy się lekiem, którym kuracja trwa 6 miesięcy i miesięczny koszt to 600-950zł.
    Dlaczego podałem widełki? Ponieważ takie właśnie są ceny/róznice cen w poszczególnych aptekach.
    Lek nie jest w żadnym stopniu refundowany.

    Obdzwoniliśmy z siostrą przeszło 150 aptek w naszym województwie, by znaleźć tą najtańszą w mieście oddalonym o 100km od nas.

    Pojechałem tam z siostrą i kupiliśmy od razu 6 opakowań w cenie 600zł za opakowanie.

    Była to mała mieścina 80km od Poznania, a w samym Poznaniu nie znalazłem taniej, niż 800zł.

    Przy czym niech nie zmyli fakt, że mówimy o różnych miastach – w obrębia Poznania – pamiętam bo utkwiło mi to w głowie – znalazłem takie 2 apteki, na jednej ulicy, gdzie w jednej lek kosztował 810, a w drugiej 930zł.

    Biorąc pod uwagę tę samą wielkość apteki, niemal tę samą lokalizacją w ścisłym centrum, te same godziny otwarcia i ten sam standard lokalu, uważam, że nie można tego usprawideliwić wyższymi kosztami funkcjonowania. Wszak różnica w cenie to 120zł czyli drożej o niemalże 15%.

    Mike

    19 Lip 15 10:13

  9. Daremnie (przynajmniej mnie) było szukać w internecie hurtowej ceny leku o którym we wpisie mowa. Po to, aby stwierdzić, czy ewentualnie rzeczywiście apteka sprzedawała lek bez zysku (w co wątpię).

    admin

    19 Lip 15 10:34

Skomentuj