Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Telefonującemu z domu policjant grozi izbą wytrzeźwień

komentarze 3

Pytanie: Byłem przesłuchiwany w sprawie przez Policję. W charakterze świadka na razie ale policjant powiedział, że może usłyszę zarzut. Jestem niewinny jakbym był winny, to przynajmniej Panu przyznałbym się, bo danych swoich nie podaję. Z nerwów pojechałem z przesłuchania do monopolowego i kupiłem 0,7 wódki. Piłem w domu i po wypiciu prawie całej butelki zadzwoniłem do tego policjanta na telefon komórkowy, dał mi swój numer jakbym sobie coś przypomniał, to żebym do niego zadzwonił. Ja sobie przypomniałem nie to co by on chciał tylko to, że on dziwnie nielogicznie prowadzi tą sprawę. Po krótkiej rozmowie powiedział, żebym uważał, bo słychać, że jestem pijany i że zaraz wyśle do mnie patrol do domu, żeby zbadali mi zawartość alkoholu i wezwą mnie na izbę wytrzeźwień. Rozłączyłem się, nikt nie przyjechał, to było przedwczoraj popołudniu. Już tak więc tylko z ciekawości pytam, czy Policja ma prawo tak zrobić, nie wolno upić się we własnym domu? Przecież policjant może się rozłączyć i nie odbierać ode mnie telefonu, nic się nie stało.

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba odwołać się do art. 40 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. W punkcie 1 tegoż art. czytamy:

Osoby w stanie nietrzeźwości, które swoim zachowaniem dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym lub w zakładzie pracy, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu albo zagrażają życiu lub zdrowiu innych osób, mogą zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień lub placówki, podmiotu leczniczego albo do miejsca zamieszkania lub pobytu.

Jest to kluczowy punkt dla naszej sprawy. Będąc u siebie w domu, nie jest Pan w miejscu publicznym ani w zakładzie pracy. Z kolei plączący się pod wpływem alkoholu język, bełkot a nawet podniesiony, wrzaskliwy głos bądź też niespójne, nielogiczne wypowiedzi (oznaki po których można poznać upojenie alkoholowe) nie świadczą o tym, że zagraża Pan życiu lub zdrowiu swemu bądź osób trzecich. Alkohol co prawda szkodzi zdrowiu, wysokie dawki alkoholu są dawkami śmiertelnymi a niektóre osoby stają się pod wpływem alkoholu agresywne (ale inne – nie) ale przynajmniej w mojej ocenie upicie się we własnym domu nie powinno być traktowane jako okoliczność zagrażająca zdrowiu lub życiu. Reasumując, brak było w mojej ocenie podstaw do doprowadzenia Pana do izby wytrzeźwień.

I jeszcze rada na przyszłość: najlepiej nagrywać rozmowy prowadzone z urzędnikami, z funkcjonariuszami publicznymi.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

30/05/2015

kategoria: policja

Komentarze do 'Telefonującemu z domu policjant grozi izbą wytrzeźwień'

Subscribe to comments with RSS

  1. Ja mam taką życiową zasadę:

    Piłeś – nie dzwoń.

    Zdziś Marchewka

    30 maja 15 10:40

  2. Aby stosować taką zasadę, trzeba panować nad sobą. A picie powoduje utratę panowania nad sobą i koło się zamyka. Ja proponuję inną zasadę: nie panujesz nad sobą po wypiciu, to nie pij.

    Inna rzecz, że jeśli nie ubliżał policjantowi, nie groził itp., to policjant nie powinien go straszyć izbą wytrzeźwień.

    admin

    30 maja 15 10:46

  3. Mnie to wygląda z relacji może na atak zdemaskowanego policjanta (chcącego w coś tam wrobić gościa).

    Iga

    30 maja 15 17:50

Skomentuj