Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Gdy zbliża się licytacja kredytowanej nieruchomości

komentarzy 7

Pytanie: Czy mogę jeszcze zatrzymać postępowanie tuż przed licytacją dogadując się z bankiem i czy bank pójdzie mi na rękę i zechce się dogadać ze mną jeśli już wyznaczył termin wyceny kredytowanej nieruchomości?

Odpowiedź: A zatem bank już wpłacił zaliczkę dla biegłego który ma dokonać opisu i oszacowania nieruchomości. Oczywiście może Pani próbować dogadać się z bankiem tylko nasuwa się pytanie, co może Pani zaoferować bankowi a konkretnie, jak wysokie wpłaty i z jaką częstotliwością, aby bank wniósł o umorzenie bądź zawieszenie egzekucji z nieruchomości. Może Pani (oprócz zaproponowania bankowi harmonogramu spłat kredytu) delikatnie zasugerować bankowi że jeśli biegły zbyt nisko (Pani zdaniem) wyceni nieruchomość, to zaskarży Pani czynności komornika w tym zakresie (szacuje biegły ale zaskarża się czynności komornika, tak to dziwnie jest unormowane) i wówczas temat przeciągnie się o kilka miesięcy. A jeżeli nieruchomość jest zamieszkała, to taka sytuacja zniechęca potencjalnych licytantów – o tym też może Pani wspomnieć bankowi.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

13/02/2015

Komentarze do 'Gdy zbliża się licytacja kredytowanej nieruchomości'

Subscribe to comments with RSS

  1. Bank ma głęboko gdzieś to czy dłużnik będzie blokował czy nie. Kary , odsetki i rożne opłaty będą rosły. A nieruchomość jest i najprawdopodobniej będzie z czego spłacić. I interes się kręci…:)

    Michał

    13 Lut 15 17:40

  2. Taaaa, zwłaszcza jak było wzięte 100,000 CHF po kursie 2,5zł, a mieszkanie warte dziś połowę kredytu.

    Mike

    13 Lut 15 17:43

  3. Nie wszystkie kredyty są w CHF. I zapewniam cię że nawet i przy tych kredytach spryciule z banku wiedzą jak na nich zarobić…. „Oni nie są palcem robieni”

    Michał

    13 Lut 15 17:56

  4. taaa spryciule zarobią… wycisną z licytacji, resztę sprzedadzą do sekurytyzacji za 8%. kwestia wartosci nieruchomosci, wysokości kredytu itp.

    ryszard ochódzki

    13 Lut 15 20:50

  5. Ale nawet w najgorszym możliwym scenariuszu(dla banku), jeżeli kwota uzyskana ze sprzedażny nieruchomości nie wystarczy na wszystko to pozostaje im ‚niewolnik’ do końca życia. Wszystko co nieszczęśnik w przyszłości zarobi bank zabiera. Oczywiście znajdą się tacy, którzy będą się ukrywali, ale będą też tacy którym zostanie wynagrodzenie minimalne(to co wolne od zajęcia).
    A druga opcja to kredyty są ubezpieczone – bank nie traci tylko ubezpieczyciel.

    Michał

    14 Lut 15 06:06

  6. Nie do końca z tym niewolnikiem do końca życia, z doświadczenia widzę /5 kredytów/ , ze nawet jak bank przy średnim kredycie około 50 -100 tysięcy zabiera z pensji 500-700 złotych miesięcznie to i tak bardzo szybko je puszcza za bezcen do windykacji. 10 banków a żaden nie chciał nawet po złości nieruchomości licytować w kredycie. Teraz banki długów chcą się pozbywać jak najszybciej.

    XXX

    16 Lut 15 23:25

  7. chcę się pozbywać, i to nie teraz ale i od wcześniej. z prostej przyczyny – przepisy prawa o tworzeniu rezerw. sprzedaż długu uwalnia blokowaną rezerwę

    ryszard ochódzki

    17 Lut 15 22:41

Skomentuj