Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Brak zapłaty za towar wysłany zwykłą przesyłką

komentarzy 8

Pytanie: Kiedyś powiedzmy że z jakiejś firmy zatelefonował akwizytor i zaproponował, że wyśle mi jedną rzecz na okres testowy a jak nie zechcę, to ja zwrócę im a jak zechcę tą rzecz, to im zapłacę. Taki był nachalny, że powiedziałem, żeby wysłał. Przysłali mi to pocztą zwykłą. Za jakiś czas dzwonią i pytają a ja powiedziałem, że nic od nich nie otrzymałem i pogroziłem policją jeżeli jeszcze raz spróbują wmówić im, że coś mi wysłali.

Po paru miesiącach odezwała się zamiast nich firma windykacyjna wzywając mnie do zapłaty za tą przesyłkę. Najpierw mailem, później pocztą a na koniec zatelefonowała do mnie jakaś wyszczekana niunia. Powiedziałem to co wcześniej i niech mi udowodnią że coś mi tamta firma wysłała. Niunia powiedziała, że mają nagraną rozmowę w której ja zgadzam się na wysyłkę więc ja do niej, że to nie oznacza tego, że później mi faktycznie wysłali i też się rozłączyłem. Głupia sprawa ale może poradzi mi Pan, czy oni mogą założyć mi sprawę w sądzie i wygrać?

Odpowiedź: Zapewne chodzi o poradnik „Windykacja w praktyce” ale nieważne… Sprawę w sądzie każdy może założyć a czy mogą ją w tej sprawie wygrać, to inna rzecz oczywiście. Skoro nie potwierdził Pan otrzymania przesyłki, to oczywiście mają problem. Mogą bazować przed sądem tylko na zeznaniach swoich pracowników a więc, że przesyłkę wysłali zgodnie z zarejestrowaną telefonicznie zawartą umową, bo zawsze wysyłają, itd. Pan zaś może podnieść przed sądem, że zeznania tych osób nie są wiarygodne, gdyż oczywiście pracownicy firmy działają w jej interesie i nie będą się narażać pracodawcy (przełożonym) zeznając prawdę czyli, że nic Panu nie wysłali. Może Pan też podnieść, że skoro wysyłają mnóstwo tych rzeczy, to jest niewiarygodne aby któreś z nich pamiętało konkretny przypadek, czy po rozmowie – umowie telefonicznej wysłano czy nie wysłano przedmiot.

Niewykluczone, że zechcą powołać w charakterze świadka listonosza ale ten autentycznie może nie pamiętać, a jak Pana lubi, to Pana raczej nie będzie wrabiał. No chyba, że niepotrzebnie przestraszy się tego, że dojdzie to do przełożonych i uznają go za nierzetelnego (że przesyłkę sobie zabrał lub wyrzucił). Najprawdopodobniej jednak po prostu nie pamięta i tak mógłby zeznać…

Jeżeli, tak jak myślę, chodzi o poradnik windykacyjny, to cena tego czegoś wynosiła chyba około 50 złotych. Nie opłaca się moim zdaniem zwłaszcza w tak niepewnej sytuacji i przy tak niskiej kwocie roszczenia zakładać sprawy w sądzie.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

27/02/2015

kategoria: dowody

Komentarze do 'Brak zapłaty za towar wysłany zwykłą przesyłką'

Subscribe to comments with RSS

  1. Mogą wygrać. Sąd pouczy o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania i uzna, że to co powiedzieli po pouczeniu jest prawdą.

    Gotyk

    27 Lut 15 12:09

  2. No, może tak się stać ale sensowny jest kontrargument taki, że nie mogą tego pamiętać wysyłając wiele takich przedmiotów codziennie.

    admin

    27 Lut 15 12:16

  3. Inna sprawa, że autor dopuścił się przestępstwa wyłudzenia. I jeszcze się tym chwali publicznie, pytając o radę. Do tego wszystkiego bezczelność jego nie zna granic – dostał za free i jeszcze próbuje obierać linię obrony jak ich wyruchać na te parę złotych.

    Mike

    27 Lut 15 12:38

  4. Ciekawy jestem czy w tym podręczniku o windykacji w praktyce były porady jak radzić sobie w przedstawionej sytuacji:)

    Z drugiej strony nie wiem czy będzie im się chciało zakładać sprawę o zapłatę 50 zł. Chociaż z drugiej strony ostatnio jak byłem w sądzie to na wokandzie była sprawa o zapłatę 250zł.

    Michał

    27 Lut 15 15:09

  5. Dobre. 😉

    Coś mnie się majaczy, że kiedyś idąc pod salę sądu I cywilnego mijając salę wydziału ds uproszczonych widziałem sprawę na 70 zł. 🙂

    admin

    27 Lut 15 15:53

  6. a jest dowód nadania przesyłki bądź potwierdzenie odbioru?
    a nie ma… dziękuję dobranoc

    ryszard ochódzki

    28 Lut 15 03:03

  7. No ale oni wszystkie przesyłki wysyłają bez potwierdzenia.

    admin

    28 Lut 15 11:29

  8. więc wynik sprawy znasz. oczywiście jesli pozwany nie schowa głowy w piasek, bo postawa strusia jest wybitnie niewskazana – łeb pod glebą i udaje że go nie ma, ale kuper na wierzchu i wtedy go w dupsko wyruchają 🙂

    ryszard ochódzki

    28 Lut 15 15:08

Skomentuj