Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Dlaczego dłużnik kłamie, że był straszony przez windykatora?

komentarzy 14

Pytanie: Od niecałego roku prowadzę firmę windykacyjną. Średnio raz na trzy tygodnie jestem na policji wzywany dlatego, że dłużnicy zmyślają, że ich straszyłem. Mam już tego dosyć, czy miał Pan coś takiego kiedy zajmował się Pan też windykacją, jak Pan sobie z tym radził?

Bardzo rzadko miałem przeciwko sobie kłamliwe zawiadomienia o straszeniu ale kilka razy zdarzyło się. Kiedyś o tym myślałem i najpierw doszedłem do wniosku, że dłużnik chce wymusić zaprzestanie windykacji. Później jednak pomyślałem o innej przyczynie a mianowicie, że jeden z drugim przewiduje, że faktycznie będzie straszony albo bity itp. i działa wyprzedzająco – kieruje fałszywe oskarżenie żeby mnie powstrzymać od faktycznych bezprawnych działań.

Raz na trzy tygodnie na policji z powodu kłamliwych zawiadomień, to stanowczo za często nawet przy bardzo dużej liczbie spraw windykacyjnych (podejrzewam że nie ma ich pan więcej niż ja miałem … 300-400 spraw w toku…). Może ma Pan zbyt kontrowersyjne, wzbudzające obawę dłużników, treści na stronie internetowej, może logo (motto) firmy, może sformułowania w wezwaniu do zapłaty, może wzbudzające obawę zapowiedzi windykacji terenowej.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

12/03/2015

kategoria: windykacja

Komentarze do 'Dlaczego dłużnik kłamie, że był straszony przez windykatora?'

Subscribe to comments with RSS

  1. niech się chłop przyzwyczai 🙂

    ryszard ochódzki

    12 Mar 15 16:51

  2. Mam wrazenie,ze rynek windykacji siada. Polowa zapytan to bezskuteczne egzekucji,a z „czystych” spraw to 20% rokuje na splate przy uzyciu komornika….

    Misiek

    12 Mar 15 20:16

  3. Takie też odniosłem wrażenie gdy jeszcze pracowałem w tej branży. Może dzieje się tak dlatego, że coraz więcej firm i osób samodzielnie odzyskuje długi a w szczególności pisze pozwy i wnioski egzekucyjne do komorników.

    admin

    12 Mar 15 20:42

  4. Moim zdaniem w przypadu dluznikow(firm )dzwonienie,straszenie komornikiem to pic na wode,a wiekszosc firm windykacyjnych istnieje na rynku tylko dlatego ze pobiera koszty zastepstwa dla adwokata( i troche nie ma sie temu co dziwic,bo nikt nie bedzie pracowal za darmo – reklama ,pracownik kosztuje) . Kto ma sie sam splacic po nakazie ten sam dzwoni i reguluje zadluzenie,w najgorszym razie jak nie bedzie chcial to komornik i tak od niego odzyska,bo „Cos” ma.
    Nie wspomne juz o tym,ze jak gosc trafia do windykacji to czesto sie slyszy,ze ma „innych” wierzycieli co prawie w 100% rokuje bezskuteczna egzekucje.

    Misiek

    13 Mar 15 10:07

  5. Coś czasem można wskórać na przykład upublicznianiem w Google (bo wszystkie te KRD i inne to zero przynajmniej u mnie), mailingiem itp. ale to właśnie w odniesieniu do firm a w odniesieniu do osoby prywatnej raz że niebezpiecznie prawnie a dwa, co jakąś firmę (z bazy maili firm) to obchodzi, że Kowalski koledze pożyczki nie zwrócił.

    admin

    13 Mar 15 11:25

  6. Inna sprawa,ze jak firma np nie dziala i byla spolka zoo to wszyscy beda mieli to gdzies,2 nie daje to takich zyskow zeby szarpac sie z ludzmi po umorzeniach komorniczych.

