Ten taki „dowcip” o sędziach (przez sędziów wymyślony) dla „motłochu”

Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Ten taki „dowcip” o sędziach (przez sędziów wymyślony) dla „motłochu”

komentarzy 10

Ostatnio ten „dowcip” słyszałem w serialu „Ranczo” i został zapisany na pewnej www poświęconej temuż serialowi więc przed dokonaniem analizy 😉 pozwalam sobie wkleić treść:

Taki stary dowcip prawniczy jest. Siedzi dwóch sędziów w pokoju. Wpada adwokat, do jednego krzyczy: Pies pana żony pogryzł psa mojej żony. Psa trzeba było operować, żona ataku dostała, albo zapłaci mi pan 10 tysięcy, albo składam pozew. Sędzia pomyślał chwilę, wyjął dziesięć tysięcy, zapłacił, adwokat wyszedł. Na to drugi sędzia pyta: Ty, czemu zapłaciłeś? Nie masz ani żony, ani psa. Na to sędzia odpowiada: Sam wiesz, sprawa do sądu trafi, różnie może być.

Nic tylko boki zrywać… Podejrzewam, że wymyślił to gó…no jakiś skorumpowany sędzia lub kilku podczas np. libacji alkoholowej za pieniądze z łapówek urządzonej. Dla „motłochu” aby utwierdził „motłoch” w sobie przekonanie, że oderwane od materiału dowodowego skandaliczne wyroki to jakby coś niezależnego od sędziów, jakby budynek wyrok wydawał i … niezbadane są wyroki boskie. I niby że sędzia tak samo jak „motłoch” narażony jest na niesprawiedliwość w sądzie – nic nie jest sobie w stanie załatwić, nie ma mafii sędziowskiej.

W rzeczywistości oczywiście powództwo zostałoby oddalone. No, chyba, że zamiast adwokata wstawić do tego „dowcipu” sędziego a zamiast sędziego Ciebie albo mnie czyli przedstawicieli „motłochu”. Wtedy sędziemu zasądzono by. Zresztą, „dobremu” adwokatowi też. 😉 Znaczy się, przeciwko Tobie lub mnie…

Tak ja to widzę, doświadczywszy na sobie sędziowskiego badziewia.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 13 Ocena średnia: 4.2]

kategoria sędziowie

Komentarze do 'Ten taki „dowcip” o sędziach (przez sędziów wymyślony) dla „motłochu”'

Subscribe to comments with RSS

  1. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zeszłego wieku władza pozwalała Laskowikom, Pietrzakom i innym łatki przypinać władzy. Analogie.

    dziadzio

  2. No, być może coś w tym rodzaju. trochę jako dziecko pamiętam tamte czasy i myślałem, że są totalnie anty i bez kontroli nad nimi a przecież (teraz wiem) że cenzor musiał ich zatwierdzić.

    admin

  3. Ale Cie synu pogięło. Sędzia bardziej uwierzył przeciwnikowi? Zgroza.

    Belial

  4. O „walor wiarygodności” synku rabanu nie podnoszę, nie w tym rzecz. Ot przeczytaj na przykład: http://pamietnikwindykatora.pl/2015/04/03/ostrzegam-przed-sedzia-magdalena-berczynska-brus-sad-rejonowy-w-kaliszu-v-wydzial-gospodarczy/

    admin

  5. No i co? Zwykła pomyłka sędzi. Ty wiesz ile one spraw mają?

    Belial

  6. No i co z tego, ile spraw? Znaczy się, nie czytają? Ty sobie zdajesz sprawę z tego, co piszesz?

    admin

  7. Sąd nie jest sprawiedliwy tylko dowodowy i proceduralny.

    milew

  8. Chyba zamiast „jest” to chciałeś napisać „powinien być”.

    admin

  9. Ktoś kto napisał powyżej argument o wielości spraw w sądzie jako usprawiedliwienie dla sędziego za kompromitujący wyrok powinien przeprosić i grzecznie odejść z tego forum.

    Mike

  10. Jak już chyba niedawno gdzieś na tym blogu pisałem, sędziowie mogą zrobić z człowiekiem wszystko, nic go nie chroni. Nie chronią go niezbite dowody. To przerażające. Często (chcąc wydać niesprawiedliwy wyrok), żeby nie skompromitować się nieznajomością przepisów, to chętnie robią numer na błędne ustalenie stanu faktycznego. Ot, niby nie doczyta czegoś jeden z drugim, przeoczy…

    admin

Skomentuj