Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Kto płaci komornikowi – wierzyciel czy dłużnik?

skomentuj

Zapytania podobne do tytułowego znajduję od czasu do czasu w statystykach odwiedzin tego mojego poradnika / bloga (sam nie wiem, co to w ogóle jest ta moja strona internetowa). Bardziej elegancko – prawniczo tytuł brzmiałby np. „Kto ponosi koszty postępowania egzekucyjnego – wierzyciel czy dłużnik” ale blog mój jest przede wszystkim dla ludzi a nie dla prawników 😉 a ludzie prędzej wpiszą w wyszukiwarce taki tytuł jak jest przez co mój wpis niniejszy łatwiej znajdą choć zauważyłem, że wyszukiwarka Google coraz lepiej radzi sobie jak chodzi o synonimy itp. Do rzeczy jednak.

Aby komornik zechciał zacząć działać, wierzyciel musi uiścić zaliczki komornikowi. Formalnie to na wysyłkę korespondencji, na zapytania do urzędów, do banków o majątek dłużnika, na dojazd do dłużnika celem zajęcia ruchomości, powiedzmy. Wierzycielowi przysługuje zwrot tych kosztów od dłużnika i komornik ściąga je wraz z należnością z tytułu wykonawczego. Ściąga ale czy ściągnie? Osoby z branży wiedzą dobrze o tym, że większość egzekucji jest bezskutecznych. Największe koszty dla wierzyciela powstają jeśli zechce aby egzekucja prowadzona była do nieruchomości dłużnika; koszty wówczas mogą iść w tysiące złotych. Wielu niedoświadczonych wierzycieli, a takich jest przecież większość, uiszcza na to zaliczki a na nieruchomości są hipoteki przewyższające jej wartość. No cóż, jeśli nieruchomość zostanie zlicytowana, to przynajmniej zaliczki na opis i oszacowanie oraz na ogłoszenia prasowe o licytacji odzyskają. W wielu przypadkach jednak licytacje nie dochodzą do skutku i żaden z wierzycieli nie przejmuje nieruchomości na własność. Spore zaliczki (rzędu 700-900 zł.) decydują się niektórzy wierzyciele płacić na poczet wejścia komornika w asyście policji, po wyważeniu drzwi przez ślusarza. A tu często po wejściu okazuje się kolokwialna kicha – dłużnik nie ma nic wartościowego w mieszkaniu.

Komornik formalnie zarabia tylko na opłatach stosunkowych – są to po prostu prowizje od faktycznie ściągniętej należności. Prowizje te obciążają dłużnika.

13/02/2015

kategoria: komornik

Skomentuj