    Misiek

    13 Mar 15 11:34

  7. Da się zarobić na spokojnie w windykacji ale trzeba cierpliwości i bardzo wielu zleceń oraz pod warunkiem, że koszty wpisu sądowego oraz zaliczek komorniczych uiszcza klient, Bez żadnego zastępstwa procesowego dla prawnika, bo windykatorzy sami pozwy piszą (proste pozwy o zapłatę fakturę i pożyczki, w udokumentowanych sprawach).

    Nawet jak ktoś zakończył działalność gospodarczą, to czasem (i od czasu do czasu w danej sprawie) z egzekucji komorniczej się trochę pieniędzy uzbiera. Nawet na potrąceniach z emerytury dzielonych pomiędzy wielu wierzycieli.

    admin

    13 Mar 15 11:41

  8. No tak,ale to wszystko trwa lata. Druga sprawa ,ze policz sobie koszty reklamy dla kogos kto startuje,jest ciezko . Tak naprawde jest 5% firm,ktore moga Ci przeslac powiedzmy 2-3 sprawy miesiecznie,zakladam kazda na 1500 i teraz kalkulacja:

    10 spraw – 3 skuteczne >>klient ponosi 30 zl za wpis + 200 zl za komornika razem 230 zł. Przy 10 sprawach 2300,odzyskuje 4500 …wiec sam widzisz jak to wyglada.gra nie warta swieczki i uzerania sie dla niego

    Misiek

    13 Mar 15 13:00

  9. mówisz że windykatorzy sami pozwy piszą? 🙂 byle nie z takim uzasadnieniem jak ostatnio widziałem z intrum justitii hahaha

    normalnie radca prawny jakby jechał na jakiejś konkretnej dawce ruskiego krokodyla w równoległym matriksie – wypisywał totalne pierdoły że wyciąg z ksiąg rachunkowych funduszu sekurytyzacyjnego jest dokumentem na podstawie którego należy się nakaz w nakazówce, że tak orzekł SN w 2009 roku, że wyciąg to dokument urzędowy gdzie słowa zapisane to prawda objawiona i że jeszcze biegły księgowy na podstawie wyciągu potwierdzi że dług istnieje i jest należny 😀 ehhh kabaret przedni ale szkoda słów…

    normalnie na miejscu sędziego to bym dał 5 lat kolonii karnej temu pojebowi za intelektualną obrazę sądu 😀

    ryszard ochódzki

    13 Mar 15 13:55

  10. Ja sam pisałem (czasem dąłem zarobić prawnikom) przy czym mam na myśli proste pozwy o zapłatę faktury czy tam o zwrot pożyczki. Każdy powinien to sam napisać, w tym osoby które zlecają windykację zamiast samodzielnie windykować. 😉

    admin

    13 Mar 15 14:00

  11. Misiek, na ileś tam spraw jakiś tam odsetek się odzyska w całości lub w części, po prostu. Większość klientów, z tego co pamiętam, to skłonna jest płacić wpis sądowy jak się im powie, że „koszty prawnika bierzemy natomiast na siebie”. 😉

    Jak chodzi o reklamę, to ja poprzez tego bloga miałem tyle zleceń, że aż nadmiar. Oczywiście jednak początkujący bez ekstra pomysłu na reklamę nie da rady.

    admin

    13 Mar 15 14:03

  12. Ja mam pomysl na reklame,ale reklama jest droga niestety …rozumiem,ze te 300 spraw w toku to liczysz z bezskutecznymi egzekucjami czy same czyste ?

    Za wpis sadowy placa,70% firm wymaga rowniez kosztow zastepstwa adwokata

    Misiek

    13 Mar 15 15:22

  13. Można powiedzieć, że miałem w toku jakieś 350 przyjętych na etapie przedsądowym.

    admin

    13 Mar 15 15:38

  14. No tak,minusem jest to ze niestety wiekszosc firm nie ma masakrycznych zadluzen i nie wraca lub ucza sie na bledach i nie zaliczkuja klientow/kontrahentow

    Misiek

    13 Mar 15 15:47

Skomentuj