Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Odpowiedziałem na zajęcie wierzytelności a komornik ponagla i grozi…

komentarze 4

Jak w tytule; bezzwłocznie po otrzymaniu zajęcia wierzytelności odpowiedziałem komornikowi pocztą poleconą (że windykacja zlecona mi przez dłużnika przeciwko któremu komornik prowadzi egzekucję, jest bezskuteczna). Ku mojemu zaskoczeniu dzisiaj przyszło kolejne pismo w tej sprawie w którym komornik pyta, dlaczego rzekomo nie złożyłem oświadczenia czyli bardziej po ludzku mówiąc – nie udzieliłem odpowiedzi i grozi mi ukaraniem grzywną która może być wielokrotnie nakładana aż do wymuszenia wykonania nakazanych czynności (udzielenia odpowiedzi, ewentualnego przekazania należności). Oto pismo:

ponaglenie

Sięgam do pocztowej książki nadawczej, odnajduję naklejkę z potwierdzenia i przepisuję numer przesyłki do okienka na stronie śledzenia przesyłek Poczty Polskiej. I otrzymuję informację, iż przesyła została doręczona do komornika 05 maja. Pierwsza moja myśl zatem „Cisza, niech teraz karze mnie grzywną, to sobie pohulamy” 😉 Aliści po chwili namysłu zmieniam zdanie i wyjaśniam sprawę telefonicznie. Utrzymują iż nie otrzymali odpowiedzi zatem wysyłam i na maila potwierdzenie nadania i treść odpowiedzi.

Dlaczego zmieniłem zdanie? Dlatego, że nie mam zwrotnego potwierdzenia nadania (bo nie załączyłem do poleconego) i nie można wykluczyć tego, że przesyłka istotnie nie została doręczona przez Pocztę Polską. I sąd rozpatrujący moje zażalenie na ukaranie mnie grzywną mógłby uznać, że kara grzywny jest zasadna, że powinienem podjąć przynajmniej te czynności wyjaśniające które wyżej opisałem i podjąłem.

Konkluzja jest taka, że lepiej wysyłać polecony właśnie ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Trochę drożej, trochę więcej roboty ale gdybym tak zrobił, to nie musiałbym telefonować (czekałem na linii z pięć minut aż pracownik kancelarii komorniczej czy mają tę odpowiedź ode mnie), nie musiałbym skanować potwierdzenia i maila pisać.

A tak w ogóle, to jest to w mej „karierze” drugi przypadek (rzekomego) niedoręczenia poczty poleconej (na w sumie z 5 – 10 tysięcy wysyłek).

28/06/2015

Komentarze do 'Odpowiedziałem na zajęcie wierzytelności a komornik ponagla i grozi…'

Subscribe to comments with RSS

  1. List mógł też zaginąć w bałaganie kancelarii. Ale jak naprawdę wierzysz w to, że komornik tego nie dostał, to złóż reklamację na poczcie – a nuż dostaniesz może 110zł odszkodowania 🙂

    Lech

    29 Cze 15 09:50

  2. Tak myślę, że im zaginął w kancelarii.

    admin

    29 Cze 15 09:56

  3. A nie przyszło Wam do głowy, że komornik chce zarobić na grzywnie?

    antypak

    30 Cze 15 22:32

  4. Nie wpadłem na to, gdyż grzywna zasila skarb państwa a nie konto komornika.

    admin

    30 Cze 15 22:44

Skomentuj