Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Przedwczoraj wyrejestrowałem działalność gospodarczą. Serdeczny uśmiech urzędniczki na do widzenia.

komentarzy 13

Niniejszy wpis to, wychodzi na to, że po prostu gloryfikacja picia umiarkowanych ilości czerwonego wina wytrawnego a może i innych postaci alkoholu. Coś jest w ponoć rosyjskim (radzieckim?) powiedzeniu: „Biez wodki nie razbierjosz (bez wódki nie zrozumiesz, nie poradzisz…)” Do rzeczy (do przykładu z życia).

No, jak w tytule. Przyszedłem do Urzędu Miejskiego, wszedłem do pokoju właściwego referatu i mówię, że chcę wyrejestrować działalność gospodarczą. Chodzi o to, że mogę jako osoba prywatna być wydawcą reklam na tym blogu; wynajem powierzchni reklamowej tak jak jeden z sąsiadów co ma działkę przy szosie Katowice – Warszawa. Znaczy się, to Wam mówię, a nie urzędniczce.

Urzędniczka nabiera powietrza i przystępuje do procedury papierowej chyba a ja do niej że wypełniłem wniosek na stronie CEIDG i podaje jej kod wejścia do wniosku. W try miga temat zakończony. Ja do niej, czy to wszystko a ona że tak, to ja dziękuję, do widzenia. Ona też do widzenia i serdeczny uśmiech.

I właśnie nad tym serdecznym uśmiechem jej zacząłem się zastanawiać po wyjściu z urzędu, w drodze do samochodu i gdy wracałem do domu. W domu też się zastanawiałem. I nic innego nie wymyśliłem ponadto, że może są tak szkolone albo ona sama z siebie taka empatyczna jest, że dodaje otuchy osobom którym działalność gospodarcza pada. Jednak ten jej fajny, serdeczny uśmiech to nie było dodawanie otuchy. Dałem sobie spokój z rozmyślaniem na ten temat aż tu nagle…

Otworzyłem wieczorem butelkę wina chilijskiego… Po wypiciu około 1/3 butelki temat wrócił i … pojawiły się nowe koncepcje. Są one uznawane przeze mnie także po wytrzeźwieniu. Proste i logiczne jak je…anie. Pierwsza z tych teorii jest po prostu taka, że kobita zadowolona była iż musiała „narobić się” mniej niż gdybym nie miał wniosku w internecie zachowanego i dlatego serdecznie uśmiechnęła się do mnie na do widzenia. A druga koncepcja jest taka, że po moim zachowaniu i wyrazie twarzy bynajmniej nie wskazującym na przygnębienie a przeciwnie po prostu uznała ta życzliwa Pani, że mam dalej co robić i to zyskownie (w przeciwieństwie zapewne do większości osób wyrejestrowujących DG). Po skończeniu butelki byłem już pewien trafności nowych tych spostrzeżeń. Po napoczęciu drugiej uznałem, że nic innego w grę nie wchodzi.

24/06/2015

kategoria: społeczeństwo

Komentarze do 'Przedwczoraj wyrejestrowałem działalność gospodarczą. Serdeczny uśmiech urzędniczki na do widzenia.'

Subscribe to comments with RSS

  1. „picia umiarkowanych ilości czerwonego wina”

    „Po skończeniu butelki”

    „Po napoczęciu drugiej”

    nocomments

    24 Cze 15 20:20

  2. Umiarkowanie jest rzeczą względną. Jak ważysz np. 70 kg to dla ciebie umiarkowaniem jest 3/4 butelki a dla mnie ważącego 120 kilo więcej wina…

    admin

    24 Cze 15 20:52

  3. Uuuu, skończyła się pewna epoka! 😉
    (co, już nie można linkować do strony w podpisie?)

    Lech

    25 Cze 15 12:47

  4. Tak spamowali (zwłaszcza w nienajnowszych wpisach), że wyłączyłem tę opcję a dokładniej to zainstalowałem wtyczkę.

    admin

    25 Cze 15 14:23

  5. Za mało butelek 😉
    Winna dodać jeszcze z uśmiechem niczym urzędniczka w „Cudzie purymowym” – powodzenia w karierze jaką pan sobie wybierze” i, że tak się jej „rymneło”

    ANNA

    25 Cze 15 15:23

  6. I tak zachowała się zaskakująco miło.

    admin

    25 Cze 15 17:44

  7. Nie było trzeciej butelki … ale trzecia koncepcja może być taka, że po prostu, żeś się jej pan panie admin po prostu spodobał i nie ma co dorabiać ideologii ha :-)Autopsja 😉

    ANNA

    25 Cze 15 17:58

  8. Aniu, aktualnie weekendowo jestem po 3/4 butelki i mam jeszcze inną koncepcję. Otóż przyszedłem wtedy do urzędu w T-shirt i może pomyślała, że jakiś prymitywny „kark” przyszedł i może się bała chamstwa. I miło się pomyliła i może stąd ten uśmiech.

    admin

    27 Cze 15 10:46

  9. Tak z ciekawosci wyrejestrowales dzialalnosc,bo stala sie nieoplacalna ?

    Misiek

    27 Cze 15 13:22

  10. Uznałem, że bardziej opłacalne będzie skupienie się tylko na tym blogu – czerpanie zysków z reklam. Dodawanych jest tu więcej wpisów niż te widoczne na początku co dwa, trzy dni. Dodawane są wpisy też „w przeszłości”. Takie mniej (według mnie) ciekawe.

    admin

    27 Cze 15 13:42

  11. Prostsza robota zdecydowanie.

    Misiek

    28 Cze 15 21:23

  12. Może nie prostsza, ale przyjemniejsza.

    admin

    28 Cze 15 22:16

  13. I bardziej dochodowa .

    Misiek

    29 Cze 15 15:13

Skomentuj